-
Posts
37 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by shrek-osito
-
[quote name='malutka']acha ten adress:lol: [URL="http://www.identyfikacja.pl"]www.identyfikacja.pl[/URL] tam jest podany e-mail. [/quote] :-o:-o:crazyeye::crazyeye: !! o co tu chodzi ? wpisalem nr chipa, wpisalem nr paszportu i... NIC, nie znaleziono !! ja wyjezdzam w poniedzialek przeciez sie zastrzele jak sie okaze ze cos jest nie tak Piotrek
-
ale slodko :-) ubawił mnie ten zwykły dzień Polaka w Anglii ;-] ciekawy jestem jutrzejszej relacji co do tego co pokrywa ubezpieczalnia... mhmm, a nie ma takiej ktora pokrywa wszystko ? oczywiscie wiecej sie placi ale 20 mies to i tak lepiej niz 4,5x 50 co ogolnie w przypadku psow mega rasowych jest normalka :( Piotrek
-
- oczywiscie chodzi mi o adres gdzie wysylalas informacje do zmiany danych w chip'ie - czyli pierwszy raz do weta lepiej isc jak ma sie troche do zrobienia/przanalizowania i wtedy starac sie aby to bylo zblizone do 50ki tak zeby ubezpieczenie pociagnelo, ale rozumiem ze dziala wszystko tak ze ja najpierw wyskakuje z kaski a potem staram sie od ubezpieczalni wyciagnac czy sa formy uproszczone i vet dobrze wie co robic zeby to odrazu z ubezp. Piotrek
-
[quote name='malutka']Zmiana danych nic nie kosztuje, ja poprostu wyslalam mila do czipowcow, potwierdzili zmiane, i tyle. Ubezpieczenie od razu jest wazne, ubezpieczasz od obojetnego dnia... Jak psa nie ma na liscie to zadzwon, oni juz sie juz dostosuja( najwyzej wpisza kundel) [/quote] - podaj prosze adres (wygodny! wiem :) - czy w takim razie moge ubezpieczyc go podajac podobna rase ? maja cos na ksztalt #neopolian mastiff# znalazlem ze tak tez mozna nazwac neapolitan mastiffa a to dawny (rzymskie czasy) krewny c.corsiaka i poprosic potem zeby zmienili ? bo wolalbym tak juz zeby pierwsze sikanie z ubezpieczeniem chlopak mial :) a podpowiedz mi prosze jeszcze co to jest rozszerzenie o Ł100 odpowiedzialnosci trzeciej, bo tam jest chyba do miliona Ł a to dodatkowe Ł100 to za co ? gdzies są jakieś kruczki ? pozdr. Piotrek
-
ale sie wykazalem :-) jedna strona mi umknela w czytaniu (ta z wyjasnieniami i uspakajaniem) jak widac duchota straszna pozdrawiam
-
[quote name='Sylwia-Kora']Litości..... Ratunku...... i czego tam jeszcze........ ... No i co? Ręce mi opadły..... Co to w ogóle znaczy, że badanie było wykonywane 24-26 kwietnia? 3 dni badali czy jak???? I skąd ta różnica w datach? Czy ja mam jechać do Puław i robić aferę? Czy w tym Kaczogrodzie cholernym niczego nie da sie załatwić 1 RAZOWO TAK JAK PAN BÓG PRZYKAZAŁ?????????[/quote] A o co ten krzyk na targu ??? Bog od lat przykazywal ale nikt nie sluchal - pisz date gdy ja piszesz a nie jakas fikcyjna pobrali krew dzien 01 wyslali dzien - 02 dotarla do lab - 03 wsadzili do lodowki i wyciagneli do testow - 06 test jak znam zycie polega na tym ze cos rosnie, bos ma sie objawic, cos wytracic test skonczono dzien - 08 lekarz zapisuje to dnia ostatniego dzien - 09 ja tak mam i sie ciesze ze Shrek mam poziom > 10 co oznacza ze nikt nie bedzie marudzil a lekarz spojrzy TYLKO na certyfikat po angielsku czyli w nim data 12-14ty a data wystawienia 14ty wiec 15go moge juz jechac Co do samochodu - to chyba nie ten sam ktorym ja w poniedzialek wracam bo oni nie kursuja regularnie ale cena ta sama i zasady te same. Do tego jeszcze bardzo mila obsluga, nastawiona na zwierzaki, auto dostosowane z wentylacja. Ja sie przeprowadzam z calym majdanem wiec dodatkowo potezna przyczepa i pies oczywiscie ze mna przy nogach chociaz oni tam maja klatki, no chyba ze bedzie jakis problem z innymi zwierzakami wtedy trzeba grzecznie :( bo woza koty, weze, wszystko. Zdam relacje juz jak wroce czyli 18go [B]malutka: [/B]ile się czeka na ubezpieczenie z tego co tam dalas link ? no i co zrobic jak nie ma CC na liscie ? walczyc u innych czy to obojetne ? No i gdzie zmienie dane w chipie ? czy to platne ? czy moge je czesto zmieniac bo jak na razie to lokum zmieniam co jakies kilka miesiecy. Pozdrawiam z wstretnie upalnego i dusznego Wroclawia, a pomyslec ze narzekalem na pogode w Londku :) Piotrek
-
co masz na mysli uzywasz linki ? tzn na smyczy ? Shrek jest tak ustawiony ze jezeli nie ma naprawde ataku to on sie nie ruszy od nogi jak mu mowie ze nie wolno i on... ogolnie sika na jakies powarkujace i szczekajace, ale jak podbiegna to juz wtedy musze go trzymac. Ale mnie bardziej martwi inna sytuacja. Ja go cale zycie uczylem podbiegac (teraz wiem ze to blad) przywitac sie, bawic sie, zadnej agresji, jak inny agresywny to uciekaj wtedy. Bylo dobrze dopoki nie zmeznial i jak dopoki mu male pieski kilka razy nosa nie rozoraly. Teraz juz troche agresji i dominuje a jak jest jakis wsciekly to juz ostro leca zeby w ruch. Wiec ja sie bardziej boje o to co on moze narozrabiac i dlatego gaz ma byc na obu. Ale rozumiem ze lepiej z kublem wody chodzic :) Co do tego co Ty sie obawiasz i ja -> malutka: czy sa jakies ubezpieczenia OC od szkod ? tak na innych psach jak i na przedmiotach itd. To moze byc moment gdzie nie zwroce uwagi a on komus przeleci i pobrudzi (zniszczy) czy tez jakis wypadek gdzie nie bede potrafil udowodnic ze to nie on zaczal tylko sie bronil. Bo ciezko mowic np o obronie gdy go zaatakowal maly pseudo wilczur wbijajac mu sie poteznie odrazu z biegu w nos gdy on sie bawil badylem. Odpowiedzia bylo rozerwane urwane ucho i porozdzierana siersc wilczurzych lap. Mimo tego ze moj pies wygladal strasznie z taka dziura i zalany caly krwia to... po chwili jak wezwalem policje patrzyli na mnie jak na czuba. Jak taki wilczurek mogl zrobic krzywde i zaatakowac takiego smoka. Tak wiec wole sie ubezpieczyc a nie potem plakac i sie wsciekac na zycie i nic nie winnego psa. Dziekuje za linka do e-ksiazek.
-
[quote name='Devis&Marta']Piotrek ja mieszkam za grabiszynska na oporowie, w sobote mam zawody (na szczescie we wroclawiu) [/quote] polski nr 506455984 angielski 07765143311 pusc na ktorys swoj nr to bedziemy mieli pelny kontakt, polska bedzie dzialala jak bede na miejscu, teraz tylko smsy [quote name='karjo1'] Co do shrek-osito, mam nadzieje, ze to taki zart :-o : .... Bo wlasnie przed takimi sytuacjami my wiejemy z psem z Polski ... [/quote] zebysmy sie dobrze zrozumieli, jak on np ma do czynienia z mlodym dogiem to wtedy wlasnie widac czym to jest - to nie kretyn ktory dobiera sie do gardla i chce pogryzc tylko zwykly miesniak, zapasnik, sportowiec ktory bardzo lubi bawic sie silowo ale nie lubi jak mu sie ktos wtedy stawia agresywnie wiec z "dzieciakami" nie ma problemow bo taki dog wtedy tez go przygniata ale bez agresji, czyli po chwili obaj sa padnieci, ale nawet jak bedzie olbrzymi a odpowie agrsja to wtedy juz musi byc ratunek, a ja chce tego w ogole uniknac. Tak w ogole to sie zastanawiam nad bardzo skrajnym pomyslem, czyli jak podbiegnie jakies zwierze bez kontroli to ja nie chce mu pozwolic odeprzec atak tylko mysle o potraktowaniu tamtego gazem. Cos wiecie o gazie ? [quote name='karjo1'] To moze sprobuj przestawic na BARF, na poczatku troche czasu zajmuje wdrozenie sie przygotowanie posilkow, ale szybko nabiera sie wprawy a i cenowo nie wychodzi tak zle, przy moim malamucie jakies 2-3L dziennie.[/quote] czyzbys byla juz mama? ja kiedys ostro czytalem i dowiadywalem sie o BARFie. Problem wtedy ostry mialem z miksowaniem zielonego (rozbijanie celulozy). Do tego potrzeba porzadnego sprzetu a na razie sie nie dorobilem. Nie mowiac juz o tym co to nie zajmuje w cale czasu i jak sie nabierze wprawy... tak jest z gotowniem na codzien przez kogos kto lubi i duzo gotuje. Mi zrobienie dobrego obiadu chociaz robie wiele na raz zajmuje przyslowiowe pol dnia a Tobie pewnie 30min :) co do miesa w Anglii... jezeli sie nie myle to BARF jest pochodzenia angielskiego wlasnie wiec nie powinno to byc tutaj jakims specjalnym problemem. [quote name='UTAAP']Shrek-osito, "Sygnaly uspokajajace" zdecydowanie polecam!!! [/quote] kurcze... oni sie nie odezwali pomimo tego ze zrobilem zamowienie wiec juz wiem ze nie mam co placic bo nic nie przyjdzie do piatku zly jestem, ani ksiazki ani reszty, rozumiem ze za duze zamowienie zrobilem bo od razu 5ksiazek, ehhhh, biznes w Polsce :( Ma ktos pomysl gdzie we Wroclawiu zakupie te pierwsze 3 ksiazki z tej listy w jakiejs podobnej cenie ? [url]http://www.petshop.prv.pl/[/url] No i moze tez jakies zabawki ale takie twarde, mocne, bo Shrek wszystko zagryza. Co do spania... on zzera jak do tej pory kazde swoje spanie. Tak wiec raczej bede stosowal to co znajde (koc, koldra, cos) Piotrek
-
[quote name='Devis&Marta'][B]Shrek-osito [/B]jak jestes z Wroclawia to mozemy sie jakos spotkac i dam Ci klikera, kupilam 3 w Stanach za jakies grosze i nie sa mi potrzebne az trzy[/quote] Oczywiscie ze skorzystam, tylko czy mozemy sie spotkac w nastepna sobote? tzn 15go. bo ja przylatuje w piatek, pakuje dobytek, odbieram psiaka z opieki i kierunek Londyn wiec juz w poniedzialek nas nie ma. Daj znac gdzie mieszkasz. Pisalem do Ciebie kiedys na GG ale bez reakcji. Jezeli Twoj nr to 2390577 to napisz do mnie na 2266 lub [email][email protected][/email]. Ja bede na Gajowej czyli dworzec PKP. [quote name='weihaiwej'] A także wysyłkowo tutaj [URL="http://www.petshop.prv.pl/"]http://www.petshop.prv.pl/[/URL], gdzie jest także książka Barbary Waldoch "Pozytywne szkolenie psów".[/quote] Czy ma ktoś doświadczenie w jakim czasie dochodzą przesyłki z tego serwisu. Bo jutro zapłacę a to nie dotrze do weekendu to będę mógł to sobie... :( No i czy macie pomysł na to co warto dodatkowo dokupić. Myślę jeszcze dodatkowo o książkach: [I]Sygnały uspokajające, Obedience. Trening posłuszeństwa, i 2go Fishera. [/I]Zastanawiałem się dodatkowo nad takim cichym gwizdkiem, chociaz ja zapominam takie zabaweki używać, a sam mam bardzo specyficzny gwizd na swojego pupila ale... moze to sposob na jakies poprawienie skutecznosci komendy. [quote name='malutka']To jest biwak psiowy, od 23 lipca na tydzien. Co do szkolki, te pierwsze 6 lekcji... to tak jakby wpisowe...pniemy sie w gore. Klakiery tez stosujemy. Jak na Londyn to szkolka b.tania. w co druga sobote w Hendon NW4 - Sunny Hill park Teraz mamy mocny nacisk na klikiera i pointera. [/quote] - co to pointer ? - na biwak w takim razie za rok, jeszcze chetnie bym to polaczyl z konmi, bo Shrek juz cwiczony wsrod konnych a do tego ja bym mial atrakcje i nauke - NW4 - to dla mnie jedyne jakies 45min jazdy metrem, a jak bede chcial busem to oznacza ok 2godz. No ale nie wiem o innych szkolach no i tak wyjdzie taniej niz gdzies wliczajac transport i koszt szkolenia bo wiem ze jak na Londyn to tanio. - poziomy szkolenia... siad... wiesz, to wlasnie o to mi chodzi. W tej kwesti to na codzien nie ma z tym zadnej dyskusji, moze powiedzmy z konsekwentym siedzeniem az do odwolania, ale jak sie bawimy w szkolenie to wystarczy ze mowie odpowiednim tonem - SHREK (zwrocenie uwagi) i pies sie domysla, lub probuje sie domyslec co ma zrobic. Tak wiec czy Ty nawet mu powiesz sit, czy siad jezeli bedzie to w podobnej intonacji i sytuacji to wykona natychmiast chociaz jak jest rozbawiony to musze stanowczo wydac komende zeby z ociaganiem ja wykonac (czego ten pan on chce) Jedyne co z siedzeniem sie nauczyl bezblednie to siad przed sklepem. Zostaje tak nie przypiety (przypiecie smyczy sygnalizuje uwiezienie) i siedzi az do momentu jak wroce, chociaz nigdy mu wtedy na 100% nie ufam bo to przeciez psiak, ale jednak siedzi. Prosze o wszelkie podpowiedzi co warto abym zakupil w Polsce jak bede na chwile co pozwoli zaoszczedzic duze pieniadze ktore niepotrzebnie moge tutaj wydac. Wiadomo ze u nas duzo rzeczy taniej Przepraszam jeszcze raz ze te moje maile takie ogromne ale probuje wszystko wybadac nim psiaka sciagne. Pozdrawiam Piotrek
-
[quote name='malutka']... TZ odpracowuje dwa dni wolnego jakie bierzemy na biwak psi,ale wczoraj cos szeptal ze chyba deadline jest przesunieta do grudnia i mozliwe ze dadza luzu na lato... i czekamy na potwierdzenie, jezeli sie uda to miejsce jedno wolne dla osoby i pieska) [/quote] nie znam tego wątku w całości czy możesz coś napisać co to za biwak, dla kogo, za co, na co, gdzie, jak, kiedy :-) pozdrawiam Piotrek
-
Witam [quote name='malutka'] [URL="http://www.bdmlconnect.co.uk/ArgosPetInsurance/"]http://www.bdmlconnect.co.uk/ArgosPetInsurance/[/URL] Seven Sisters to rzut beretem ode mnie, czesto jezdze do Brent parku i Epping Forest... w poblizu. Psy raczej nie sa agresywne czy dominujace, 80% to kastraty zanim skoncza rok, tak ze psychike maja calkiem szczenieca. [/quote] Dzięki za wszystkie wskazówki. W tym ubezpieczeniu nie mogę zaznaczyć swojego psiaka bo nie ma go na liście :( Ale pewnie będę coś kombinował tylko gorzej jak się uprą, że nie ubezpieczą bo nie znają co i tak jest dziwne bo rasa mało znana a nie nieznana (tzn w większości książek czy spisów się ich nie znajdzie co mnie też ogólnie cieszy) Co do kastratów - teraz rozumiem, ale czy one naprawdę się zachowują szczeniakowato ? tzn jak mój na nie naskoczy ostro dominując czyli przytrzymanie zębami sierści na karku, wgniecenie cielskiem w glebę i przytrzymanie łapami (ogolnie zapaśnik z niego) to czy takie kastraty wywala sie na plecy obronnie czy raczej w strachu i agresji będą ostro chciały walczyć, nie mam ogólnie pojęcia z o kastrowanych psach, nigdy się z tym nie spotkałem w Polsce. Co do wypadów w jakieś miejsca o których piszesz - czy Ty masz psa w tej dwójce bo chyba dobrze pamiętam. Oczywiście chodzi właśnie o wspólne wyjście ale przyjemne a nie pełne kontroli i bulgotania. [quote name='malutka'] Pies w sumie nie powinnien sie zalatwiac tam dzie sa tabliczki zakazu, a jezeli juz to sprzatac, a reklamowka nawet do normalnego kosza. Nie slyszalam o idiotycznych zakazach jak w Polsce ze wyrzucac trzeba tylko do specjalnych pojemnikow. Dog wardeny czyli osoby ktore moga dac mandat ktorych nierozpoznasz, bo spaceruja z psami lub bez i obserwuja, nic ich nie wyroznia od "normalnych" spacerowiczow. [/quote] Widziałem tutaj pojemniki z oznaczeniem że to na psie odpady tylko. Bedę się musiał nauczyć sprzątać bo Shrek ogólnie to załatwia się kiedy mu przyjdzie do głowy chociaż powiedzmy, że czasami to wygląda jak na komendę czyli ... zrób w końcu co masz zrobić !! bo idziemy do domu !! i nagle się budzi i zaczyna szukać odpowiedniego miejsca. Co też oznacza że jak biega luzem to woli wtedy gdzieś pod krzakami się załatwić czy gdzieś tam wepcha tyłek żeby tylko nie było widać ;) co może jest OK ale nie jak ja mam tam wchodzić i sprzątać. Ale jak mu się chce bardzo to nigdy się nie posłuchał że tutaj nie wolno, już jest za późno. A ile kosztuje mandat za niezauważoną minę ? czy w ogóle można z takimi stróżami coś dyskutować ? przeprosić, sprzątnąć ? oczywiście nie mówię o miejscach gdzie jest czyściutko, zielono i wiadomo że tam ludzie siadają bo to odruchowo należy sprzątać, ale co jak się naprawdę nie zauważy co pociecha zrobiła ? Trochę właśnie z tego powodu i dlatego że pod nosem będę miał potężne zielone dzikie tereny do wychodzenia z psem myślę o znalezieniu kogoś z kim będę mógł wynająć mieszkanko przy Oakwood (końcowe stacje Picadilly line) [quote name='malutka'] Nie znam cen Acany, ani jakosci wiec trudno mi porownac, dla przykladu Ecubana, czy Hills z gornej polki to wydatek 35-40 funtow za 15kg. [/quote] To kanadyjska karma na ktorą się przerzuciłem z dwa lata temu i to w dużym właśnie stopniu z powodów tutaj wymienianych czyli stosowania nieodpowiednich składników przez inne firmy i wywiadu jakie inni porobili. Karma jest bardzo OK i nie ma jej tak ogólnie w sklepach. Tzn już powoli się zaczyna pojawiać ale w Europie nie jest jakoś specjalnie rozpowszechniona. W Anglii nie znalazłem nigdzie punktu żeby ktoś ją sprzedawał, a sama Acana ogólnie wyrzuciła mojego maila do kubła gdy ich zapytałem o rozszerzenie rynku na Anglię. Ponoć fabryka im nie wyrabia z tym co mają teraz do wykonania (opowieści dziwnej treści) No i w PL 15kg kosztuje 160zł ~27.8 a przy zakupie odrazu 6 worków mam cenę £25 więc chyba ma to sens. No i dodam dodatkowo, że oczywiście rozumiem gotowanie, ale żyjąc samemu i to jeszcze tutaj w tym mieście pogoni za czasem to ciężko znaleźć chwilę żeby coś ugotować, to niby nie zajmuje wiele czasu ale... tak naprawdę zajmuje i to nie mało :cool3: Ale może będę urozmaicał mu tymi puszkami + ryż, i może wiesz gdzie w tej części miasta znajdę tanio kości, jakieś w miare porządne odpady za niską cenę. Na razie zarabiam bardzo mało tak więc muszę kombinować. Wiem, że na Dalston na targu jest potężny mięsny i tam mógłbym próbować jednak fajnie byłoby coś bliżej znaleźć. [quote name='malutka'] Zapraszam do mojej psiej szkoly ( chyba o psia Ci chodzilo) [URL="http://www.goodboydogschool.co.uk/"]http://www.goodboydogschool.co.uk/[/URL] widze ze strona dawno nie updatowana.Znajduje sie na Newsouthgate, prowadzona w kosciele co czwartek, sa trzy poziomy i pierwsze 6 lekcji kosztuje 40 funtow, potem 5 za lekcje, i na najwyzszym poziomie 3 za godzine. Na poczatek napewno dadza Cie na Puppy klas, tak aby zobaczyc co pies i Ty potrafisz [/quote] pewnie się tam wybiorę chociaż pieniądz nie mały, ale jeżeli to rosjanin to może będę miał alternatywę w zrozumieniu bo mój angielski słabiutki, chociaż z psem nie będę się chyba przestawiał na angielski :) A z tym początkiem... to muszę przejść 6lekcji ? bo wiesz... my się w bawienie w chodzenie przy nodze czy inne przedszkolne mądrości to bawiliśmy jak on miał 5mies a teraz mam znacznie wyższe potrzeby w szkoleniu więc szkoda mi będzie kaski na takie wygłupy, które nie do końca są mi potrzebne - np przywołany pies zawsze obchodzi właściciela do okoła z prawej i staje przy lewej nodze. Ja Shreka zawsze prowadze z prawej, prawo ręczny jestem, więc zawsze odruchowo (a przy rowerze od chodnika tylko że tutaj to niestety musimy się przestawić co dla mnie chyba nie będzie łatwe bo dla niego to pewnie moment) Czy dobrze rozumiem, że te darmowe szkolenia są też przez wakacje ? Sprecyzuj dokładnie co oznacza w Twojej dzielnicy, i w jakim miejscu są szkolenia bo dzielnica to ogólne. Czy się wybierasz na jakieś w najbliższym czasie ? bardzo chętnie się wybiorę (za tydzień już będę z psem :multi: ) Co do agility to... chyba nie ma specjalnej potrzeby ku temu, tzn jako ciekawostkę możemy popróbować ale Shrek jest psem który woli zjeść/pogryźć patyk a nie przynieść, i ma wiele własnych ścieżek więc... ale to co trzeba robi - np skoki z wysokości do wody przechodząc do końca po konarze drzewa, nurkowanie, przeciąganie, itd itd pełna współpraca :) Mam jeszcze pytanie do metody klikierowej/klikowej czy jak ją tam zwał. Ma ktoś namiary bo nie mogę znaleźć stronki do zakupu książki i klikaczka. Ja dużo komend wydaję ustnym kliknięciem ale to nie do końca o to chodzi w tej metodzie nauczania. I myślę żeby teraz jak jadę na weekend do PL po psa to może kupię sobie odrazu nawet jakbym nie miał natychmiast się zabrać za szkolenie tę metodą. A moje pochodzenie z PL to Wrocław. Pozdrawiam Piotrek PS. przepraszam ze tego tasiemca :)
-
Witam wszystkich - chyba głównie to wszystkie Panie :) W dużym skrócie o mnie a raczej o moim psie. CaneCorso, przyjeżdża do Londynu 18go. Więc interesuje mnie wszystko co tu muszę i co mogę. Wyczytałem o koopach, o chorendalnych cenach tego co każdy dobry wet w PL robi za 10-30zł od ręki no ale... Pytanie będzie do lokalnego speca - [B]malutka [/B] W treści tego wątku nie wyłapałem co to za ubezpieczenie mam na myśli firma. Poproszę może jeżeli masz jakiś link, gdzie ich znaleźć i jak najłatwiej załatwić wszystko. Czy mogę/muszę załatwić coś teraz przed przyjazdem ? Czy wszystko załatwię popołudniu jak przyjadę prosto z trasy ? Karma - do tej pory mój Shrek jechał ogólnie na suchej karmie Acana, w ostatnim czasie żeby mu trochę poprawić to co z niego wychodzi przeszedłem na te troszkę inną (nie wiem czy lepszą) z jagnięciną. Worek 15kg który starcza na powiedzmy że miesiąc to 150zl, chcę takich zabrać z PL jakieś z 5. Czy ktoś zna tani a dobry odpowiednik chociaż z tym to był w PL problem. Kolejny temat to przepisy - czy muszę psa rejestrować gdzieś, płacić coś ekstra, czy są gdzieś wyraźne przepisy że tu i tu pies na smyczy i w kagańcu itd. Czy ktoś ma doświadczenie w łamaniu przepisów (w PL mam już kartotekę ale nigdy nie zapłaciłem, bo np. pies zawsze był bez smyczy i kagańca chodząc sobie spokojnie przy mnie w miejscach publicznych :diabloti: - a co ma się chłopina męczyć jak normalny, czy też graliśmy w Rynku w pilkę w nocy :) Jak jest z odchodami, ponoć nie wszędzie można wrzucać takie reklamówki/torebki do zwykłych kubłów. Mieszkam na północy Walthamstow/SevenSisters i tam... ogólnie nie ma kubłów na odchody, nie ma też znaków że trzeba sprzątać i... też ludzie często tego nie robią. Ale jak to jest w przepisach ? I ostatnia rzecz. Mój Shrekuś jest Shrekuś do ludzi i młodych psiaków i suk. Ale już się boję widząc tych wyluzowanych kolesi z niemałymi psami często czubami chodzącymi luzem po ulicy. Jak wyjdę z za rogu i takie coś trafimy i nie zdążę przejść na drugą stronę ulicy to... mimo moich komend jeżeli tamten pies się zbliży to będzie zadyma i to ostra. Jak to jest bo słyszałem jakieś bajki że tutaj psy dostają do karmy jakieś regulatory/wyciszacze/otępiacze. Jedno to że może też bym się nad tym zastanowił a drugie to zależy mi na podszkoleniu go w BEZWZGLĘDNYM posłuszeństwie w odwołaniu. Jak się nic nie dzieje to on jest na luzie na ogległość 100m i się słucha czy na wzrokowe znaki czy dzwiękowe ale jak np widzi innego psa to leci sie przywitać co w przypadku innego dominującego psa może skończyć się ostrym przypadkiem. A tutaj widziałem, że wiele psów nawet źle wyglądających (na nieposłuszne) jest odwoływalnych nawet przed samym nosem zabawy czy obiektu do zjedzenia. Ale się rozpisałem :( poprostu czy znacie jakieś szkoły na północy ale nie takie dla początkujących tylko takie już na znacznie wyższe poziomy wtajemniczenia i czy znacie takie szkoły na polską zaczynającą tutaj dopiero życie na niskiej pensji kieszeń. Dzięki z góry za wszelkie mądre informacje. Pozdrawiam Piotrek (niedługo już ze Shrekiem :multi: )