Droga Pani Irenko
Jest 01.21 wszyscy już śpią, a ja zasiadłam do komputera, żeby zrobić Pani niespodziankę. Bardzo się cieszę, że Kajeczka jest z nami. Pokochałam ją, jak tylko przekroczyła próg domu. Jest cudowna. Bardzo przypomina mi Sareczkę.
Jest taka mądra. Myślę, że będzie jej u nas dobrze. Chyba spodobaliśmy się jej, bo biegała i merdała ogonkiem, no i szczekała przy tym tak, że Dafi dołączyła się do tego koncertu. Trudno było je uspokoić.Kaja oczywiście "zaopiekowała" się jedzonkiem Dafi, która zaskoczona tą sytuacją stała jakby ją zamurowało. Jest trochę zazdrosna i łasi się, jak tylko wołam Kajeczkę. Muszę wtedy przytulać i głaskać obydwie. Kaja już całkiem dobrze radzi sobie z wychodzeniem z domu. Z Dafcią jeszcze się obserwują. Cały czas czuwam nad tym i przyglądam się im. Przykro mi, że nie mogę na razie wysłać zdjęć, ale mam małą awarię aparatu. Postaram się jak najszybciej to naprawić.
Będę pisała co jakiś czas. Proszę się nie martwić. Pozdrawiam serdecznie mama Karolinki