i jak zadzwoniłaś??
Bo chyba takiego drugiego Blusika nie ma w schronisku także się nie pomyliłam. Widziałam jak opiekun miał Go na smyczy a przy Nim biegły dwie dziewczynki bardzo szczęśliwe oraz ich tata. Dziewczyny mogły mieć jedna tak z 9 a druga z 13. Na pierwszy rzut oka widać że to porządna rodzina ale w sobotę spróbuj wziąć wyciągnąć nr telefonu do tych ludzi i po prostu ich odwiedzić :)