Witajcie wszyscy.
bardzo spóźniona informacja ode mnie ale dopiero po latach natrafiłem na ten post. Pitagoras trafił do mojego domu w lesie pod Radomiem . Był moim najwspanialszym przyjacielem i najcudowniejszym psem z jakim miałem czy mam do czynienia przez całe swoje życie . Żył z nami i innymi zwierzętami 8 lat , po paru miesiącach odkąd się u nas pojawił nie potrzebował smyczy , nie potrzebował specjalnej tresury, potrzebował lidera. Wychował 8 kociąt które kochał jak swoje. Jedyne co zmajstrował przez 8 lat życia to wyrwał potężny stalowy stojak na rowery pod marketem i przeciągnął go po całym sklepie w poszukiwaniu swojego pana .
pozdrawiam serdecznie .
mnie złych psów.