tylko jak nawet zabierzemy te to oni se nowe wezmą i koło sie zamknie ,czasami nie warto sprawy załatwiać po cichu .miałam niedawno podobna sytuacje tylko u osoby prywatnej i załatwiłam to trochę sposobem ,zebrałam sie na odwagę i poszłam bezpośrednio do właściciela nagadałam mu ze było zgłoszenie ze podesłali mnie z towarzystwa ochrony zwierząt by sprawdzić warunki bytowe psa zaczęłam gadać o jakiś paragrafach karach i dałam mu tydzień na zajęcie sie psem i wiecie co poskutkowało on teraz nawet wychodzi z nią na spacery ma piękną budę i nawet pokazywał mi czym ja karmi tak sie wystraszył