Jump to content
Dogomania

frotka32

Members
  • Content Count

    18
  • Joined

  • Last visited

  1. frotka32

    Siusianie na kołdrę....:(((((((

    Z tym "ślicznie siusiu" i "fe siusiu" chodziło mi o to, że psiak nie kojarzy, że raz jest chwalony a raz karcony za to samo... Rozwijając, nie wie dlaczego ta sama czynność raz jest dobra a raz zła. Jesli tez nie wiesz dlaczego, to służe pomocą. "Ślicznie siusiu", bo wokol jest trawka, drzewka, ogrodek jednym slowem. A "fe siusiu" bo pod siusiakiem koldra jest akurat;) Bardziej obrazowo wytlumaczyc nie umiem:lol: Mysle jednak, że zrozumialas. Tylko, że posiadasz szare komorki, a Hipcio, biedaczek, nie... Więc jestem więcej niż pewna, że nie wie dlaczego raz jest "slicznie siusiu" a raz "fe siusiu". Co do szkolenia, to jednak zastanawiam się nad podstawowym kursem PT w Baritiusie, podobno mają tam bardzo łagodne metody. Psiak jest w optymalnym wieku, więc może warto. Jesli nam sie nie spodoba, to najwyzej uciekniemy. W końcu oboje mamy do tego prawo:lol:
  2. frotka32

    Siusianie na kołdrę....:(((((((

    Hipcio nasiusiał na kołdre pierwszy raz... chyba z radości. Odsypiałam zarwana nockę i w efekcie do jakiejś godz.15 drzwi do mojego pokoju były zamkniete. Jak tylko Hipcio wpadł do mnie na lózko wytarzał się w koldrze a potem na nia nasiusial. Oczywiście dostal w tylek po tym i nakrzyczalam na niego strasznie "nie wolno siusiac, fe, niedobry pies". Zasikana koldre zapieramy z uzyciem detergentow, dokladnie pluczemy i suszymy. Zero smrodkow po tym zabiegu, ale koldra zbija sie nieprzyjemnie. Siusiać zaczal jakies dwa tygodnie temu. OOOO mam olśnienie!!! Frotka miala dwa szczeniaki - Hipcia i Pipi. Suczkę Pipi matka strasznie podgryzala az w koncu rzucila jej sie do gardla. Z bólem serca oddalismy siostre Hipcia jakies trzy tygodnie temu super zaufanej i doswiadczinej znajomej, ktora akurat w tym czasie stracila swoja kilkunastoletnia jamniczke. Moze Hipcio teskni za siostra, czuje, że musiala oddejsc przez Frotkę, więc w ten sposob msci się na matce - zaznaczajac jej teren pod samym jej nosem... Na dodatek przez jakies 2-3 miesiace szczeniaki nie mialy wstepu do naszego pokoju z uwagi na izolowanie suczek od siebie, bo agresja Frotki byla wobec Pipi coraz wieksza, wiec Hipcio tak przy okazji tez nie byl do nas wpuszczany, wiec moze teraz rekompensuje sobie ten okres. A co do siusiania na dworze... Mieszkamy w domu z ogródkiem i psy wychodzą na dwór na każde żądanie - nawet kilkanaście razy dziennie (latem oczywiście w ogóle nie zamykamy drzwi). Juz dosyć dawno, pare miesięcy temu szczeniaki nauczyly się siusiac w ogródku, w czym bardzo pomocne bylo kazdorazowe chwalenie ("slicznie siusiu", "slicznie kupka" + calowanie i glaskanie). Hipcio na pewno rozumie "slicznie siusiu" i "fe siusiu", tylko czy rozumie dlaczego "fe siusiu"? W tym chyba tkwi caly problem, bo maluchy nigdy nie byly karcone za siusianie w domu. Po prostu chwalilismy je za to na dworze, więc jakoś same przestaly zalatwiac się w domu. Koldry pilnuje jak oka w glowie i wydaje mi sie to w tym wszystkim najprostszym i najlatwiejszym rozwiazaniem;) No i oczywiscie nie wpuszczam juz Hipcia z pelnym pecherzem po calej nocy do swojego pokoju. Najpierw poranny spacer, potem wizyta u nas i dalszy ciag zabawy, juz na moim lozku bez koldry. A co do klapsow, to Hipcio zaliczyl w ciagu tych 8 miesiecy, co najwyzej kilka klepnięc w pupę - jak juz pisalam dla mnie to ostatecznoec i kara wymierzana naprawde sporadycznie. A do zestresowanego i wystraszonego pieska, soisiajacego ze strachu na lozko, to Hipciowi mile świetlne. Jest rozbrykany i radosny, jesli siusia w reakcji na nasza obenosc to tylko z radosci. Naprawde. Jako maluch robil to notorycznie, ile razy cos slodkiego mu sie mowilo (kladl sie na plecach i siusial w gore), teraz juz prawie wcale. Pomoglo spokojne "nie siusiaj piesku". Teraz tez mu tak mowie, ile razy do mnie wpadnie, niezaleznie czy koldra jeszcze jest czy juz jej nie ma... Rozpisalam sie strasznie, ale chcialam rozwiac jak najwiecej watpliwosci, bo raczej na behawioryste tez sie nie zdecyduje. Dla mnie to tez jakas ostatecznosc - chyba tylko w sytuacji nauki czegos, co moze psu uratowac zycie... Pozdrawiam cieplo aga
  3. frotka32

    Siusianie na kołdrę....:(((((((

    Piesek ma na imię Hipcio. Dzieki za rady, spróbuję ograniczyć jego radosne hasanie w moim pokoju bez kontroli. Natomiast od wskakiwania na łóżko nie za bardzo chcę oduczać, bo psiaki jak marzną przychodzą spać do nas (mamy wyziębiony dom). A co zrobić, jak na moich oczach zacznie siusiać - tak jak miało to miejsce wcześniej - jak mu wytłumaczyć, że tak absolutnie nie wolno?
  4. frotka32

    Siusianie na kołdrę....:(((((((

    Furciaczku, dzieki za odzew:multi: Z reguły sika rano, bo tylko wtedy może "upolować" kołdrę. Jednak na początku siusiać zaczął o róznych porach dnia. Chyba po trzecim razie stwierdziłam, że to nie przypadek i kołdrę lepiej chować. Od tego czasu siusia na nią tylko rano, jeśli nie zdążę jej schować przed jego wtargnięciem do naszego pokoju. Odpowiadając dokładnie na Twoje pytanie: gdyby kołdra leżała na łożku cały czas, to siusialby na nią za każdym razem. Czy jest szansa na oduczenie go tego? :rolleyes: Pozdrawiam cieplutko aga
  5. frotka32

    Jak często karmić 2-dniowe szczeniaki ???

    Okazało się, że że Frotka miała szok poporodowy (to jej piewrwszy miot), dwa razy dostała po pół Relanium plus mnóstwo czułości z naszej strony i wszystko się unormowało. Teraz karmi szeniaki sama i oczywiście cały czas przebywa z nimi w kojcu. Niestety ma bardzo mało mleka, więc czasem dokarmiamy maluchy Mixolem. Dziekuję za odpowiedź i pozdrawiam aga
  6. Hej hej, moja sunia 2-letnia jamniczka podgryza swoje szczeniaki, więc musimy podawać suczce szczeniaki do karmienia. Szczeniaczki urodziły się dwa dni temu - jak często przynosić je do karmienia? Na dodatek Frotka traci pokarm, czy macie jakieś doświadczenia z pokarmem zastepczym u tak małych szczeniaków (chodzi mi o jakieś marki karm zastepczych i sposób podawania - strzykawką , pipetą?). Pozdrawiam serdecznie aga
  7. frotka32

    Tresura delikatnej suczki - pomóżcie

    Gosiu, dziękuję za namiar. :lol: GeBa, jasne, że poproszę o ten kontakt na PW. :lol: Jestem w trakcie robienia rozeznania i na pewno zdecydujemy się z Froteczką na jakiegoś prywatnego tresera, bo szkółki nie uczą tej komendy na zajęciach w grupie. Wielkie dzięki za odzew i pomoc :multi: aga
  8. frotka32

    Szkółka dla delikatnej jamniczki w Warszawie

    [quote name='yassue']strona dziala, nawias dostal sie do podanego linka :) [URL="http://www.aki.pl"]www.aki.pl[/URL][/quote] Że też sama tego nie zauważyłam. :mad: Dzięki yassue:lol:
  9. frotka32

    Szkółka dla delikatnej jamniczki w Warszawie

    Wind, dzięki za (p)odpowiedź ;) . Na pewno skontaktuję się z Berek, chociaż teraz wyjeżdżam na kilka dni. Nie liczę na to, że nauka tego zachowania będzie łatwa, ale chcę dać Froteczce szansę, która może w pewnej chwili uratuje jej życie. Dlatego jestem gotowa na ciężką (współ)pracę z moją suczką. :eviltong: Pozdrawiam serdecznie aga
  10. frotka32

    Szkółka dla delikatnej jamniczki w Warszawie

    Rauni, dzięki za odzew :-) Niestety link przez Ciebie podany nie działa, może masz jakiś inny namiar na stronę AKI, bo jestem taką ignorantką, że nawet nie wiem, co znaczy ten skrót. :oops: A co do naszych planów.... To kobieta, o której pisałam, będzie mieszkała w tym samym domu, co my, ale wejście jest oddzielne (jest to dom z samodzielną przybudówką). Chodziło mi jedynie o to, aby Frotka mogła sama korzystać z podwórka oraz abyśmy mogły się tam czuć w miarę bezpiecznie. Poza tym ona naprawdę jest mądra i szybko się uczy, więc może warto by było te cechy rozwinąć (tak zupełnie przy okazji). Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź :multi: i bardzo liczę na aktualny adres strony AKI. Pozdrawiam serdecznie aga
  11. frotka32

    Szkółka dla delikatnej jamniczki w Warszawie

    Z braku odzewu wywnioskowałam, że byc może szkółki nie uczą opisanej przeze mnie komendy. Może więc ktoś mógłby mi polecić bardzo delikatnego tresera? Przyznam, że ogromnie liczę na pomoc :-( Pozdrawiam serdecznie Aga
  12. Witam serdecznie, mam na imie Agnieszka i jamniczkę w wieku 1 rok i 3 miesiące. Frotka jest bardzo wrażliwa, delikatna i emocjonalna. A jednocześnie mądra i szybko się uczy, reagując jedynie na pochwały (podniesienie głosu wywołuje u niej stres i hamuje rozwój). Nie potrafię jedynie nauczyć jej, że jestem jedyna osoba, od której może wziąć jedzenie - a właśnie na tym najbardziej by mi zależało. Nie jest to moja fanaberia, czy ambicja. Niedługo przeprowadzam się do domu, w którym mieszka kobieta nienawidząca psów. Parę lat temu otruła 9 -letniego owczarka podhalańskiego. Bardzo proszę o pomoc - namiary na szkółkę dla piesków, w której są opanowani treserzy, potrafiacy bezstresowo nauczyć pieska między innymi tej komendy, która opisałam. Szukam szkółki najchetniej w Warszawie, ale mogą też być okolice. Pozdrawiam serdecznie Aga
×