I znowu psia tragedia. Otrzymałem wiadomość od znajomego znajomego i obiecałem pomóc.
[B][I]Przeważnie nie wysyłam takich maili....[/I][/B]
[I][B]Czyli maili do wielu osób. Ale sami widzicie. Wczoraj znalazłem w [/B][/I]
[I][B]lesie młodego psiaka, o którym to jedno wiem, że na pewno został [/B][/I]
[I][B]wyrzucony z samochodu - zgodnie z tradycją naszych rodaków, którzy przed wyjazdem na wakacje robią porządki w domu. Co się nie mieści w kuble na śmieci - zostawiają w lesie pod miastem (np. pod Warszawą).[/B][/I]
[I][B]W południe i wieczorem sprawdzałem, czy nadal biega i szuka (tj. czy nikomu nie zginął). Nie. Pies nie miał obroży, histerycznie biegał za samochodami. Pewnie do dzisiaj rana spotkałby na drodze koła jakiejś ciężarówki. No ale go zabrałem - i teraz mam kłopot. Mam w domu tyle przygarniętych zwierząt, że za chwilę zacznę [/B][/I]
[I][B]prowadzić schronisko. To niemożliwe :)[/B][/I]
[I][B]Może sami myśleliście o psiaku, może kogoś znacie: podajcie namiar do mnie.[/B][/I]
[I][B]Krótko o psie.[/B][/I]
[I][B]Bardzo młody, mały, żywy. Nie wyrośnie na wielkiego psa. To widać. Jak na nową sytuację - wyjątkowo posłuszny (nauczyłem go nie [/B][/I]
[I][B]gonić kotów w trakcie 15 minut spaceru, potem obserwowałem na [/B][/I]
[I][B]podwórku - nadal tego nie robił - chociaż miał chęć). Rozumie [/B][/I]
[I][B]podstawowe polecenia (zostań, nie rusz). Ma ładną sierść i jest [/B][/I]
[I][B]zdrowy (był dobrze karmiony, myślę, że chował się w mieszkaniu).[/B][/I]
[I][B]Mógłbym długo o nim pisać, ale do rzeczy. Popytajcie znajomych. [/B][/I]
[I][B]Pomyślcie sami. Wyślijcie opis i fotki oraz dane kontaktowe do mnie:[/B][/I]
[I][B]Sławek[/B][/I]
[I][B]0-601 20 49 94[/B][/I]