Jump to content
Dogomania

niemand89

Members
  • Posts

    139
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by niemand89

  1. [quote name='Kar0la']No i wszystko ustalone. [B]Łapek będzie miał dom[/B]!!!!:multi: Pojedzie do Niemand89. Około 5 września rodzice Niemand89 odbiorą Łapka z Psiego Losu.:Cool!: [/QUOTE] Dokładnie tak :multi: Może ja też pojadę jak mi Łapuniek napisze jakieś ładne usprawiedliwienie do szkoły ^^ Pan Janusz mówił, że za jakiś tydzień Łapuś zostanie zaszczepiony i nawet dostaniemy książeczkę :Cool!: Jak ja się cieszę :) Dziękuję Panu Januszowi, Dogomaniakom i oczywiście tej Kobiecie, która wyjęła Łapka spod tramwaju :)
  2. Dzięki wielkie, jutro będziemy dzwonić :) Boże już się nie mogę go tu doczekać... :loveu: Ale jestem zmęczona po maratonie po sklepach w poszukiwaniu materacyka, smyczy, szeleczek itd. Oczy mi się już zamykają :eviltong: życzę Wszystkim miłej nocki :)
  3. Uff jaka ulga :) Już się bałam, że coś nie tak... Łapuniek będzie mógł jechać na siedzeniu? No to myślę, że nie będzie konieczne załatwianie transportu :multi: Mama prosiła o numer fona do Pana Janusza albo ogólnie do Psiego Losu bo chciałaby porozmawiać na temat Łapuńka, mógłby mi ktoś podać? Acha wiadomo już czy będziemy mogli podpisać umowę adopcyjną z Panem Januszem? Dziękuję Ciotkom za odwiedziny u Łapka i oczywiście za zakup materacyka też, jesteście wspaniałe :D
  4. [quote name='Maupa4'] uzgodniliśmy wszystko - Łapek musi zostać w szpitalu jeszcze 7-10 dni ... [/QUOTE] Czy to oznacza, że mu się pogorszyło?
  5. [quote name='GreenEvil']pewno z brakiem wlasciciela.... Bo z kim podpisac umowe? z p. Januszem? z Karola? [/QUOTE] Dokładnie o to mi chodziło. Wiem już od Pana Janusza, że w Psim Losie jest "gorący dzień". Przepraszam za brak cierpliwości, po prostu chielibyśmy mieć go jak najszybciej u siebie. Jak już się unormuje to proszę dać mi znać :)
  6. [quote name='Kar0la']Wygląda na to, że szykuje się dobry domek dla Łapka.:cool3:[/QUOTE] No szykuje się, ale utknęliśmy w martwym punkcie - nie wiemy do kogo się zwrócić z prośbą o przygotowanie umowy adopcyjnej i w ogóle jak to dalej załatwić :oops:
  7. Dla mnie On jest cudowny nawet bez tej łapinki i taki dzielny :loveu: Właściwie my szukaliśmy tylko takiego "uszkodzonego" bądź nie mającego szans na adopcję...
  8. [quote name='GreenEvil']dziekuje niemand :Rose:, niewiele osob zdecydowala by sie na bezlapkowca :) [/QUOTE] Dlaczego niewiele? Przecież on został tak strasznie skrzywdzony przez los, że powinien mieć pierwszeństwo w znalezieniu domku...
  9. Więc tak bierzemy go na 100% chyba że nam ktoś odmówi:) Nie wiem tylko jak to będzie z transportem bo wychodzi na to, że do Wa-wy będziemy mogli pojechać dopiero około połowy września :( Wydawało mi się jednak, że gdzieś była jakaś wzmianka o mozliwości załatwienia transportu więc chciałam zapytać ile orientacyjnie by to kosztowało? Zaletą transportu byłaby mozliwość pierwszej kontroli adopcyjnej i zapewne taka opcja byłaby bardziej wygodna - my nie posiadamy transportera... Acha jeśli ktoś może to prosze uściskać ode mnie Pana Janusza - Anioł nie człowiek :D
  10. No to zaraz będę do Niej pisać:) Ja mam jeszcze pytanko czy Łapek będzie jednak mógł pobyć troszkę w domku tymczasowym? My niestety mamy do Wa-wy jakieś 350 km więc możemy być np. kilka dni później, czy to nie byłby duży kłopot? Acha z tego co przeczytałam rozumiem, że Łapka trzeba nauczyć czystości tak?
  11. Nie, to Wy przywracacie wiarę w ludzi. Kto mi powie z kim mamy się kontaktować w sprawie tej adopcji? I czy mogę już kupić akcesoria? :)
  12. Naprawdę piszę to z ciężkim sercem, ale nie mogę dłużej robić Wam i Bandi'emu nadziei :( To nie była łatwa decyzja, ale w najbliższym czasie zaadoptujemy jednak Łapka... Przepraszam wszystkich, którym zrobiłam nadzieję... :(
  13. Mi również Pan Janusz sprawił ogromną niespodziankę wysyłając fotki na maila, aż się rozbeczałam. Jeśli chodzi o ten stały domek to wszyscy domownicy się zgodzili (ojciec wymięka patrząc w te śliczne oczka) :D:D:D Zastanawialiśmy się też u kogo należy starać się o adopcję, tzn. z kim konkretnie mamy rozmawiać?
  14. To ja bardzo proszę o te zdjęcia - [email][email protected][/email] Myślę, że za wiele nie ma do omówienia, rządzi u nas mama, która jest już zdecydowana ^^ Odnośnie transportu myślę, że nie byłoby dużego problemu, bo rodzice dość często bywają samochodem w Wa-wie. Kochający ten dom na pewno będzie, myślę, że bezpieczny też... :) Acha jak Łapek zachowuje się w stosunku do innych psiaków, a właściwie suczek? :p
  15. [quote name='Kar0la']tak czy owak z adopcją Łapka trzeba się wstrzymać przynajmiej do wygojenia ran, a to potrwa jeszcze kilka dni.[/QUOTE] Oczywiście będziemy czekać tyle ile będzie trzeba :) Moi rodzice wybierają się do Wa-wy koniec sierpnia/początek września czy byłaby wtedy możliwość umówienia się na wizytę u Łapka? I faktycznie zapadł mi w serducho :loveu:, szkoda tylko, że musiałam wybierać między nim a Bandim :(
  16. Właściwie to czy będzie chodził czy jeździł na wózeczku nie stanowi dla nas jakiejś ogromnej różnicy i na pewno nie od tego zależeć będzie ta adopcja :) Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że jest to ogromna odpowiedzialność i że Łapek wymaga o wiele więcej uwagi. Moi rodzice mieli sparaliżowanego psa więc zapewne wiedzą na co się zgadzają... Zastanawiałam się też czy tak duża odległość [ok. 350 km.] nie jest minusem?
  17. No to ja mam pytanie: jakie warunki musimy spełniać jako potencjalny nowy dom dla Łapka? Proszę o jak najwięcej informacji, bo niestety mieszkam daleko [między Poznaniem a Wrocławiem] więc nie mam możliwości "obejrzenia" psinki na miejscu i zapytania o szczegóły :(
  18. Przed kolano? :D Noo to super, wydawało mi się, że jest większy. Bo tak się zastanawiamy nad daniem mu domku, a moja sunia panicznie boi się większych od siebie psiaków :P No cóż będę negocjować z ojcem, bo mama już się zgodziła :multi:
  19. Witam, mogę prosić jakieś bliższe info na temat Łapka? Chciałabym przede wszystkim wiedzieć jaki jest duży [np. ile waży]:) wprawdzie pisałam już w tej sprawie do Neris, ale ciężko mi czekać do czasu aż Łapek się u Niej znajdzie, więc może tutaj kotś mógłby mi coś powiedzieć na temat tego Psiaka?
  20. Tak, rozumiem i to nie wymądrzanie tylko życzliwe rady za które bardzo dziękuję :) 2 psy będą na pewno tylko czy to na pewno będzie Bandi? Właściwie poważnie zastanawiamy się nad Nim i Łapkiem z tego http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28934&page=27&highlight=%A3apek wątku [przepraszam za śmiecenie mam nadzieję, że wybaczycie] Naprawdę nie wiem co mam zrobić, bo to strasznie trudny wybór :( Mam nadzieję, że wybaczycie jeśli to jednak będzie Łapek...
  21. Noo to już mam jakieś konkrety :D Kurcze jest troszeczkę duży [mogę wiedzieć mniej więcej ile waży?] bo z moją sunią jest taki problem, że ona boi się w większości psów większych od siebie [ona waży 15 kg i jest przed kolano] ;( Obżarstwo heh pasowałby do naszej rodzinki^^ Boję się też tego co będzie kiedy się do niego na serio przywiążemy i jego serduszko przestanie bić... Tylko z drugiej strony kto dał mi prawo do skazania go na całe życie w schroniskowej budzie? Mam dom z ogrodem, w którym mieszkamy w czwórkę [rodzice, sunia i ja] + te kilkanaście hodowlanych myszek ;) więc na pewno miejsce i warunki dla Bandiego by się znalazły. Pozwólcie, że przemyślę i na pewno się odezwę. Acha jeszcze jedno - czy byłaby mozliwość spotkania mojej suczki z Bandim jeszcze przed ewentualną adopcją?
  22. [quote name='enia'] Czarka który jest po złamaniu kręgosłupa i ma przerwany rdzeń kręgowy[/QUOTE] To Czaruś ma przerwany rdzeń kręgowy? Jeśli tak to rzeczywiście resztę życia spędzi na wózeczku :( Ale z tego co wyczytałam w diagnozie źle zrośnięty trzynasty kręg piersiowy przesunął się w kierunku rdzenia kręgowego i spowodował, że część włókien nerwowych przestała przewodzić impulsy. Być może się mylę ale chyba nikt o przerwaniu rdzenia nie wspominał? Jeśli mogę prosić o filmiki to byłabym bardzo wdzięczna - [email][email protected][/email]
  23. Enia, niestety tu jest problem, bo mieszkam w Lesznie [tym między Poznaniem a Wrocławiem:(] Nie powiedziałam przecież, że w Psim Losie robią dla Czarusia mniej niż mogą i wcale tak nie uważam. Tylko z weterynarzami jest często jeden problem [z góry przepraszam wszystkich wetów], bo większość z nich nie chce wykraczać poza konwencjonalne metody leczenia. Ja Wam tylko proponuję coś co zostało sprawdzone na naszym psie i dało doskonałe rezultaty, mimo że 99% wetów stukało się w głowę... Zresztą nie tylko mój pies jest zwierzakiem leczonym Nivalinem: "Bardzo proszę o informację, jak mogę zdobyć lek "Nivalin", konieczny dla [B]leczenia niedowładu tylnych kończyn owczarka niemieckiego[/B]" [więcej na [url]http://www.vetcontact.com/pl/forum.php?p_first=?p_lng=?p_lng=?p_lng=?p_lng=?p_lng=?p_lng=&p_days=10000&p_cmd=entry&p_entry=2223&fachgebiet=0][/url] Może chociaż ktoś porozmawia o tym z Panem Januszem podczas odwiedzin Czarusia? My będziemy mogli zrobić to dopiero za ok. 2 tygodnie, bo wtedy wybieramy się do Wa-wy.
  24. Witam, od dwóch dni wraz z mamą interesuję się Czarusiem. Przeczytałam cały topic (co nie było łatwe ze wzgęldu na ogromne zaśmiecenie :p) i zastanawia mnie dlaczego nikt nie próbował stosować środków na odbudowanie połączeń nerwowych. Mam tu na myśli Nivalin - lek bardzo skuteczny, wypróbowany na psie mojej mamy [cierpiącym na ponosówkowy paraliż kończyn i ogonka]. Zdaję sobie sprawę, że to nie to samo, bo Czaruś jest po wypadku, ale tamtemu psu weterynarze nie dawali żadnych szans nawet na przeżycie, a żył jeszcze 13 lat potrafiąc wskakiwać na kanapę... Poszperałam gdzie trzeba i przepisuję Wam opis Nivalinu: Nivalin [galantamine] Działanie i zastosowanie: Inhibitor cholinoesterazy działający podobnie do fizostygminy, działa silniej i dłużej muskarynowo i nikotynowo od acetylocholiny. Bezpośrednio wpływa na mięśnie szkieletowe. [B]Stosowany w uszkodzeniach nerwów z upośledzeniem przenoszenia bodźców nerwowych, a więc w postępującym zaniku mięśni, urazowym zapaleniu nerwów, zapaleniu nerwu twarzowego, porażeniu Heinego Medina, w urologii w hipotonii pęcherza moczowego.[/B] Interakcje: Jest antagonistą kuraryny i jej pochodnych. Działa synergicznie ze środkami działającymi przez depolaryzację płytki motorycznej, np. suksametonium. Przeciwwskazania, działania uboczne: [jak przy Neostigmine methylsulfate] Przeciwwskazania: dychawica oskrzelowa, padaczka, choroba wrzodowa żołądka, stany skurczowe przewodu pokarmowego, niedrożność dróg żółciowych i dróg moczowych, ciężkie niedociśnienie, zawał mięśnia sercowego, zaburzenia przewodnictwa w układzie przewodzącym serca, tyreotoksykoza, miejscowo: ostre zapalenie tęczówki. Działania uboczne: Niekiedy obserwuje się osłabienie, nudności, wymioty, biegunkę, ból w obrębie jamy brzusznej, rzadziej zwężenie źrenic, ślinotok, pocenie się i łzawienie, zwolnienie tętna, duszność, drgawki, zapaść. Przedawkowanie może spowodować bradykardię, niedociśnienie, skurcz oskrzeli, a nawet śmierć wskutek obrzęku płuc lub porażenia ośrodka oddechowego. /opis pochodzi z "Leków Współczesnej Terapii" Dodam też iż takie leczenie jest długotrwałe - minimum 50 zastrzyków [nasz pies otrzymał ich około 200], a koszty oscylują w granicach 50 zł - 10 amp. 2,5 mg. bądź 95 zł - 10 amp. 5 mg. Mam nadzieję, że któraś z "Ciotek" skonsultuje tę propozycję z Panem Januszem, a właściwie mam nadzieję iż uzyskamy Jego aprobatę... Właśnie sobie przypomniałam, że nasz piesek otrzymywał też Neurovaccinum - jest to szczepionka neutrotropowa [3 serie], oprócz tego masaże i naświetlania, może i Czaruś będzie mógł skorzystać :]
  25. taa ja też w nich wierzę, tylko bardzo proszę o bliższe info, acha i jeszcze gdzie znajduje się obecnie Bandi?
×
×
  • Create New...