witam serdecznie. chyba nie urwal sie watek Kai?? kurcze tak smutno sie zrobilo. a ja chcialam o wesolych rzeczach napisac. wrocilam do domku juz kilka dni temu (egzaminy zdane), wysciskiwanie Kai nie mialo konca :loveu: Ale ona tu szaleje, biega za kotami po podworku jak wariat. ostatnio sie tak rozpedzila, ze nie zdazylam jej zlapac zanim wpadla na sietke, ale w ogole sie tym nie przejela i ganiala dalej. to jest normalnie szatan a nie pies:lol:.Czasem podskakuje do gory na czterech lapkach, wyglada to przekomicznie. postaram sie zrobic jej wtedy zdjecie i pozniej je wkleje. pozdrawiam serdecznie.