-
Posts
3799 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by IKA & SONIA
-
[quote name='Ulaa']Wyobraźcie sobie, że znalazłam jednak te fotki z lutego, gdy piesek żył na skwerku (były... na pulpicie :roll: najciemniej pod latarnią :roll:). Zimno, mroźno... A on na gołej ziemi leżał, między ruchliwymi ulicami. Pod wierzbą płaczącą... :-(:-(:-( tyle czasu tam był, a ja byłam tak blisko i jednocześnie tak daleko. Prawie od 7 miesiecy jestem często w tamtej okolicy i dopiero w zeszły czwartek zobaczyłam ten biedny kłębuszek Guciusia. Dzisiaj dużo było wylegiwania na słonku w towarzystwie moich suniek :loveu:. Guciuś z chodzeniem nie ma problemów, ale skakać to on raczej nie skacze. Na razie jest jeszcze ostrozny i trudno wyczuć od czego te problemy ze schodzeniem ze schodów. Jutro wyjaśni się wszystko. Prosimy jutro o trzymanie kciuków i o duużo pozytywnej energii.
-
Od wczoraj zaczął znaczyć teren w domu:evil_lol:, ale mu pogroziłam kiedy go złapałam na gorącym uczynku i przestał. Głosik ma niski i donośny. Ogon mu się praktycznie nie przestaje ruszać. Problemy ze schodzeniem po schodach są dosyć widocznie zwłaszcza w początkowej fazie schodzenia. Ma opory przy wchodzeniu do domu, ale jak przekroczy próg to biegnie na posłanie jak torpeda. Widać, że ulica odcisnęła swoje piętno na nim, bo potrzebuje swobody, lubi przebywać na zewnątrz i lepiej się czuje niż w domu, ale myśle, że z czasem przywyknie do spania w domku. W domu pozostawiony sam nie robi żadnych szkód. Chłopak jest na medal:lol:
-
Jesteśmy! Gucio ma w dalszym ciągu obolałe nerki, prostata jest już mniejsza, ale pani doktor stwierdziła, że zabieg kastracji pomoże w leczeniu całego układu. Dla 100% pewności w środę malec zostanie jeszcze przebadany, wstępnie zabieg jest planowany na 10:30. Będzie miał też robione prześwietlenie kręgosłupa, bo są problemy z tylnymi łapkami podczas schodzenia po schodach. Mamy mierzyć temp., kroplówki dzisiaj już nie było, jutro antybiotyk w tabletkach. Fotki będą jutro, bo zostały zrobione aparatem mojej drugiej "Połówki":lol: i dostanę je dziś późnym wieczorem. Jesli ktos mógłby mi napisać instrukcję jak je wstawić, to jutro to zrobię. Jeszcze smutasek z naszego Gucia. Kiedy nie widzę, sam ładnie wchodzi do domu i idzie na swoje posłanko, ale potem kiedy chcę go pochwalić za to on chowa łebek i chyba boi się mojej reakcji. Ktoś go musiał bić:-( Samochodem lubi jeźdźić, w poczeklani czeka grzecznie na swoją kolej i jest przyjecielsko nastawiony do wszystkich piesków, na kota też nie reagował:loveu: Jest po prostu kochany:loveu:
-
Źle zrozumiałam. Wczoraj napisałam do Ulki na priv wiadomość odnośnie tej kobiety. Nawiedzona jest niesamowicie:angryy::angryy::angryy::angryy: doprowadzić psiaka do takiego stanu a tu nagle taka troska. W odwiedziny chciała przyjechac, ciekawe po co. Odpisałam jej niedawno, ale cisza. Może już odpuści sobie. Brak słów .......
-
DT jest zakochany w Guciu:loveu:, ale ma już 4 psiaki na utrzymaniu(2 dziewczynki i 2 chłopaków-"łobuzów");) Na razie szukajmy mu wspaniałego domku, a my jako DT postaramy się mu dojść do formy psychicznej jak i fizycznej. Gucia czeka jeszcze zapoznanie z moim tatą, który obecnie jest w samatorium i pyta ciągle o niego. Zapomniałam napisac, że nasz Gucio został w piatek obdarowany smakołykami przez moją 8-letnią uczennicę Olę.:multi: Oby wyrastało więcej tak wrażliwych "młodych" jak ta dziewczynka.
-
Nocka mięneła spokojnie, Maluszek zaczął pić w końcu wodę, apetyt mu dopisuje. Wróciliśmy przed chwilką z kroplówki, jutro kolejna, a w środę kastracja. Niestety z jego psychika nie jest dobrze, apatia nie ustepuje:shake:. Upłynie duużo czasu zanim psinek poczuje się bezpiecznie. Jedynym pozytywnym jak na razie z jego strony sygnałem jest to, że macha do nas ogonkiem.
-
Maluszek ma się lepiej :multi:. Zjadł pieknie swoją porcyjkę, pospacerował z suniami po ogrodzie i dużo siusiał. Jego ciało już nie pręzy się tak jak rano, to musiało być spowodowane bólem. Boi się wychodzić z domu, dlatego jest wynoszony do ogródka, ale macha już do nas pieknie swoim ogonkiem:lol:. Spi teraz opatulony kocykami. Zauważyłam, że nie chce pić wody, natomiast rosołek wylizał do ostatniej kropli.