-
Posts
3957 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kaskaSz
-
Ja jak byłam na pikniku agility to wypróbowałam torki przeszkódz moim westem, który z agility nie mia nic wspólnego i poradził sobie całkiem nieźle :) Na tym takim trójkącie ze ściętym bokiem w ogóle się nie bał, slalom i skakanie też spoko wyszły. [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/1364/p6230356oa9.jpg[/IMG] [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/5980/p6230357pq5.jpg[/IMG]
-
Ale słodziutkie maluszki :loveu: A dla Fifiki mam śnieznego mikołaja :evil_lol: [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/2240/pc200010bn5.jpg[/IMG]
-
Dla Foxiego też się spodobała, dostał ją na mikołajki i ciagle chodzi z nią i piszczy, podskakuje, przygryza itp.
-
U nas hitem teraz jest misiek-pluszak [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/3160/foto170ez8.jpg[/IMG] A jeszcze większym hitem jest mini rozjechana małpka, piszcząca [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/2306/pc180001gj5.jpg[/IMG]
-
mam chetnych na kundelki ale nie rozmnoze :->
kaskaSz replied to annnka's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Ja też miałam sporo propozycji matrymonialnych dla mojego psa. Nawet ''na odległość'' suczka z innego miasta /z rodowodem, lecz nie wystawiana/. Mimo, że kusiła mnie chęć posiadania szczeniaka, nie zgodziłam się ani razu, bo wiem jakie to może być niebezpieczne dla tych maluszków /choroby itp./. Moja mamuśka ciągle mnie namawia, że Foxi by się wyszalał i byłby spokój, niestety myśli źle i do tego mówi, że dużo kasy by było. Pani w sklepie zoologicznym też mi bujdę wciskała, że pies/suka to chociaż raz muszą być z suczką/pieskiem, a ja akurat byłam po lekturze na temat kastracji /prawdy i mity/ i tam pisało, że to nieprawda. Dałam babce wykład, że jej szczena opadła, ale i tak twardo stawiała przy swoim, więc powiedziałam, że zapytam weta. Oczywiście wet potwierdził moje słowa... Nie rozumiem takich ludzi, ze schroniska nie, bo to kundel, a po nie rodowodowym psie to tak, bo juz rasowy. Ja tez w sumie głupia byłam, że przed kupnem psa nie poczytałam o rodowodach itp., ale następny pies będzie z papierami, chociażby z tego względu, żeby nie bać się przez całe życie jakiś chorób... -
Zdjęcia pokaże jak mi się zechce linkować, ale chyba wymajstruje jakiś filmik dłuższy ze wszystkich fotek, bo chyba za 100 lat nie wylinkuje wszystkich zdjęć :razz: Dziękuję za życzenia i życzę wszystkim dogomaniakom Wesołych Świąt!!! [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/2650/katkapustacopyei9.jpg[/IMG]
-
Doszła, ale jst zła i mi się nie podoba :(
-
Ostatnio pisała tu na początku listopada... Asiaczek masz może do niej jakiś kontakt? Trochę się martwie...:roll:
-
Ja wychodzę ze swoim psem na krótkie spacery 10-15 minut, 4 razy dziennie czasem /ale żadko/ 3 spacery dziennie. Od czasu do czasu dłuższe spacery, gdzieś tak raz na tydzień, czasem żadziej, czasem częściej :roll: W wakacje częściej chodziłam, kiedyś miał do dyspozycji ogródek, ale i tak w nim siedział zamiast biegać :P
-
Jak to odpadła :-o Ludziska nie straszcie, bo ja na punkcie ucieczki/zerwania etc. mojego psa to jestem przewrażliwiona. Mam flexi, wprawdzie te są nowe nie cały rok je mam, to summertime i compact 1, poprzednio miałam compact 2 i nic nie było, a Fusisko ciągnie czasem, że ho.
-
W tamtym roku kupiłam zabawki świąteczne firmy trixie z psiego raju, kostki i smakołyki, a w tym roku dostanie zabawkę pluszaka, bo nie ma. Ja smakołyków nie daje, bo ma na co dzień, a to jest i tak wybredniś, bo twardych nie lubi :) Jutro za to dostanie w dzień kostkę, żeby przy ostatnich przygotowaniach się nie kręcił :evil_lol:
-
Mój pies też jak do mnie przyszedł nie szczekał ok. miesiąca, ale mamuśka go nauczyła :D Skakała przy nim udając psa i szczekała i foxi jako szczeniak przyjął to za zaproszenie do zabawy i nauczył się szczekać :)
-
Szkuałam Matagi, aż znalazła, ale patrze, że i tu cisza, bo na gg też jej nie ma. Prosimy o jakieś wieści i fotki :)
-
Foxi w tamtym roku przeżył sylwka super, siedział z nami na balkonie i podziwiał petardy, które leciały w górę i się rozbłyskały. Dla jego bezpieczeństwa zamknęłam go w domu, potem w pokoju, ale i tu i tu piszczał i koniecnzie chciał do nas. Z tego wszystkiego /emocji,troche strachu/ nasikał na balkonie:oops:
-
Piszę jeszcze raz, że wzięłam swojego westa jak moja siostra miała 4-5 lat i jak to dziecko do tej pory /a ma 6 lat/ dokucza psowi i jak się zdenerwuje podnosi na niego rękę. Oczywiście dostaje ode mnie za to ochrzan. Nie polecam westów rodzinie z dziećmi poniże 7-8 lat, tak jak to napisała Martens.
-
Marmara, przepraszam cię bardzo, widocznie komuś innemu pisałam cene, bo mam w pamięci, że to robiłam, ale komu to nie pamiętam :oops:
-
[quote name='marmara_19']moge dostac na pw ile takie cos kosztowalo? mojej suczy by sie przydalo malej..[/quote] Czy ja odpowiedziałam na ten post PW? Kurcze mam dobra pamięć, ale krótką...
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
kaskaSz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
A ja jakoś nie mogę tego wszystkiego pojać, sikać nie, robić kupy nie, sprzątać po psie też nie, bo to bezdomni, bo to torebki nie ekologiczne... a mieć to wszystko gdzieś, najlepiej tak jak inni ludzie udawać, że nic ich nie obchodzi i nie wnikać w ochrzany, a pies niech robi tam gdzie chce... Ludziom nie dogodzisz... Przecież pies musi się załatwiać. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
kaskaSz replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Na bieżąco czytam Wasze posty i wogóle śledzę tą sprawę, bo sama licytowałam obróżki. Jeszcze na początku w sprawie obróżkowej wierzyłam Amiczce, ale teraz niestety już nie... Chce wzbudzić litość i tyle. Zastanawia mnie to czy ona ma naprawde 15 lat? Ja też tyle mam, ale nigdy nie przyszło by mi na myśl coś takiego... Będzie miała wpis do papierów- trudno, mamy się nie słucha, niech cierpi, kara musi być. Jestem za zgłoszeniem tego do szkoły i na policję, niech ją spisza i mają na oku, bo dziewczyna chce iść na łatwizne i na psim nieszczęściu się wzbogacić. A jak bdyie wiedyiaa, e jest spisana to moe przystopuje. [quote name='Ulka18']Moge jej nawet ulotki wydrukowac i wyslac. Tylko jak sprawdzic czy je rozdała?[/quote] Co do ulotek nie jestem pewna,chyba, że ktoś ma czas i chęci latać po klatkach i do mieszkańców oraz lecznic pytać czy dostali ulotki. Nie raz widziałam, jak u mnie roznosiciele ulotek palili je nawet, a potem brali za to pieniądze. Może do miotły jej zagonic, niech sprząta przystanki z papierosów. -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
kaskaSz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
To co to za spacer, jeśli pies nigdzie nie może się wysikać? Chodzi u mnie taki pies co zawsze jest przy nodze właściciela idąc przez całe osiedle i nawet ani razu nogi nie podniesie. Ja już sama nie wiem, kotom domowym to dobrze, nikt ich się nie czepia, bo robią do kuwety /albo do ubikacji :evil_lol:/ Kiedyś z moim poprzednim psem nie miała takiego problemu, może poprostu ludzie stali się wredniejsi i czepieją się o byle co, nie patrząc na siebie. Foxi nie sika na samochód stojący na parkingu, tylko na chodniku /a parking też jest i to wolny/, a tym wygodniackim jak się nie chce postawić na parking tylko bliżej domu to niech cierpią- coś za coś... -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
kaskaSz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Nie :roll: No to gdzie on ma sikać, skoro na trawie nie, na drzewka nie, na elewacje etc. też nie...??? Co zrobić żeby ludzie się nie czepiali? wypuszczać w nocy i luzem tak jak inni? To ja już chyba wole zbierać ochrzany i ewentualnie mandaty... -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
kaskaSz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Ale skoro pies coś na tym wyczuł to znaczy, że nie on pierwszy i nie ostatni tam sika... -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
kaskaSz replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
A mój pies podsikuje murki, samochody /jeśli stoją na chodniku,a parkingi też są i my tam nie chodzimy/ Gdzie ja mam z tym psem wyjść skoro na chodniku nie może chodzić, na trawniku też niedobrze. Ludzie widzą, że jestem młoda i coraz częściej mnie ochrzaniają, za np. sikanie na drzewka. To kurcze gdzie on ma się załatwić, to jest pies /w sensie płci/ i musi noge podnieść... Jakoś do innych się nie czepiają tylko zawsze do mnie, dzisiaj też miałam nie miłą sytuację, jak mój pies szedł przy mojej nodze i oczywiście samochody pół chodnika zajmowały, a babka na mnie z gębą, żebym wzięła tego psa, bo ona się boi... A zaraz po tym, Foxi obsikiwał drzewko to facet do mnie: weźmie pani tego psa z drzewka, /a gdy się odwróciłam i przy okazji zobaczył, że jestem młoda jeszcze bardziej naskoczył,/ że ktoś mi zdjęcia zrobi, a potem będę płakała. To kurcze gdzie go mam wyprowadzić jak wszędzie się na mnie krzywo patrzą? -
Asiaczek, ja nie w temacie, to Twoje szczylki? Cóż to za rasa i jak będzie wyglądała jak dorośnie?
-
Podziwiam te psy, które tak fajnie pozują :loveu: Ten mój weściak to humorki swoje ma :D