Jump to content
Dogomania

Hania&Andrzej

Members
  • Posts

    274
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hania&Andrzej

  1. Limko słodziaku, Wigilia to czas nadziei, radości, cudów - walcz kochanie, tylu osobom na Tobie zależy...Trzymamy kciuki.
  2. :diabloti::diabloti: jesteś pewna że NAPRAWDĘ nie możesz mieć boksera ??? :diabloti::diabloti:
  3. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :Rose::Rose:
  4. :modla:Go-siu, chociaż jedno więcej słóweczko o Taneczce.... ( i masz wiadomość na PM) ;)
  5. Limko słodziaku, nie waż się nawet wycinać jakichś numerów. Trzymam kciuki.
  6. Acha, a mówiłam że Fafelek to przystojny i zrównoważony facet :lol::lol::lol:. Grzej spokojnie Fafelku kanapę i przybieraj na wadze!
  7. No tak, spacerowego psa mi odbierają :placz:.......cudownie, bardzo sie cieszę ;););)
  8. OK, spacerki wieczornwe moje;)
  9. A na agresywną zaczepkę owczarka w klinice odpowiedział... zdziwionym wzrokiem, bez chęci odwetu, bez strachu. To chyba zapowiedż zrównoważonego i łagodnego boksera. Czas pokaże.
  10. Agnieszka ma rację, Fafelek juz wie że wszystko idzie ku lepszemu, zajmują się nim,więc chyba nie jest niechciany!!! Nie ma już czarnej rozpaczy w oczkach :lol:, nie ma zgiętego w pałąk psa. Na wieczornym spacerze był dłgołapy, piękny bokser (z daleka chyba nie widać że jest potwornie chudy i pogryziony :angryy: ) idący sprężystym krokiem i czasami zwracający już uwagę na otoczenie. Potrafi iść przy nodze, zmieniać kierunek razem z człowiekiem, nie wiem dlaczego nie słucha komendy "siad", ale jak siądzie to "podaj łapkę" wykonuje chętnie. No i warczał..., NIE NA MNIE, DO MNIE - jak zaczął się bawić w przeciąganie smyczy. Najpierw chwcił ją nieśmiało czekając jaka będzie moja reakcja, a jak zobaczył wyrażne przyzwolenie,to... doopka w górę, łepek do przednich łapek i zabawa na całego i głośnym dodawaniem sobie animuszu. Po prostu boksio ;););). Jak stwierdziłam, że dość już tej zabawy, przestał od razu. I kupka już odrobinnę bardziej normalna. Jest już lepiej, a będzie dobrze....
  11. Ja też podrzuciłam kilka. Wieczorem byłam w klinice, zeby odebrać wszystkie papiery Tane i 'przez przypadek' znalazłam się z bidulkiem na spacerku. Chudzina okropna, pokąsana i pobita strasznie, zrobił siusiu (chyba na zapas) i coś co przy sporej wyobrażni można by było nazwac kupą - po prostu leciało z niego :placz::placz:. Poza tym to śliczny chłopak, tylko wychudzony i zmaltretowany do granic możliwości. Łagodniutki, spokojny, bardzo ładnie chodzący na smyczy, w dalszym ciągu bez bokserzych iskierek w w oczach. Liznął mnie nieśmiało dwa, czy też trzy razy :-) - może poczuł iskierkę nadzieji że będzie już tylko lepiej?
  12. I ja dołączam się do prośby.... chociaż kilka słów o maleńkiej. Go-siu, dzisiaj wieczorem odebrałam wypis Tane z Kliniki i zalecenia weterynarza co do dalszego leczenia. Zeskanuję to jeszcze dzisiaj i prześlę albo Adze, albo Tobie bezpośrednio, ale musiałabym mieć namiar na Ciebie. A co do Tane to święta racja - jest cudowna. :lol:
  13. Trudno, domek nie wie co stracił. Tanieczka jest obecnie łysawą przekochaną boksereczką, za 2-3 miesiące będzie już ładną, przekochaną i łagodniutką bokserzą kruszynką - przypuszczalnie około 20 kg szczęścia do kochania. Pycholek ma uroczy, charakterek cudowny (cała klinika to mówi), wesolutka z niej psinka. :lol::lol::lol::lol::lol: Wydobrzeje w domku tymczasowym i, jak pisałam, będą się jeszcze bić o Tane.
  14. :lol: Są wyniki wymazu ze skóry i antybiodiagram. Suńka może iść między ludzi, również do dzieci, zwykłe środki ostrożności, czyli przestrzeganie higieny - mycie rąk po zabawie, niecałowanie psa - całkowicie starczą. Tanieczko - DOBREGO DOMKU !!!
  15. nie ma jeszcze wyników... :lookarou:
  16. Oj, dobrze byłoby... trzymam ręke na pulsie, jeszcze nie ma.
  17. Nie martw się Cez, żadna przyjemność spacerować z człowiekiem na końcu swojej smyczy w taką pogodę jaka była w weekend. Dzisiaj rano Tane była wesolutka i szczęśliwa z możliwości spacerku. A ja dostałam nieśmiałego buziaczka ;)
  18. Trzymanie kciuków i czerwona obroża Goni muszą w końcu zadziałać!!! Wróciłam niedawno z niedzielnego spaceru z Tane. W niepamięć odszedł już spanikowany pies na końcu smyczy, obecnie Tane jak każdy porządny pies zaczyna spacer od siusiu, na smyczy chodzi jużo wiele lepiej (jest po prostu bardziej pewna), jak się zaplącze,to często podnosi przednią łapkę czekając na uwolnienie. W dalszym ciągu jest bardzo zainteresowana wszystkim co się dzieje dookoła, a w małym stopniu już mną, no chyba że będę miała w ręce kawałek jej ulubionej bułeczki z pasztetową. Dziwne, na kurczaka kręciła już noskiem, widać że w klinice najada się do syta. Któregoś dnia, oddana już po spacerku, zobaczyła sprzątaczkę z mopem; wyrwała się w panice, usiadla przy moich nogach, a jak pochyliłam się nad nią to... dostałam buziaka. :lol::lol::lol: Drugiego buziaka,a właściwie całą serię, dostałam od niej w piątek, jak zciągnęłam ją ze stołu po zrobieniu kilku zdjęć rentgenowskich (dla małej był to ogromny stres, bo nie była usypiana do zdjęcia). A do tego w klinice mówią że jest radosnym psem o bardzo przyjaznym charakterze.:lol: Mała jest kochanym psiakiem który musi sie jeszcze sporo nauczyć, również tego, że człowiek może stać się dla niej wszystkim, całym jej światem i największą miłością, to taka plastelinka o kochanym boksiowym serduszku, dając jej dużo miłości - otrzyma się o wiele więcej w zamian. [COLOR=darkred]TRZYMAM KCIUKI ZA DOMEK DLA KRUSZYNKI !!![/COLOR]
  19. Gratulujemy !!! Cuuuudowna wiadomość. Zapadła nam ta sunia głęboko w serce. Limeczko, życzymy zdrowia i szczęśliwych dni w domku !!!
  20. Właśnie ze względu na podejrzenie problemów z sercem pies jest pod opieką właśnie dr Ilony. Na razie czeka się na działanie bromku w jakimś tam okresie czasu, ale "wątek sercowy" bynajmniej nie jest wykluczony, chociaż dotychczasowe badania serca nic nie wykazały. Burza mózgów może tu być naprawdę bardzo pomocna, tak że dziękuję wszystkim którzy się w ten wątek włanczają. Obserwując moją 9-cioletnią bokserkę i początek jej problemów związanych z wiekiem, pewna myśl zaczyna mi chodzić po głowie; muszę ją skonsultować z Iloną. Uśmiech dla wszystkich...
  21. Tylko "obejrzany", nie było propozycji elektroncefalografii; nawet nie wiem czy Poznań ją posiada. Ale faktycznie, warto sprawdzić. Tomograf jest w planach - jak na razie odkładanych i to wcale nie dlatego że w Polsce są bodajże tylko 2 (?) ośrodki robiące tomografię komputerową zwierząt, ale.... za pozytywnym (potwierdzającym obawy) wynikiem jest tylko ściana, żadnej możliwości ruchu, nikt się nie podejmie operacji. Obserwowałam na forum historię boksera Oskara, zobaczyłam przedwczoraj na BWP jej zakończenie... Łezka się kreci...
  22. Dzięki Agnieszko, dziękuję Atik za podanie namiarów. Pies jest z Poznania, kardiolog co prawda go badał, ale co dwie (trzy) glowy do myślenia - tym pies ma większe szanse. Przesyłam właścicielom psiaka szczegółowe już namiary na dr Pasławską i dr Niziołka, łącznie z kontaktem przez vetserwis. Słodziak bez zmian - "pływa".
  23. Witam, mam dwie sunie bokserki - matkę i corkę, ale to nie one są tytułowym bokserem. Czteroletni bokser, brat naszej Gaji, od wiosny tego lata zaczął mieć problemy. Początkowo incydentalnie - zachwiania rownowagi zwłaszcza pod koniec spaceru, niemożność utrzymania się na łapach. Sprawdzono serce (EKG), nic nie wskazywało na problemy sercowe. Latem nastąpiły bodajże 2 ataki, typowo padaczkowe. [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon8.gif[/IMG] Stan na drugą połowę sierpnia: atakow nie było praktycznie kazdy spacer konczył się "pływaniem" psa i trudnością z utrzymaniem się na łapach. Zapadła decyzja-podajemy lumiunal, czyli postępowanie przeciwpadaczkowe. Było gorzej z utrzymaniem rownowagi; tydzień od momentu brania luminalu pies w domu stracił przytomność (~20 minut całkowity brak kontaktu, chrapliwy oddech, bez żadnych drgawek i szczękościsku). Po przebudzeniu nie miał siły nawet usiąść, nie chciał rwnież pić Pies pol godziny po przebudzeniu w kocu przeniedsiony do samochodu i przetransportowany do weterynarza, tam kropolwka i zmiana luminalu na bromek potasu. Od tego ostatniego wydarzenia minęło 6 dni, dostaje bromek, ma w dalszym ciągu zaburzenia rownowagi. Przebadany przez neurologa - odruchy neurologiczne bez zarzutu, badanie krwi wykazało podwyższone enzymy wątrobowe, ale trzeba je powtorzyć bo pies nie był na czczo. Dokładne osłuchanie przez kardiologa nie wykazało żadnych anomalii, byl sugerowany aparat Holtera, może on coś wykaże. [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon9.gif[/IMG][IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon9.gif[/IMG][IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon9.gif[/IMG] Nie umieściłam tego w dziale "padaczka", problem jest chyba bardziej złozony. Ręce opadają, boję się o słodziaka, a w tym wszystkim jest całkowita bezsilność i bezradność właścicieli. Gdyby ktoś miał jakikolwiek pomysł, sugestie, znał podobny przypadek, potrafił pomoc radą... PROSIMY !!! Jak widać jest to moj pierwszy post, mam nadzieję że poradzę sobie z raczkowaniem na forum. Hania
×
×
  • Create New...