Wszystkie Cioteczki mają pozdrowienia od Kacperka
Byłam wczoraj z Kacperkiem na spacerku i muszę powiedzieć że psiaczek wraca w tempie oszałamiającym do zdrowia.
Rana na szyi jest już tak mała że kiedy ma zawiązaną chusteczkę (bo nosi ją zamiast obroży aby nie urażać tego miejsca)to jej praktycznie nie widać.Oczki też wyglądają ładnie.Wiadomo że na jedno widzi i to całkiem nieźle a i drugie wydaje się bardziej przejrzyste i jakby na nie coś widział.
Co do stanu psychicznego to ni ten sam pies .Jest otwarty na ludzi ,lubi się nadstawiać do głaskania ,a na spacerkach drepce jak młodzian.
Do pełnego szczęścia potrzebny mu już tylko własny stały domek