Jump to content
Dogomania

Zmysł

Members
  • Posts

    12213
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Zmysł

  1. [quote name='emilia2280']To ja poprosze moje 126.16 (minus prowizja banku) przelac na konto Erki z Kielc. Wyslac Evie2406 detale konta na pw, czy ktos inny ma teraz te pieniádze w posiadaniu?[/quote] do Evy wysłać
  2. Soda jest bardzo fajna przecież
  3. Kaskaderku, gdzie twój domek?
  4. Czy tylko my pamiętamy o psiaku?
  5. [quote name='Tomo 2']Wiecie takie zakończenia są budujące i zawsze napawają mnie optymizmem , nadzieją w sens pomocy i wiarę w ludzi . Pozdrowionka :lol:[/quote] święte słowa!
  6. Zapraszam na "sportowy bazarek": [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10239095#post10239095[/URL]
  7. Koteczek wciąż samotny
  8. Cały czas ta sama sytuacja
  9. [quote name='tomcug']A ja nie mogę przeżyć, że mnie tak nie będzie. :placz: W wakacje to na piechotę bym przyleciała, ale to jednak jeszcze nie wakacje. Trudno, może jeszcze kiedyś się złoży....[/quote] ja też nie mogę tego odżałować
  10. A u Buliego nikt nie bywa:shake:
  11. Jak będę się wybierał to zawiadomię Cię. Chociaż w najbliższym czasie niestety nie dam rady
  12. Z uporem trzeba przypominać o Borysku
  13. [quote name='tomcug']Mam prośbę, daj znać, jak dotrą pieniążki za kocyki. W poniedziałek powinny być na koncie.[/quote] oczywiście. i paczka też powinna być w poniedziałek.
  14. [quote name='Margo05']Cieszę się, że nie jestem sama w tej opini [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG] Niemożność wsparcia wielu dogomaniaków bazarkami tylko dlatego, że zwierzaki nie są zupełnie bezdomne, może zaowocować pozostawianiem ich w schroniskach. A wg mnie o wiele lepiej jest zabrać zwierzaka na choćby dt, czy dofinansowany ds, niż zostawić go w schronisku. I lepiej jest żeby trafił do kogoś, kto może nie w 100 % będzie w stanie pokryć wszystkie psiowe potrzeby finansowe, ale ofiaruje mu dach nad głową, a co ważniejsze miłość i opiekę. Jeśli nie będzie możliwości zrobienia bazarków na potrzeby tych zwierzaków, to wiele z tych, które mogłyby trafić do jakiegoś domu, zostanie w schronie. Poza tym czasem się zdarza (niestety często), że człowiek bierze zwierzaka i ma świadomość zwiększonych wydatków. Jednak okazuje się, że wzięta bida ciężko zachoruje, a jej leczenie przekracza możliwości obecnego właściciela. Może dlatego, że brał pod uwagę szczepienia, ew. zabiegi kastracji, drobne choroby. Ale nie wiedział, że np. jego pies na spacerze złamie sobie łapę biegając i że koszt tej operacji wyniesie ponad tysiąc złotych + dodatkowe koszty badań, leków, rehabilitacji. I że zamknie się to kwotą 2500 zł. (miałam taką sytuację u koleżanki - zapożyczyła się i ledwo ciągnie koniec z końcem). Jeśli mamy zakładać, że każdego kto bierze zwierzaka musi być stać na jego ewentualne leczenie rzędu kilku tysięcy złotych, to większość ziwerząt zostanie w schronach. Bo większości ludzi na to nie stać. Mimo najszczerszych chęci. Zdarza się również (jak właśnie zdarzyło się u mnie na początku roku), że człowiek nagle traci stabilność finansową i dotychczasowe dochody, które bez problemu pozwalały na wzięcie zwierzaka i jego ewentualne leczenie, gdyby zachorował. Ja swoje kotki (psa niemogę [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG]) brałam z pełną świadomością, będąc pewna, że bez problemu podołam kosztom ich utrzymania i ew. leczenia. I co z tego, skoro na początku roku dostałam takiego kopa od życia, że w chwili obecnej, po opłaceniu koniecznych opłat, mam na utrzymanie 3 ludziów i 2 kotków raptem 500 zł. (a wcześniej było dużo więcej). Czasem jak pięknie jest to mi wpadnie 100-150 zł. extra. Ale nie zawsze. Jeśli teraz nie daj Boże zachoruje któraś z moich kotek, to co mam zrobić? Uśpić, zabić inaczej? Oddać do schroniska? Wyrzucić na ulicę? Czy może patrzeć jak gaśnie w oczach? A może mam spróbować ją leczyć z tych środków jakimi dysponuję, a dziecko zaangażować do zbierania po śmietnikach bądź żebrania pod kościołem? Żebyśmy mieli co zjeść czasami? Taka dodatkowa kara, za to, że dostałam kopa w rzyć? Dzięki temu, że dogomaniaczki pomogły mi z moimi kotkami, teraz ja próbuję pomóc innym zwierzętom. W taki sposób w jaki jestem w stanie. To moja forma wdzięczności za okazane serce i okazaną pomoc. I uważam, że obieranie możliwości znalezienia środków poprzez bazarki na zwierzaki potrzebujące i cierpiące jest świństwem. Bo to, że zwierzak ma swojego ludzia, nie oznacza, że ma cierpieć tylko dlatego, że ten ludź nie może sam pokryć pewnych kosztów.[/quote] i to także 100 procent racji
  15. Pewnie wkrótce będą
×
×
  • Create New...