-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
a tymczasem w Gdyni:( http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,Makabryczne-odkrycie-w-Gdyni,wid,12596235,wiadomosc.html?_ticrsn=5&ticaid=5ac2c ciotka, wiem że zawalam Ci wątek ale... kilkoma słowami możecie pomóc Justynie spełnić swoje marzenie...zasłużyła na to... http://www.dogomania.pl/threads/191518-Justyna-supermama-i-jej-marzenie...?p=15252307#post15252307
-
Wiem jak smakuje śmierć. Próbuję ją oszukać.MA DOM!
Betbet replied to Betbet's topic in Już w nowym domu
a jakie on ma tam szanse na dom..trafi na ulice znowu:( -
No to do dupy...z tymi kojcami:/ A coś na wystawie pisałaś...że fajne...chyba że pogmatwałam informacje. Brązowa, nie ilość głosów nie przekłada się na korzyść majątkową, ale jak się komuś 10 odruchowo kliknie to sie nikt nie pogniewa;)
-
[B][COLOR=red]Nie nazywam się.[/COLOR] Nie zaznałem przywileju bycia czyimś, nie mam swojego człowieka więc dla wielu nie istnieję. Uciekam przed śmiercią już całe dwa i pół miesiąca, odkąd przyszedłem na świat. Nie chciałem, teraz już wiem, że nie chciałem się urodzić. Ale ktoś nie wysterylizował swojej kocicy, wyjeżdżał, oddał ją do kogoś, ten ktoś zmieniał mieszkanie, wypuścił kotkę na wolność. Bo sobie poradzi. Poradziła ledwo, urodziła kolejny miot niechcianych nas...kociaków.Choroba wyniszczała moje ciało. Cierpki smak smierci rozchodził się w moim pyszczku. Nie mogłem jeść ani pić. Nie mogłem...nie chciałem... Aż w końcu smierć zamknęła mi oczy. Miałem taką nadzieję. Niestety, ból mówił o tym, że to jeszcze nie koniec... A potem było ciepło...i jasno. Ktoś otworzył mi oczy, wlewał na siłę coś do pyszczka, kapał, nacierał... Jest ciepło. Są inne koty. tu nie ma dla mnie miejsca na dłużej. Nie oszukałem jeszcze śmierci... potrzebuję pomocy... [COLOR=green] Wstyd mi prosić, ale apeluję do Państwa i proszę o dom. Jestem bezdomny, mam 2,5 miesiąca, jeszcze troszkę choruję. Będę leczony przez dobrą kobietę,ale ona ma 6 kotów... Nie mogę tu zostać. Nie byłem notowany, nie zabijam i nie kradnę. Chciałbym umieć się bawić, nie bać się bawić. Chciałbym żeby ktoś mnie przytulił.[/COLOR] Poproszę Państwa o dom. Nie jestem rasowy. Jestem kocurkiem. Przepraszam, że robię kłopot, bo przyszedłem na świat... [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/8707/dsc06055z.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/3154/maly2.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/7982/dsc06067m.jpg[/IMG] [/B]
-
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
ktos mial prosty ale genialny pomysl z tym wozkiem...!!! -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
eeeeeeeeeehehehehehehe!!!!! wooooooow ale dawka fooot no i komentarze...bezcenne! -
No ale może to jeszcze nic takiego...hm? Nie wpadaj w panikę, spokojnieeee. Rób i dawaj fotę . I dawaj znać po wetce dzisiaj!
-
Ciotki spanielowe...mam załamkę... Byłam, widziałam i... pierwszy raz w życiu z czymś takim się spotykam. Pies właśnie z tego wątku, Aslan: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190778-Aslan-cocker-spaniel-coraz-bardziej-agresywny...Kastracja-konieczna%21?p=15175602#post15175602"]http://www.dogomania.pl/threads/1907...2#post15175602[/URL] Wyjście z nim na spacer graniczy z cudem. Pies wisi na smyczy,wymiotuje,ciągnie,dalej wymiotuje.Nic ani nikt nie jest w stanie go uspokoić. Jak widzi innego psa to nie, nie szczeka...on skamle, drze sie tak, że ludzie wyglądają z okien. Potem pies odchodzi ,a on nie może się uspokoić... Podziwiam właścicieli, że go nie oddali... Tak, podziwiam, bo mają chore dziecko... I mam świadomość, że to ja im tego psa oddałam do adopcji. Załatwiłam tańszą kastrację, którą opłaci moja przyjaciółka. Poprosiłam o pomoc najlepszą behawiorystkę w okolicy, ale to będzie kosztowało... Jeszcze nie wiem dokładnie ile, ona musi ocenić co da sie zrobić. Czy ktoś jest w stanie nam jakoś pomóc groszem? Ja deklaruję od siebie 100 zł, tyle samo Ola na kastrację i Agnieszka na ewentualne szkolenie. Boję się...a co będzie jeśli to nie starczy? Oni chcą o niego walczyć, ćwiczyć, nie chcą go oddawać... ale nie mają środków... Nie mogę przestać o tym myśleć...
-
brak słów... facet jest niepoczytalny, słyszałam o nim już baaardzo dawno temu...
-
Ludzie kupują trupki psów. Niektóre trupki wydają nawet odgłos nietrupkowy. To chiba wycieraczka, nie? Ale byś miała wyczadzistą, Akuch!!!
-
akucha polałam się ze śmiechu...oj tam Wiewiór...ja to z nimi muszę robić kolejny, tlyko teraz czasu coś nie mam w pracy:)
-
atka masz zapchana skrzynke...
-
To straszne... oprócz gęby Brązowej i kaerjot nie znam żadnej innej....:O
-
Atkaaaa Niebieska ma do Ciebie dzwonic, bo ona obecnie siedzi w Olsztynie. Ja już się tam nie mieszam. Owczarkowata...a dlaczego w końcu nie wzięłaś tej goldenki, ani szczeniaka Vizy ani pozostałych psów których adopcję rozważałaś??
-
Niebieska wczoraj do mnie pisała, dzowniłam do niej. Jest chętna na adopcję Tufiego, nie ma dostępu do internetu. Szuka psa żywiołowego, skorego do pracy. W domu ma suczkę wysterylizowaną i chciałaby wykastrowanego samca. Nie znam osobiście Niebieskiej, ale jeśli psiak jest jeszcze w schronie, może warto to rozważyć?
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
Betbet replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
huuuuuuuuh wesoło macie, nie ma to tamto;) -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Wrośnięte w biust włosy...powiadasz...no, Brązowa przyznam że udało Ci się mnie zaszokować -
Nie sadziłam, że to kiedys napiszę - Gromit ma DOM
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
łooooo noooo. ciekawości -
Haha dobre! JA tak samo czytam i myślę...dżizas leonbergera domieszkę rozpoznaję, ale gdzie dziewczyna goldena widzi? Olaboga. Buhahaha dobreeee!
-
Atkaaa nie jest z Ciapkowa właśnie...ych:/ JEst znikąd. Będę z nim ćwiczyć ale Gdynia mi wcale nie po drodze:(Na szkolenie kasy nie będzie... No i ..Gibsona bym nie pamiętała!!!:)
-
Czymam kciuka. Piękny pies z potencjałem, który szkoda byłoby zmmarnować albo źle skierować:) Atkaaa...hm...znasz kogoś z Gdyni kto może pomóc psu, który poszedł do adopcji z nieumiejętnościa chodzenia na smyczy i nieakceptacją innych samców? Złe nawyki rozwinely sie do takiego stopnia, że drżę czy dom sobie poradzi...:( Cocker spaniel... rodzina świetna choć się nie przelewa... póki co wymyśliłam kastrację na którą zbieram żeby im pomóc:/
-
No jednak namawiać na sterylizację:( W schronisku nie brakuje nieszczęść...
-
jaaaaaaaaakie zdjęcia łoooooooo! no i się zazdroszczę!;P
-
Nooo ale co z tymi telefonami, Atkaaaa coś konkretnego?