A więc tak Rufi okazał się super cwaniakiem jakby wyczuł...Marysia miała cały arsenał jedzenia dostał z lekartswem po czym uciekł przez dziurę w krzaki w polu i nie było psa,więc pozatykali dziury zostawili furtkę otwartą,jak odjechali psiak wszedł na swój teren jedzenia nie ruszył;)Sasiadka zamknęła furtke:)Nastepna łapanka w środe...Z tym ze Marysia pojedzie swoim autem"nakarmić"psiaka a jej mąż z Kasią za godzinę drugim autem,Kciuki szczególne bo psiak to cwaniak warszawski:)