No co Ty:razz:
Ja to z przyjemnością pojechałam. Podko****ę się po cichu w Teośku:razz:
Tylko, żeby mnie też z przyjemnością z pracy nie wyrzucili:evil_lol:
Ale, ten, tego....TZ mój to chyba prorok jakiś;)
Zarzekałam się tydzień temu, że dziś z Teośkiem nie pojadę, że już nie mogę, że czasu brak i takie tam. A TZ na to, że jak nie pojadę to mu tu kaktus wyrośnie:cool3:
I bynajmniej nie pokazywał na dłoń:diabloti::diabloti::diabloti:
Pojechałam - znaczy chyba nie wyrósł;)