Jump to content
Dogomania

fuczka

Members
  • Posts

    40
  • Joined

  • Last visited

fuczka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. dzieki za rade!!! juz znalazlam :-) Sprawa jest w toku.
  2. Rekos, czyli jednak ciekawosc.... oj malo dociekliwy jestes! jak tak lubisz dochodzenia i takis ciekawy, to poszperaj w necie, pisalam o zabiegu i dolegliwosci mojego psa :lol:
  3. rekus? no i co ma na celu zacytowanie mnie z innego tematu?
  4. dzieki Prowitamina2... za wyjanienia.... a co zrobic w przypadku gdy po wszyciu gruczolu nie chowa sie on i wraz z zakrywajaca go trzecia powieka zakrywaja pol psiego oka???
  5. a co powiecie na to, ze wet mowi Wam po zabiegu: "wszystko poszlo sprawie, zabieg udany, za kilka dni nie bedzie po nim sladu - lekki uraz mechaniczny", a gdy oko sie nie zagoilo slyszycie: "uraz byl bardzo powazny, oko podczas niego pewnie zostalo naruszone, wiec trudno by sie dobrze goilo... " i co z tego ze Wam napisze... ta i ta klinika jest do bani... jak i tak ludzie beda do niej chodzic, tym bardziej, ze nie przecze, iz wielu zwierzakom pomogli, ale mojemu nie, mojemu zaszkodzili i to mnie boli, to ze teraz okazuje sie ze uszkodzenie powazne, a nie wczesniej, kiedy mozna bylo skierowac do specjalisty i od razu wykonac zabieg poprawnie ja nie zaprowadzilam psa do studentow weterynarii... .
  6. Chyba przesadzacie, ja nie wiem co jest lepsze, wiem, ze wykonuje sie zarowno zabieg wszywania, jak i usuwania gruczolu. Gruczol ten wytwarza 30 % lez. Nie 100 %, wiec zespol suchego oka nie jest pewna konsekwencja tego zabiegu tylko jest prawdopodobny.
  7. nie, nie u dr Garncarza, nie jestem z Warszawy. Ale masz racje, skad ja moge wiedziec, ze ten wet ma racje.
  8. okulista u ktorego bylam to jeden z najlepszych specjalistow w kraju, jesli on bladzi to nie zostaje mi nic innego jak wyjechac z psem an zabieg za granice
  9. Wiem, ze na dogo sa weterynarze,ale ja nie potrzebuje porady odnosnie choroby mojego psa, tym bardziej przez internet, tylko odnosnie tego co robic w sytuacji, gdy weterynarz spartaczyl zabieg. Nie zwalam na weterynarza jak ktos tu napisal. Fakt jest faktem. To weterynarz spowodowal, ze moj piesek sie teraz meczy za wszelkie odpowiedzi na zadanie przez mnie pytanie DZIEKUJE BARDZO!
  10. Nie rozumiem niestety! Po co Wam opis choroby i zabiegu mojego psa. Napisalam przeciez, ze zabieg wykonany byl na oku, nie przez okuliste. Stalo sie tak dlatego, ze weterynarz stwierdzil ze zabieg jest na tyle prosty, iz moze go wykonac wet z doswiadczeniem. Pomimo bardzo dobrych rokowan i przestrzegania przeze mnie zalecen weta oko sie nie goilo. Po wizycie u okluisty, stwierdzil onl, ze zabieg jest wykonany niepoprawnie bo naruszono wspomniana przeze mnie chrzastke, w zwiazku z czym trzeba go poprawic. Chcialam sie dowiedziec co robic, gdy weterynarz zle wykonal zabieg, czy sa jakies procedury dzialania. Nie chce tego tak po prostu zostawic, bo przez takie wlasnie zostawianie spraw mamy takich a nie innych lekarzy i weterynarzy, bo wszyscy milcza! Nie chce by kolejny piesek i jego wlasciciel musial przezywac to co my teraz!
  11. Owszem, wykonanie zabiegu w inny sposob bledem nie jest. Tyle, ze okulista wyraznie stwierdzil, ze zabieg trzeba POPRAWIC, bo poprzednim razem zrobiony byl ZLE! A chrzastke bez zagladania w glab oka widac I TO JEST WLASNIE TEN BLAD, bo ona powinna byc w srodku! Chcialabym Wam napisac, ze wszyscy weterynarze sa okej, ze kochaja zwierzeta i zalezy im na ich zdrowiu, ale tak nie jest! Przekonalam sie o tym juz drugi raz, niestety. Najgorsze jest to ze za kazdym razem nie dotyczylo to bezposrednio mnie tylko moich niewinnych zwierzakow! Do weterynarza, ktory zabieg wykonal z psem juz nie pojde, co jest chyba zrozumiale.... choc zaczynam watpic, ze ktokolwiek z Was rozumie nasza sytuacje!
  12. przeciez wyjasnilam.. nie chodzi o to co bylo psu tylko co powiedzial weterynarz robiacy zabieg, i co pozniej powiedzial okulista, gdy oko pomimo dobrych rokowan sie nie goi zadalam konkretne pytanie i chcialabym uzyskac na nie odpowiedz a nie opisywac tu ze szczegolami na czym polegal zabieg, tym bardziej ze jest to dla mnie ( i moejego psa w szczegolnosci ) bardzo przykra sprawa
  13. myslalam, ze mi pomozecie, ze mnie pocieszycie... bylam u innego weta, nawet dwoch... Zabieg byl wykonywany na oku, przyznaje, mam do siebie pretense, ze od razu do okulisty nie poszlam, ale zufany weterynarz powiedzial, ze nie trzeba, ze on sobie poradzi, ze jak trzeba isc do okulisty to on do niego kieruje. Pierwszy stwierdzil, ze u nich wykonuje sie ten zabieg inaczej i skierowal mnie do okulisty. Okulista, stwierdzil, ze przy zabiegu zostalala naruszona chrzastka i ze zabieg trzeba poprawic... nie wie jak dalekie jest to naruszenie, bo nie chcial zagladac do gojacego sie oka.
  14. [quote name='saJo']A skad wiadomo, ze to wina weta??[/QUOTE] zabieg jest prosty, wykonuje sie go rutynowo, ja przestrzegalam wszelkich zalecen, pilnowalam psa jak oka w glowie, dostawal leki tak jak mial dostawac, wiec czyja wina, ze zabieg sie nie udal??? Mi najbardziej zalezalo na tym by psiak jak najszybciej byl zdrowy poza tym zapewniano mnie ze po kilku dniach bedzie wszystko dobrze, a tu nie dosc ze jest jeszcze go gorzej to trzeba poprawiac.
  15. Mam do Was pytanie! Moj piesio zachowrowal. Potrzebny byl mu zabieg. Ponoc prosty, nic skomplikowanego. Wykonalam go w znanej klinice. Po zabiegu okazalo sie, ze piesek musi przejsc jeszcze jeden bo pierwszy sie nie udal. Sami rozumiecie, ze nie chce by robil go ten sam weterynarz, ktory najpierw zrobil go zle. Chcialabym wyegzekwowac od tego pierwszego weta pieniadze za nieudany zabieg. Zaplacilam bardzo duzo, przeplacilam ( bo renomowana klinika ). Teraz musze znowu pacic za kolejny, juz mniej ale jednak. Chcialabym by weterynarz poniosl jakies konsekwencje. Zapewnial mnie, ze wszystko bedzie dobrze po kilku dniach, ze nie bedzie sladu, ze to rutynowy zabieg :-( Pies jest jeszcze mlodziutki. W ciagu kilkunastu dni dwukrotnie poddawany narkozie przez nieodpowiedzialnego weta, co robic????
×
×
  • Create New...