-
Posts
3445 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by truskawa144
-
[quote name='mikoada']Nie wiem czy ta "oferta" jest aktualna, ale chyba wypadałoby pomóc skoro rozpoczęło się całą akcję, sorki ja wiem, że są różne życiowe komplikacje itd. ale jeśli się coś zaczyna warto dokończyć...[/QUOTE] Raczej nie jest, do tej pory nie mogę się doprosić o zwrot 40zł za benzynę a już nie mówię, że jedzenie dla Wanilka zostało kupione tylko dzięki bazarkowi i pomocy z dogo. Dobrze,że on mało je bo i jedzenia by już nie było. W sprawie Wanilka nie miałam ani jednego telefonu! Muszę jak najszybciej wynieść jego klatkę z piwnicy bo nie mam miejsca na drewno które i tak mi ktoś przywiezie po znajomości i czeka na sygnał ode mnie, nie mogę tak kogoś trzymać w nieskończoność a drewno do kominka muszę mieć, zapowiada się ostra zima a kominek mi ogrzewa pół mieszkania. Jestem między młotem a kowadłem! Brałam Wanilka z nastawieniem ,że będzie u mnie kilka dni nie tygodni.
-
Buntuje, zaczyna trochę wyć, poszczekiwać. Na razie sąsiedzi się JESZCZE nie plują ale to kwestia czasu. Już kolejny tydzień jest u mnie i cisza. Clo zniknęła z wątku mimo, że miała pomóc Wanilkowi bo to ona go wypatrzyła i ona prosiła o pomoc dla niego. On NIE MOŻE u mnie dłużej zostać. Jakie są propozycje?
-
Wychudzona Bonita/Bonka, zostaje na stałe w DT :)
truskawa144 replied to Agnezia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Faro']czy Bona jest po sterylce??[/QUOTE] Nie, nie jest. -
Nie,nie. Bardzo dobrze zrobiłaś:) O to mi właśnie chodziło. Jak już adopcyjny działa to wolę jednak adopcyjny bo wiesz jak to z prywatnym jest:evil_lol:
-
[quote name='wtatara']fizia ale ten telefon truskawa miała nieczynny bo aparat miała zepsuty[/QUOTE] To jest stary tel. niedługo będę miała nowy ale na razie ten jeszcze żyje, raz mi się nie chciał włączyć przez kilka godzin czy przez dzień. To jest tel. adopcyjny schroniska ale można go śmiało podawać wszędzie, schronisko się nie obrazi:evil_lol: Ten tel. to moja inicjatywa więc jak coś z nim nie tak to się sama muszę martwić o nowy aparat i czasem go zasilić. Na razie działa:) Poza tym chyba ja to psisko najlepiej znam więc chyba najlepiej pytać mnie no i ew. transport czy cokolwiek też szybciej i sprawniej się ustali bez pośredników. Może by tak w razie czego na plakacie podać też maila, Fiziu jak myslisz?
-
Wychudzona Bonita/Bonka, zostaje na stałe w DT :)
truskawa144 replied to Agnezia's topic in Już w nowym domu
Ooo jest i Bona:) A raczej jej nowi opiekunowie. Czyli będziemy mieć info z pierwszej ręki. W imieniu schroniska dziękuję za przygarnięcie Bony, my już nie wiedzieliśmy jak jej pomóc. Ale tu tylko dom mógł zadziałać:) -
Dzięki Fiziu, ubiegłaś mnie:) Dziewczyny od rana staram się zalogować na stronę collie.info.pl ale to jest jakiś koszmar, dostaje maile z jakimiś dziwnymi pytaniami ale konto nadal nieaktywne. Mogę prosić kogoś o wrzucenie Skubiego na to forum? Lub na inne jakie znacie. Miałam konto kiedyś na jakimś innym forum collie ale nie mogę w ogóle znaleźć tamtej strony!
-
Wychudzona Bonita/Bonka, zostaje na stałe w DT :)
truskawa144 replied to Agnezia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kapsel']Boksie potrafią same sie zagłodzić jeśli nie mają człowieka. [/QUOTE] Tak, dlatego boksery zawsze pilnujemy i trzymamy osobno w szpitalu żeby mieć pewność, że jedzą, żeby było im cieplej i żeby mogły więcej czasu spędzać z człowiekiem i mieć spacery. Co jakiś czas trafiają do nas boksery, przeważnie zgłaszałam to do Tomka z Bokserów w potrzebie żeby jak najmniej musiały spędzić w schronisku. -
Wychudzona Bonita/Bonka, zostaje na stałe w DT :)
truskawa144 replied to Agnezia's topic in Już w nowym domu
A jadła u nas całkiem sporo, tylko szalała z tęsknoty. Całe szczęście, że jest już na DT bo my już więcej dla niej nie mogliśmy zrobić. -
Nowe fotki: [URL="http://img829.imageshack.us/i/foty1016.jpg/"][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/3993/foty1016.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img338.imageshack.us/i/foty1024.jpg/"][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6766/foty1024.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img685.imageshack.us/i/foty1028.jpg/"][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/2848/foty1028.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img692.imageshack.us/i/foty1031.jpg/"][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/7269/foty1031.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img543.imageshack.us/i/foty1033.jpg/"][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/2664/foty1033.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='wtatara'] Ja wiem ze jest ciężko ale Vanilek [B]siedzi w klatce w piwnicy[/B] , czy to są jakieś warunki. [/QUOTE] Ja od początku pisałam jakie warunki mogę mu zaproponować. Poza tym miał być w klatce kilka dni, niestety nic nie mogę poradzić na to. [quote name='Pysioo']Te zdjęcia to rzeczywiście duży problem. Wygląda na nich jakby był większy od owczarka szkockiego collie.[/QUOTE] Przecież ja w którymś poście pisałam ile ma dokładnie cm "wzrostu".
-
Jamniczkowata Pusia - Najmniejszy pies w schronisku. Ma DOM!!!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Oby więcej takich domów!! Proszę poczytać dogo, normalni ludzie są na wagę złota:) Tym bardziej się cieszę, że mojej Pusince się udało. Tak fajnego i bezproblemowego psa na tymczasie nie miałam od wieków. -
Jamniczkowata Pusia - Najmniejszy pies w schronisku. Ma DOM!!!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Oooo witamy:) Teściowa właśnie do mnie dzwoniła i mi poopowiadała o Puśce:loveu: Dziewczynka trafiła idealnie! Bardzo się cieszę. -
Jamniczkowata Pusia - Najmniejszy pies w schronisku. Ma DOM!!!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Pusia pojechała!!:) Przyjechała po nią pani z synem i synową. Tak sympatycznych ludzi to dawno nie spotkałam. Wszyscy widać, że kochają zwierzęta. Pani mi pokazywała zdjęcie swojej poprzedniej suni. No w ogóle się wszyscy się z miejsca zakochali w Pusi. Będzie miała super:) -
Jamniczkowata Pusia - Najmniejszy pies w schronisku. Ma DOM!!!
truskawa144 replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
Pusia jedzie jutro do domu!! Fajna pani z Warszawy z sympatyczną rodziną. Pani jest na emeryturze, zawsze miała jamniki, ostatni zmarł na raka w wieku 13 lat (tez przygarnięty). Pani ma czas, mieszka blisko Wisły, lubi długie spacery z psem. Mają w rodzinie innego pieska z którym razem będą jeździć na działkę. Pani sama zapytała o sterylke, chce ją jak najszybciej przeprowadzić. Konkretnie się z nią rozmawia, nie kluczy, nie zastanawia się. Jej synowa sama napisała do Fizi że chciałaby utrzymywać kontakt, wysyłać zdjęcia, informowac co u Pusi słychać. Oczywiście będzie umowa adopcyjna itd.