Chodziłyśmy na jesienne szkolenie PT do ZK w Rzeszowie,nie ukończyłyśmy go:shake: :shake: wymiękłam.......Alma była nie do opanowania......Całe to szkolenie było bardzo fachowo prowadzone a psy w wiekszości umiejętnie wykonywały polecenia.......U Almy czułam strach, jakby przestawała mi ufać,wiec wymiękłam......Powiem tak-jest o niebo lepiej jak było......Teraz jedziemy na trzydniowe szkolenie:p Robię co mogę,szkoda mi psa-ktoś powie Ty jestes temu wszystkiemu winna-nie ja tak nie uważam.