Moje drogie cioteczki:) Wczoraj sie wlasnie dowiedzialam ze ten Pan ktory wzial Jagera to znajomy mojej kolezanki:) Ona tez niedawno wziela fajna niunie ze schroniska od nas. Ta jej sunia jest bardzo podobna do Jagera.
No i sytuacja byla taka , ze do mojej kolezanki do domu przyjechal wlasnie ten znajomy (obecny Pan Jagera), zobaczyl psa i mowi" a skad tutaj moj pies. Wlasnie takiego odebralem ze schroniska "
Tak wiec teraz mamy juz dokaldnie informcje o czlowieku. Nie musimy sie w zaden sposob obawiac o los Jagera , bo to dobrzy ludzie:)