[quote name='Mrzewinska']A jak ona zachowuje sie na spacerach?
Daje sobie zalozyc smycz, idzie za Toba spokojnie, lubi wychodzenie? Zna jakies hasla? Spokojnie potrafi brac jedzenie z reki?
Reaguje na przywolanie, na siad, na cokolwiek?
Zofia[/quote]
Na spacerach to jest istny anioł - nie muszę w ogóle zakładac jej smyczy- jest bardzo posłuszna - pilnuje mnie nieustannie, oczywiście smycz też daje sobie założyć. Na spacerach zachowuje się bardziej wzorowo niz jakikolwiek mój pies, jakiego miałam. Z tym że jak jestem w domu to nie ma szans żeby wyprowadził ją ktoś z rodziny...
Jak poinformowali mnie rodzice, jak tylko gdzieś wychodzę ona np. wybiera sobie mojego tatę i jest miła dla niego - tzn nie gryzie, cała reszta natomiast (mama, siostra) nie ma szans do niej podejść... jak wracam znowu jest ze mną a tata idzie w odstawkę i nie ma szans żeby ją pogłaskał - choc dopiero co mógł ją głaskac, bawić, czy nawet trzymać na rekach. A i jeszcze jedno jak już warczy - tak porządnie, że mam wrażanie że zaraz rzuci się do ataku (czasem to robi) to potem bardzo bardzo sie trzęsie- i nie ma znaczenia czy na nią krzyknę czy nie - po prostu cała się telepie. czasem po takim zachowaniu tak jakby mnie przeprasza- czołga się i liże po rękach. wczoraj ugryzła mnie w rękę - ale przyjęłam że to moja wina- w domu było przez chwilę dziecko - pobiegła do pomieszczeania gdzie było - ja za nią no i złapałam ją z tyłu (bałam się że dopadnie dziecko) no i mnie capneła. ale od razu mam warżenie zrozumeiała, że ufgryzła mnie i kajała się jak mogła. no ale tak jak mówie- to moja wina- złapałam psa z tyłu - czuł się zagrożony itd.