Z tego co wiem to Pani miała zabrac sukę pod warunkiem ,ze pies bedzie mocno ogłaszany bo jak ona zdążyła zauwazyc suka nie była nawet na stronie fundacji wiec jakim sposobem niby miała znaleźć dom- pozostawie to bez komentarza :angryy:
Poza tym Pani miała sukę zabrac na tzw tymczas:diabloti:do chwili znalezienie jej nowego domu ale potem okazało sie ze Pani oddajac sukę cos tam chyba narozrabiała w naszym schronie wiec psa by jej nie wydali.
Zresztą z Olgą tez niekoniecznie ładnie postapiła nie informując ,ze ma w planie oddanie suki a potem dzwoniac jeszcze z jakimis pretensjami
Jednak problem sam się rozwiazał bo okazało się ,ze w miedzyczasie suka trafiła do adopcji