Dziadułek się przedwczoraj w czymś wymazał...śmierdział okropnie, posłanie też. Posłanie uprałam, dziadka też musiałam, nie było wyjścia ;)
Ale mu się loki po tej kąpieli zrobiły :eviltong: wczoraj go czesałam to aż ciężko chwilami idzie przez te zawijaski ;)
Uwielbia śnieg, wybiega z domu w podskokach i lata zadowolony :loveu:
Nie wypuszczam go na długo, bo to już domowy pies i to starszy, żeby mi się nie przeziębił.
Poza tym ok ;)