Jump to content
Dogomania

aneczka0106

Members
  • Posts

    714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aneczka0106

  1. No, Edzio ogromniasty kawaler jest:-o On jest chyba nawet od Zuzi dużo większy.....śliczny cielaczek z niego:loveu: Poproszę więcej takich pięknych foteczek dzieciaczków...no i Zuzi też oczywiście:loveu::loveu::loveu:
  2. Tak, nie rośnie już tak szybko. Nie sięga mi nawet do kolana (a mam 154cm tylko:lol:), więc dla wyższej osoby to pewnie gdzieś do połowy łydki by była. Na moje oko waży teraz jakieś 7kg...słodki ciężar:loveu: Mieszanka rzeczywiście bardzo oryginalna, nadal ciekawi mnie ojciec:lol: tylko może fajnie jak taka niewiadoma jest:cool3: Cechy po ojcu to z pewnością: -szczupła budowa -dłuższa mordka, dłuższe łapki -długi ogon -stosunkowo mała, wąska głowa -szybkość, zwinność, skoczność:cool3:
  3. Noo, po tak długiej przerwie trzeba uzupełnić braki: Zulcia ma już 5 miesięcy, nadal uwielbia wszystko co się rusza:lol: Ponadto wiernie sypia w naszym łózku. Po przebudzeniu zawsze możemy się spodziewać uroczego merdanka ogonkiem na DZIEŃ DOBRY. Uzębienie do kłów wymienione na mocniejsze:razz: Ponieważ ostatnio mam mało czasu, a wątek Zuzinych szczeniorków uzupełniam zawsze pierwszy, fotoblog Zuli został poszkodowany. Tam zdjęcia wsatwiłam, a tutaj zabrakło wolnej chwili:oops:....już uzupełniam;): 18 luty: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/98/b1678d3575f7d227.jpg[/IMG][/URL] Dziś: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/132/dc71194d618b3110.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/132/b88a5c9b57b7ea7d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/51/30a7e45df0164ce2.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/51/d089a58b59ddc633.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/132/bd0273fe482e512f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/51/379687ac55f81308.jpg[/IMG][/URL] Ciałka Zuli trochę przybyło...nie widać tak bardzo, ale czuć wyraźnie po zderzeniu z nią:diabloti:
  4. Ta "przyjacielskość" jest ogromna:lol: Specjalnie wkleiłam Wam zdjęcia, na których Zula macha do mnie kitką- aż się rozmazuje na obrazku tak szybko merda na boki:diabloti:
  5. Bosz, jak tu cudnie, dopiero znalazłam tę bidę w czyimś podpisie, a tu już domek czekający jest:lol::lol::lol: Brawo cioteczki:lol:jesteście wielkie!!! Czy sunia jest już w nowym domku?!
  6. Wyglądamy jak wyglądamy, ale jaki temperamencik mamy...:loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/83/cfd2ecb1fe788c1f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/51/65f4d88576adf15f.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/132/dc71194d618b3110.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/132/b88a5c9b57b7ea7d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/83/b8ce96b9c6c6fc52.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/51/379687ac55f81308.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/51/30a7e45df0164ce2.jpg[/IMG][/URL] Moja gwiazdeczka jest małą, z pozoru drobną iskierką:lol: wszędzie jej pełno. Wygląda jak delikatny piesek, a w rzeczywistości to taki mały, całuśny terminatorek. Nie straszne jej zderzenia z dużymi psami ani nogami ludzkimi, które stoją jej na drodze biegu. Kilka osób poczuło na własnej skórze jak bardzo boli zderzenie z tym małym, słodkim stworkiem:lol: Poza tym ciągnie na smyczy jak szalona i bardzo wysoko skacze:lol: Zulcia jest również bardzo opiekuńcza, wyczuła gdy leżałam z wysoką gorączką i nie odchodziła ode mnie na krok. Trzeba ją było na siłę odciągać, bo pokładała się wciąż mi na szyi lub barku. W najgorszym wypadku była tuż obok, ale ciągle jak najbliżej mnie. A jaka jest reszta glutków?! Aniu, jak sunia u teściowej? Jaki stworek z niej wyrósł? Czy ma podobny charakterek do Zuli? Nas na pewno nie będzie na spotkaniu Zuzinego klanu i strasznie Wam zazdrościmy. Z pewnością glutki wybawią się na całego, bardzo proszę o dużą ilość fotek każdego przybyłego malucha, może jakieś filmiki też będą? Przypominam, że oczekuję na obiecane foteczki Ediego:lol:. Jestem strasznie zajęta, ale co jakiś czas znajdę chwilę, aby napisać kilka słów o Zuli, wrzucić trochę fotek.......co z resztą?! Ja też bym chciała podziwiać inne maluszki....Zulę mam na codzień:roll:
  7. Funiasta na 1 stronkę, może jednak ktoś cię wypatrzy?!
  8. No nie, dali mu fotel przy stole, a talerzyka nie?!:evil_lol: Jakiż słodki męczennik z niego..... ciekawe, czy wytrzymał z tym nosem tak bliziutko celu? Nie wiadomo co słodsze: Dinuś czy to ciasto:loveu:
  9. Sprawa bardzo pilna, podnoszę Pigunię. Może znajdzie się dla niej jakiś kącik?!
  10. Bo my dbamy o linię:razz: Tak naprawdę, to nosiłam się z zamiarem podtuczenia jej, ale wet stwierdził, że jest "idealna" i mam jej nie krzywdzić zbytnią tuszą. Dobrej rady grzecznie usłuchałam:lol:. Wogóle, to strasznie się za Wami stęskniłam, bo ostatnio dużo pracuję i rzadziej jestem na forum. Spodziewałam się dziś ujrzeć jakieś zdjęcia Zuzinych piękności, albo samej mamusi....a tu nic:shake: No, Yareccy, gdzie fotki waszego pięknisia?! Czyżbyście szukali tak długo pozy do zdjęcia, która zdoła powalić Zulcię?:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wrzućcie coś, nie bądzcie tacy;) Chętnie popatrzę jak wyglada Wasz klapouszek:lol: Zula jest strasznym pieszczoszkiem. Bałam się, że wybierze sobie męża za swojego pańcia, ale jednak jestem bezkonkurencyjna:lol: Gdy wracam pózno z pracy i kładę się do łóżka, Zula wskakuje na mnie lub tuż obok. Pragnie być jak najbliżej. Potrafi się nawet pod kołderkę wciskać:lol:o lizaniu, to nawet nie wspominam:lol:ma duży temperamencik:lol:. Powitania są bardzo szalone, końca nie widać. W końcu przyzwyczaiła się, że spędzam z nią duzo czasu, teraz muszę jej to inaczej wynagradzać. Więzi z naszą córeczką zacieśniły się do granic możliwości. Dziewczyny mają jakiś wspólny język, rozumieją się bez słów. Julcia po przebudzeniu od razu szuka Zuli i przytula się do niej. Zulcia w ciągu ostatnich 2 dni straciła pierwsze kły:lol:już duża dziewczynka z niej:loveu:
  11. Cześć kochani!!! Cierpię ostatnio na duże niedobory czasu, ale regularnie tu zaglądam;). Zulcia trochę urosła, ale już tak na fotkach nie widać:cool1:. Wklejam ostatnie zdjęcia: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/98/993e0685f4d7431d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/98/b1678d3575f7d227.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/28/cc4e0b2f079d75de.jpg[/IMG][/URL] Co do spotkanka w kwietniu, to wcale się nie cieszę, bo 14-15. 04 mam zjazd na uczelni:angryy: . Będę pewnie siedziała i myslała jak wszystkie glutki słodko szaleją:-(.
  12. Oj, nadrabia Dinuś zaległości w pieszczotach....w końcu mu się należy, bo chłopak nawet wykastrować się dał dla nowego domku:lol:
  13. Claud, jeśli ona kilka razy się zsiusiała na ten dywan, to czuje zapach moczu i uważa dywan za swoje miejsce do siusiania. My już dawno dywan zwinęliśmy. Zula już ładnie pojęła, że siusiu na dworku jest dobre, z kupką też już załapała. Pomimo tego i tak siuśka w domu, więc na razie dywanu nie położymy. Chwal ją obficie gdy zrobi siusiu na dworku, dawaj dużo smaczków, za którymi przepada. W końcu załapie, że opłaca się siusiu na dworze:razz:. U Zuli najbardziej efektywny jest poranny spacer. Dopóki śpi z nami w łóżku nie chce się jej schodzić i robić na podłogę. Gdy wstaniemy ona tez wstaje i załatwia swoje potrzeby. Długo nie mieliśmy na nią sposobu, bo musimy wcześnie wstać, aby dobudzić Julkę i na czas wyszykować ją do żłobka. Wcześniej mąż szykował się do pracy, ja dobudzałam Julę i wychodziłam z Zulą jak mąż z córką wyszli i mogłam się wreszcie ubrać sama. Skutki były mizerne....Zula załatwiała się najczęściej przed wyjściem. W końcu poranne obowiązki podzielilismy inaczej i mąż (który najszybciej w ciuchy wskakuje) od razu wychodzi z Zulą. Efekty są super, Zula od razu się załatwia:lol:. Dlatego ten spacer jest dla nas tak cenny. Każda kupka na dworze daje mozliwość nagrody, więc i postępów w nauce. Ja zawsze wypytuję, czy było i siusiu i kupka, bo wiem wtedy czego mam się spodziewać na kolejnym spacerze. Pozdrawiamy Zojkę i resztę maluszków wraz z mamuską:loveu:
  14. Ja teraz wybiórczo zaglądam na subskrybowane wątki i sobie pomyslałam, że Ronja jest nadal sukcesywnie podbijana. Tytuł bez zmian- ale miałam siuprajsa po wejściu na wątek:multi::multi::multi:. Koniecznie zmieńcie tytuł. Strasznie się cieszę, że Ronja ma już swoją Panią i czekam z niecierpliwością na relacje i fotorelacje z nowego domku!!!;)
  15. Suuuuper wiadomość!!!!!:multi::multi::multi: A ja ostatnio taka zapracowana jestem.... aż wyrzuty miałam za Dinusia, że go nie odwiedzam:oops: strasznie się cieszę, ale mi też teraz się łezka zakręciła, jak sobie Wasze rozstanie wyobraziłam....i tę pustkę po nim:roll:ale wreszcie ma SWÓJ domek i SWOICH ludzi. To teraz mogę iść spokojnie spać. Jutro znów ciężki dzień:shake:
  16. [B]Claud[/B], ten gronkowiec wyszedł nam już dawno na wymazie, nic innego nie wykryto. Na szczęście dość wrażliwy. Pomimo tego (jak to gronkowiec) będzie dawał nawroty, póki go do końca nie wygonimy:mad:. Co do piątkowej wizyty u weta, to na razie zostaliśmy przy tym Panologu, dodał tylko Clemastinum (podejrzenie jakiejś reakcji uczuleniowej, bo uszka dziwnie zaczęły boleć w trakcie stosowania Panologu). Na zewnątrz niby czysto, wydzieliny nie ma, ale w środku kanału słuchowego widoczne są jeszcze nadżerki oraz wydzielina (trzeba dobić to świństwo). Całość leczenia skomplikowały trochę nowe zęby. Jak to stwierdził wet: zmiana zębów= przewlekły stan zapalny dziąseł-->przenosi się też często na gardło-->predysponuje również do zapalenia uszu i obniża odporność (a wtedy nasz gronkowiec ma pole do popisu:angryy:) Na szczęście z niczym więcej walczyć nie musimy:lol: Cieszę się, że od razu zrobiliśmy wtedy ten wymaz, bo wiemy z czym walczymy i najsilniejsze leki są zostawione na "czarną godzinę". Ponadto przy gronkowcu lekarze zalecają długie stosowanie antybiotyków, nawet ok. 6 tygodni , a to zmienia postać rzeczy. Chyba juz pisałam wcześniej, że mój wet podejrzewa tego gronkowca u wszystkich glutków i Zuzi (a Oridermyl u Zuzi był trafnym wyborem:lol:), więc obserwujcie uszy swoich pociech i gdyby była wydzielina biegiem na wymaz. [B]Claud[/B], mam nadzieję, że te drożdżaki wyszły przy dokładnym badaniu w laboratorium. Jeżeli tak, to się w sumie cieszę, że gronkowiec Was ominął. Oby reszta glutków miała zdrowe uszka:roll: Gdyby cokolwiek było nie tak-piszcie. Razem będzie może łatwiej sobie poradzić. [B]I całujemy słodko mamuśkę, bo dużo szczęścia nam dała:loveu::loveu::loveu:[/B]
  17. :bigcool::bigcool::bigcool::laola::bigcool::bigcool::bigcool:
  18. A jak świetnie wyglada zestawienie zdjęć kilkudniowego glutka i 4-miesięcznego SZOK:diabloti: [SIZE=1]A my nadal walczymy z tym przeklętym gronkowcem. Niby miał już być koniec terapii Panologiem, ale obawiam się, że to świństwo nadal w ucholcach siedzi:roll:. Dziś kolejna wizyta u weta. Trzymajcie kciuki, aby serii zastrzyków uniknąć.....no ale jak bedzie trzeba, to trudno... Ciekawe co lekarz wymyśli:roll:[/SIZE]
  19. To ja tak na chybcika wyprowadzam Dinusia na siusiu.
  20. [quote name='Yarecky'] Rośnie (czy 10,5 kg to dużo czy urośnie więcej?) [/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Zula waży zaledwie 5 kg!!!
  21. Aż mi adrenalina podskoczyła jak czytałam o tych facetach:angryy: I to są plusy psa-mordercy:evil_lol: Zdrefili panowie:turn-l:
  22. Funia potrzebuje nowego właściciela- najlepiej od razu stałego. Biedna sunia nawet nie podejrzewa co ją czeka. [SIZE=4][COLOR=Magenta]Kto przygarnie psinę, która zła ludzkiego nie zaznała?![/COLOR][/SIZE]
×
×
  • Create New...