Psiaki mają krótką sierść, więc w schronisku jest im zimnu. Nie przywykły do betonowych boksów. Malec strasznie rozpacza, sunia stoi ze smutkiem w oczach. Żal patrzeć na jej rozpacz. :placz:
Pies jest doskonały jako stróż domu. Spokojny ale czujny. Do niewielkiego ogrodu, bo nie musiałby biegać z kąta w kąt. Nie rozumię czemu nikt go nie chce.
Sukę, bulkowatą ale ewidentnie kundel. Sunia stała i się trzęsła z zimna. Zaraz pomyslałam o Tango. Bo przecież te osiem szczeniaków zajęło jego potencjalne miejsce w jakimś domu.
Z ostatnej chwili:
pies żyje. Pan Rafał ugotował mu ryżu z kaszką - zjadł ok 1/2 szklanki i puszkę karmy i troszeczkę suchej karmy.
Dostał kolejne kroplówki i zastrzyki.
Zrobił siusiu i parę kroków. I śpi.
Kiarunia nikt nie chce cię docenić, ani twoją urodę, ani twoje wielkie serce.Te ludzie to głupie jakieś, albo ślepe. Leczyć się, leczyć bo będzie za póżno.