Apple dzięki za komplementy:loveu: Menrzuś jeżeli chodzi o podłogę to czasem się rozjeżdżają a jak biegną do drzwi to jak w bajkach najpierw buksują w miejscu Huzar już przywykł ,ale Ginger to kilka razy zaliczyła ścianę w przedpokoju bo jak się rozpędziła to na łuku nie potrafiła wyhamować i łup o ścianę teraz już zwania zuch dziewczyna pojęła szybko technikę ;) Matko ale było wczoraj koszmarnie u nas myślałam że mi okna powyrywa tak wiało,burza była koszmarna a jeszcze mi prąd siadł i mój mąż na nocce i zasięgu w telefonie brak było a Oskar piszczał za każdym huknięciem pioruna koszmar mówię wam na szczęście nie urwało dachu a we wsi niektórym uszkodziło dachy:shake: Dziś na szczęście tylko pada i trochę pobłyskuje ,ale to luz przechodzi już;) pozdrawiam:loveu: