Ziutus ma sie bardzo dobrze. Wlasnie mu zdjecie zrobilam, bo gryzie stara kosc kolomnie przy komputerze, ale mi gdzies odczytywacz kart wcielo, i niezciagne zdjec!:mad::angryy:
Mowimy na niego z TZ "Opa", po polsku dziadzio:evil_lol:, ale wcale niedziadek z niego. Potrafi ganiac za pilka jak szalony, warczec jak wsciekly jak chce mu sie zabrac, a moj TZ to bardzo lubi sie z nim bawic w ten sposob, i taki huk przy tym robia, ze wychodzic musze. Ziutus jest taki smieszny, tak sie z niego usmiac mozna, jaki grozny probuje byc:evil_lol:. Przez ostatnie 3 dni to calymi dniami deszczyk padal, i wcale mu sie to niepodobalo, ledwo noge na dworze podniosl, to juz ciagna na smyczy do domu.
Ale jest kochany, i niewiem czy bedziemy w stanie sie z nim rozstac jak mu domek bym znalazla. Mimo ze wiem ze znow jakies staruszki biedulki czekaja na pomoc.:shake: Na razie idzie jutro moj najdluzszy tymczasowicz w koncu do domku!!! Tak sie ciesze!:multi::multi:
A Dianka idzie najprawdopodobniej pierwszego maja tez do domku!
A Gipsonik to jest poprostu cudowny pies!:loveu::loveu::loveu: Chyba go nieoddam:eviltong::eviltong::eviltong::cool3: