Mam bardzo nieprzyjemne doświadczenie z tym sędzią. Za dużo by pisać odnośnie całej sytuacji. W każdym razie tego dnia, kto nie schodził z ringu, to miał do niego uwagi, przy czym to nie były uwagi w stylu "Przecież mój piesek jest najładniejszy, a on tak go ocenił". Nawet Pani sędzia, która wystawiała swojego psa dziwiła się czemu tak dziwnie ocenia. Kiedy kontaktowałam się po wystawie ze Związkiem Kynologicznym celem wyjaśnienia jego uwag, to było im wyraźnie głupio, że tak wyszło.