Info od Kasi dt Rufika..
Rufik kwitnie :) jakby nie obsikiwal mebli bylby psem idealnym :))
Jakos sobie radzimy i mam nadzieje ze znajdzie swojego czlowieka, bo juz nawet koty mu wchodza na glowe i NIC !
ale z tego co widze lepiej caly czas zeby mieszkal w ogrodku. na ulicach - nawet tak jak u mnie, kiedy wychodzimy tylko do parku - jest przestraszony i boi sie wiekszej ilosci ludzi, ktorych nie zna. pewnie tak jak w domu, musi miec swoj teren. jest bardzo wesoly, doludny i pogodny.
ja tymczasem wyslalam 'reklamy' o nim do wszystkich znajomych i nawet pare osob odpisalo, ze fajny psiak tyle ze sa wakacje i jakby podejmowali decyzje to okolo wrzesnia ...
podejrzewam ze na portalach adopcyjnych tez zaczyna sie sezon ogorkowy i raczej bedzie przybywac niz ubywac psiakow - jak to zwykle na wakacje.
aha i juz niedlugo idziemy na wscieklizne, w wekend bylo odrobaczanie, wiec jak tylko bede wolniejsza w pracy ok. piatku to zabieram ferajne na grupowy seans u weta.