Ja obserwowałam sędziowanie P. Janusza Opary podczas oceny buldożków. Pan elegancko ubrany, kulturalny i miły.
Z niektórymi wyborami się nie zgadzałam, ale tak to jest. Zaskoczył mnie jednak fakt, iż Pan Opara nie zwracał żadnej uwagi na charakter psa! Suka przerażona, z położonymi uszkami, czołgająca się po ringu wygrywa z pozostałymi 11suczkami, a w porównaniu zostaje wybrana na NJwR. Druga suczka również czołga się, nie chce chodzić, zapiera się, jest podkurczona i przerażona- miejsce 3/12! Następnie jeszcze pies, mniej przerażony niż tamte dwie suczki, ale również nie współpracujący z właścicielem, przestraszony, taki, który najchętniej przykleiłby się do podłogi- wygrywa swoją klasę, w porównaniu zostaje ZWYCIĘZCĄ, a następnie otrzymuje BOB'a.
Wszystkie od jednej osoby. Nie wiem co myśleć...