Zdaje sobie doskonale sprawe z tego jak wyglada ten pies, dogami interesuję się od dawna. Czytałam o nich sporo i wiem o nich napewno nie wszystko, ale bardzo, bardzo dużo. W moim domu zwierzeta sa obecne odkad pamietam i zadnemu nie bylo zle, a zapewniam że zawsze traktowane były jak członkowie rodziny. Mogę to śmiało powiedzieć, gdyż wszystkie nasze zwierzaki czuły się i czują u nas dobrze. Sprawa utrzymania, szczepien, opieki weterynaryjnej jest sprawą oczywistą, bo pies to przyjaciel, a o przyjaciół się troszczy. A jeśli chodzi o członków rodziny to różnie z tym bywa. Jak pojawiła się u nas w domu Miszunia, nie każdy wyrażał chęć zamieszkania z nią ale bardzo szybko okazało się że jest oczkiem w głowie wszystkich domowników i jest traktowana nie jak pies, a jak członek rodziny. Znam przypadki gdzie ludzie podejmują bardzo przemyślane decyzje i okazuje że nie są one trafne. Napewno nie chciałabym skrzywdzić Erosa bo za wiele już przeszedł a jego szczęście jest dla mnie priorytetem.