kaszmir jest z hodowli 'z ulicy krótkiej'. pojechalam po niego az do zdunskiej woli ale bylo warto :p
jest strasznie ruchliwy, ma mnostwo energii, ciagle odgryza mi uszy, nos i usta, ale jakos to wytrzymuje!
jest strasznym glodomorem, zamiast gryzc polyka jedzenie w calosci, wiec troche sie boje ze sie kiedys zadlawi..
poza tym chyba brakuje mu kontaktu z malymi pieskami bo w zdunskiej woli mieszkal z 6 innymi cziłkami a u mnie jest sam. z wiekszymi psami jakos sie nie bawi bo strasznie sie ich boi. ostatnio nawiazal blizszy kontakt pyszczkowy z yorkiem, ale tamten chyba chcial udowodnic kaszmirowi swoja wyzszosz i go obsiusial. co za maniery :roll:
to narazie tyle o nim. jakbyscie mieli jakies cenne rady, np. jak oduczyc psa zabierania mi poduszki w nocy to bylabym bardzo wdzieczna :lol: