Hej :)
Sunia troche posmuta i będzie dobrze :) szybko przeleca dni i będzie znowu u swojego Pana :)
Mój Brando to taki sprzedawczyk , jak był parę dni u Dominiki to po 5minutach zapomniał o mnie i było ok :p za to Leon mega by przeżył ... dwa lata temu jak pojechaliśmy do Niemiec na kilka dni to został u mojej babci która zna doskonałe tak samo jak dom. Początkowo jadl ale był nieswoj , ostatni dzień babci już się serce krajalo i zaczęła mu mówić , ze Ania niedługo przyjedzie no i koniec - pies przestał jeść i non stop wpatrywal się w okno albo siedział pod bramą ...