KamilaS, pokazuj Wacusia tej Pani. Myślę że dla starszej osoby starszy piesek jest w sam raz. Jeśli chodzi o Wacusia to potrzeba tylko troszkę cierpliwości, żeby mógł przyzwyczaić się do nowego otoczenia. Do tymczasowej pani i jej córki początkowo podchodził nieufnie, w pierwszy dzień warczał i nawet dziabnął w rękę koleżankę, ale minęły 3 dni a on już jak córka wychodzi to piszczy z tęsknoty. Żal mi psiaka, potrzebuje jak najszybciej stałego, cierpliwego domku. Osoba która zaadoptuje Wacusia będzie miała z niego prawidzwego przyjaciela. Trzeba mu dać szansę.