Jump to content
Dogomania

Ajatopyrkolexd

New members
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Ajatopyrkolexd's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Witam. Mam problem z psem. Luna ma 5 lat. Zawsze była wesołym, bardzo energicznym psem. Zawsze była raczej zdrowa, nie ma nadwagi. 5 września zaczęła się cała historia. Byliśmy w niedziele nad zalewem, gdzie woda po letniej sinicy nie jest za czysta. We wtorek dostała po raz pierwszy; tak nam się wydaje bo tak to wyglądało, ataku padaczki. Tego dnia miała tych ataków 9. Następnego dnia poszliśmy do weterynarza. Dostała 2 kroplówki, zrobiono jej badania, wszystko wyszło ok. Wygląda na to że wszystko ma zdrowe. Dostała też lek phenoleptil jedną tabletkę dziennie bo warzy 24 kg. Przez miesiąc był spokój. Nawet po mału zaczęliśmy jej zmniejszać trochę lek bo była bardzo ospała i apatyczna. Miałam nadzieję że winą tej padaczki może być, że jej nie dopilnowaliśmy i po prostu coś zjadła. 26 września znów w niedziele pojechaliśmy, znów na ten sam zalew. We wtorek wszystko się powtórzyło. Dostała tym razem 11 razy atak padaczki. Za każdym razem ataki trwają ok 20-30 sek. Tym razem leki nie działały tak samo jak wlewy do odbytnicze. Następnego dnia dostała znów 2 kroplówki, zrobiono jej znów badanie krwi na stężenie phenoleptilu w organizmie i przypisano jej dodatkowo bromek. Przyznaje się szczerze, że boję się jej jego podawać. To młody pies, ma 5 lat, zawsze była wesoła, lubiła się bawić i biegać, a od miesiąca jest chodzącą biedą. Po kroplówkach we wtorek zrobiło jej się lepiej. Już byliśmy pewni, że to może przez tą brudną wodę, że może jakieś bakterie, ale od piątku a dzisiaj jest niedziela Luna znów nie ma siły stać rano na łapach, ma zapadnięte oczy pod błonami, trzęsie się, ledwo chodzi, czasami piszczy. Wieczorami jej stan jest lepszy, śpi, ma normalny wzrok, kontaktuje, normalnie chodzi. Pomocy nie wiemy jak jej pomoc
×
×
  • Create New...