rusia
Members-
Posts
20 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Łódź
rusia's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
ŁÓDŹ Afgan -szkielet 28 07 2007 poszedł do domku :)
rusia replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
hop do góry psinko! -
niestety nie wiem jak zmienić temat wątku, chciałam napisać, że kundelek z Łodzi pilnie znalazł nowy domek, ale nie mogę nigdzie znaleźć takiej opcji :/
-
właśnie dlatego nie czekałam na nią, tylko szukałam dalej. Ludzie czasami mają jakiś pomysł, z którego za chwilę rezygnują. Aż strach pomyśleć co by było gdyby taka osoba rozmyśliła się w miesiąc po zaadoptowaniu pieska...brrrr
-
No to tak... Pojechaliśmy wczoraj, to są starsi państwo, na emeryturze. Pani bardzo się ucieszyła, że będzie miała z kim chodzić na długie spacery, które bardzo lubi. Urwisek został u państwa. Spytałam czy będę mogła odwiedzać pieska, bardzo się na to ucieszyli, powiedzieli, że zawsze będę mile widziana. Obiecałam im przywozić jedzenie, wzięłam na siebie szczepienia Urwisa, niedługo też idziemy do lekarza, żeby go wysterylizować. Strasznie to przeżywam, nie mogłam spać, popłakuję sobie cały czas, już o 6 rano chciałam dzwonić i pytać jak mu jest. Wytrzymałam jednak do 10 i zadzwoniłam dopiero wtedy. Urwisek jest spokojny (no nie ma co się dziwić, nowe miejsce, nowi ludzie), ale ładnie je, chętnie poszedł na spacer, nie wyrywał się i zaczął się już do nich łasić. Państwo są bardzo mili, w marcu zdechł im piesek i bardzo się ucieszyli że teraz będą mieli Urwiska. Kilka dni temu znaleźli też strasznie skatowaną ok. 10-letnią jamniczkę, którą teraz pielęgnują, więc Urwisek ma jeszcze "damskie towarzystwo". Jamniczka wczoraj była bardzo radosna, zaczepiała Urwiska, chciała się z nim bawić. Jednak on wczoraj był przestraszony, ale dziś już podobno szaleją razem, w nocy razem spali:) Mam nadzieję, że Urwis szybko przyzwyczai się do nowego domku i do nowych właścicieli... Idę sobie popłakać :( Dziękuję Wam wszystkim za okazaną pomoc, za ogłoszenia, za rady, za wsparcie, za wszystko. Cały czas będę obecna na tym forum, i gdy tylko będę mogła w jakiś sposób pomóc, chociażby przez podbijanie piesków do góry, to oczywiście możecie na mnie liczyć. Muszę porozmawiać z Panią, która odezwała się do mnie z ogłoszenia na allegro. Pani w ten weekend przeprowadza się do Łodzi, i jeśli zdecyduje się na 100%, to będzie chciała przygarnąć jakiegoś pieska, niedużego, bo ma tylko kawalerkę. Ale Pani pracuje w domu i ma mnóstwo czasu który będzie mogła poświęcić zwierzaczkowi. Tylko piesek będzie musiał lubić dzieci. Jeśli Pani się zdecyduje, to mam nadzieję,że pomożecie jej wybrać odpowiedniego kandydata.
-
zadzwoniłam do pani, przez telefon trudno cokolwiek stwierdzić, umówiłam się z nią dzisiaj, pojadę tam razem z Urwiskiem, zobaczymy co to z tego będzie...
-
Niestety nie udało mi się skontaktować wczoraj z panią, dziś po południu kolejne podejście. To, co ludzie robią z psami to jest jakiś koszmar. Każdy, kto decyduje się na psa, powinien liczyć się z tym, że jest to żywe zwierzątko, które ma swoje potrzeby. Nie jest niczym trudnym wyprowadzanie psa trzy razy dziennie, przygotowanie mu posiłku i zadbanie o jego czystość. Praca też nie powinna z tym kolidować, ja, gdy nie mogłam wyprowadzić swojego psa, to prosiłam o pomoc zaprzyjaźnionych sąsiadów, zawsze się znajdzie jakieś rozwiązanie! Żeby tylko nie zostawili tego amstaffa gdzieś na pastwę losu, ludzie są niestety nieobliczalni :(
-
Pani, do której miałam zadzwonić po 16 jeszcze nie ma, mam dzwonić po 18, także jutro rano napiszę co i jak wyszło z tej rozmowy. Jestem dobrej myśli...
-
DOMEK NADAL POSZUKIWANY!!! Choć odezwała się do mnie Pani z allegro, która na 90% będzie chciała go zabrać do swojego nowego mieszkanka w Łodzi, najpewniej w przyszłym tygodniu. Moja mama spotkała też Panią zainteresowaną Urwiskiem, Pani widziała zdjęcie, mam zadzwonić do niej dziś po 16, zobaczymy, trzymajcie kciuki:) Co do alergii, Patrycja (czyli moja niunia) bardzo dobrze znosi przebywanie na świeżym powietrzu. Tak jak już pisałam działamy na zasadzie prób i błędów. Nie ma uczulenia na mleko, na jedzenie, obserwuję regularnie co się z nią dzieje. Kurz-owszem, na zwierzaki też źle reaguje. Naprawdę trudno jest stwierdzić jednoznacznie co jak i dlaczego, ale ja nie wyrzucam swojego psa do lasu tylko szukam mu dobrego domku, kogoś kto go pokocha równie mocno jak my i kto zapewni mu odpowiednie warunki, kogoś u kogo Urwisek będzie się czuł naprawdę bardzo dobrze. Obie te Panie sprawdzę, bo chcę mieć pewność, że wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Nie jest to dla nas łatwa decyzja, ale codziennie obserwuję jak moje dziecko cierpi i jak Urwis nie rozumie dlaczego musi siedzieć w oddzielnym pokoju. To tak jak kazać dziecku za kare stać w kącie.
-
na razie jedziemy do niedzieli na działeczkę. Wszyscy sobie odpoczniemy, a Urwinio wybiega się w końcu i będzie mógł pocieszyć się szerszym otoczeniem niż pokój. Droga Evro, próbujemy wszystkiego, ciągle sprzątam, psa szczotkuje, kąpię, posłanie mojej niuni zmieniam, piorę, używam aerozoli. Ehhh, duzo tego wszystkiego. Niewiadomo na co to jest, niestety jesteśmy skazani na metodę prób i błędów:(
-
Pomóżcie!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Urwisek czeka! To naprawdę jest pilna sprawa!
-
Urwisek czeka cały czas na nowy domek!
-
[URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=216534349[/URL] tutaj możecie zobaczyć ogłoszenie na allegro, które zostało umieszczone przez szajbusa (właściwie to chyba szajbuskę :)), stokrotne DZIĘKUJĘ