-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dusje
-
Wrocilam, piekna okolica Owieczko i czyste powietrze no i te perspektywy harcowania na ogrodzonym terenie - wymarzone miejsce dla ksiezniczki. Transport tez dograny, ale tempo!!!!!!!! Bardzo bardzo sie ciesze, ze malenka juz niebawem na salonach bedzie, toz to arystokratka. Ja tez sie dorzucam do kiesy ksiezniczki....niech pakuje kuferek i w droge do majatku pod stolica.
-
Melduje sie, ale cudne te lesne zapachy i jakie superowe powietrze. Widze, ze moje wyjscie z watku zaowocowalo propozycja DT. Owieczko, dziekujemy. Faktycznie, jest nas garstka i musimy dobrze sie zastanowic, czy damy rade wywiazac sie z obowiazkow finansowych. Czy podana przez ciebie oferta cenowa zawiera koszt karmy? Rozumiem, ze mozliwosc negocjacji niewykluczona, czy tak Owieczko? Czy moglabys napisac blizej o warunkach jakie mozesz zaoferowac ksiezniczce? Czy masz swoje psiaki/koty ? Czy mozemy sie dowiedziec, gdzie konkretnie mieszkasz? Jestem warszawianka z dziada pradziada i orientacje w terenie mam niezla, choc od lat tam nie mieszkam. Pytam z ciekawosci. Talcott, koszty szczepienia i przebadania malej przez weta, co uwazam za koniecznosc - to maly pikus. Klaniaja nam sie koszty sterylki. Jestem zdania, ze przyszla rodzina ksiezniczki powinna pokryc chocby czesc tych kosztow, co zreszta swiadczyloby o jej odpowiedzialnym podejsciu do adopcji psa i o dobrze przemyslanej decyzji. Ale to tylko moje zdanie. Czekamy na pojawienie sie zalozycielki watku i na jej opinie. Edit: wow, Wy juz tutaj daleko w temacie, a ja chyba jeszcze w lesie :evil_lol:
-
No niestety, kursor nie przeskoczyl, niech bedzie jak jest. Tymczasem zapraszamy porannych czytelnikow dogo na watek Kopciuszka, ktory/a??? tak naprawde jest ksiezniczka i jedynie niefortunne okolicznosci rodzinne sprawily, ze znalazla sie na skraju ubostwa. Dazymy wspolnymi silami do odzyskania majatku rodzinnego oraz dokumentow poswiadczajacych pochodzenie panienki.
-
No prosze, szczecinianki sie spotkaly i pogaduchy uprawiaja, a ja tutaj odpowiadam sobie na PW Kasi K. Kasiu, jeszcze raz dzieki ze zechcialas zajrzec tutaj i starasz sie pomoc. Im nas wiecej tym wieksze szanse dla ksiezniczki. Czekam jeszcze na odp. od medar, przeslal zapytanie do potencjalnej rodziny. Ja tu nie rzadze, ale moze jeszcze zaczekajmy z tym kojcem.
-
Carolinascotties, dziekuje za przybycie. Ja autentycznie nie moge zasnac bo juz na sama mysl, ze ona tam na lancuchu i samiuska jak paluszek - automatycznie nie pozwala mi zamknac powiek. Malenkiej nie znam, tyle co z opisu, ale na fotach widac ze ksiezniczka jeszcze nie stracila pogodnego usposobienia - usmiecha sie, zauwazylas? Przylepna tez jest, na raczki sie wpycha, czyli pewnie lagodna jak owieczka. Zaraz zajrze na mape pomocy, dzieki za podpowiedz, a Ciebie prosze, porozsylaj wici gdzie tylko sie da, urok i wdziek osobisty masz niezaprzeczalnie, moj TZ nadal pamieta, hehe, moze tym to sposobem zaprosisz dobre dusze na watek Kopciuszka i znajdziemy wspolnymi silami elegancki salonik z szezlongiem i z kominkiem, bo dam glowe ze w malej plynie arystokratyczna krew a jej przodkowie ze zlotych polmichow jadali. No i nie ma obawy ze slicznota zachowa podworkowe maniery, czegoz tutaj potencjalne palace swa troske wykazaly. Tu gotowa jestem reke dac sobie odciac bo glowe juz wystawilam pod topor. Zapraszaj w goscine a wspolnie uradzimy jak wyzwolic z jarzma nieszczesliwa Milke.
-
FRODO - szczeniak w typie owczarka niemieckiego do adopcji
dusje replied to Gaga_Krk's topic in Już w nowym domu
Czy ja zle przeczytalam? [INDENT][IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]Evelka[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=13852687#post13852687"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] Wybacz Gaga, ale sporo jest tutaj niejasności, które dla spokoju ducha bardzo chciałabym wyjaśnić...[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/pytajnik.gif[/IMG] A mianowcie jak to się stało, że "Frodo wrócił do właścicieli z którymi urwał się kontakt "?![IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG] Zresztą DLACZEGO Oni w ogóle chcieli Go oddać? I gdzie był przez cały tez czas, skoro piszesz, że teraz do Nich WRÓCIŁ?! No i przede wszystkim jaka jest Jego dokładna historia i co się wydarzyło, że już nie da się Go namierzyć?! Zresztą część z tych pytań już Ci kiedyś zadawała, ale Ty sprytnie przemilczałaś odpowiedzi... Nie rozumiem tego kompletnie.[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/nixweiss.gif[/IMG] Bardzo dziwnie to wygląda i naprawdę mam nadzieję, że jakoś to nam wyjaśnisz. Z góry dziękuję i pozdrawiam![IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] EVELKA nie wiem do czego pijesz , jak niestety kontakt nasz się urwał ... a pisałam i plusy i minusy jakie odkryłam w psie po spotkaniu z nim ! U mnie był przez 3lub 4 doby [niepełne] później poszedł na płatny DT ,który był zapowiedziany z datą do keidy może on być - właściciele się zgodzili na wszelkie warunki ,a później opóźniali dziewczynie powrót zagranicę gdzie pracuje...[B] [U]I tak się stało ,ze Frodo wylądował spowrotem u mnie na 2 tygodnie gdzie ja musiałam przekładać przeprowadzke[/U] [/B], kontaktu ze mną zaczeli unikać gdy odebrałam od Ani Froda ponieważ zostali powiadomienie o tym fakcie smsem, wyrazili zgodę i powiedzieli ,że pieniążki wplacą już na moje konto ... Ja już miałam się wyprowadzać w przerwie Świątecznej i musiałam wszystko odwoływać ,ponieważ nie mogłam zabrać Froda na nowe mieszkanie !! Dzwoniłam do nich, pisałam meile, smsy ... odzew zerowy , lub zapytania "a jak adopcja Froda?" ale odpowiedzi na moje pytania były zwyczajnie dla nich niewidoczne jak widać. W końcu odebrali telefon ponieważ mój TŻ zadzwonił do nich z obcego numeru ,powiadomił kobietę że przywieziemy Froda za 2 godziny - kobieta powiedziała ,aby się wstrzymać 30min jak mąż wróci z pracy - ok... Po 1,5 godz. napisali smsa "Gdzie mamy przyjechać po psa" , gdy chcieliśmy zadzwonić i się umówić - telefony nie były obierane... lecz odpisywali na smsy z 30-40min opóźnieniem ... Umówili się na daną godzinę z zastrzeżeniem ze raz dwa bo nie mają czasu - ok! Rozumiem bo rownież nie było mi na rękę akurat o takiej godzinie wydawać psa (przeprowadzka non stop po trochu...) Tak więc odwołałam znajomych którzy nam pomagali i na stacji z Frodem czekaliśmy godzine (a niby tak im się śpeiszyło) z samochodu wysiadła jedynie kobieta (Aaa chcę zauważyć ,że mieli wypłacić za dt 200zł - kobieta powiedziala ze zaplaci gotówką przy odbiorze psiaka) Oczywiście mąż zaparkował gdzieś poza stacją a kobieta przyszła po psa sama , oddałam psa, ks.zdrowia, oraz zakupioną wcześniej dla niego karmę HUSSA , ale usłyszałam ze zrobią przelew 10 tego po wypłacie... No cóż zobaczymy ,z tego co wiem to robili rownież straszny problem w pomocy Ani w adopcji psa - był dom pod Krakowem , Ania niestety nie jest zmotoryzowana i zwróciła się do nich z prośbą o pojechanie wraz z nią i z psem do adopcji (Dom został wcześniej sprawdzony...) ale nie byli chetni na pomoc. Teraz napsiałam im również meila ,że jest fajny domek dla niego we Wrocławiu i znowu kontakt ZEROWY. Proszę Was bardzo - cała historia Froda , to co się działo będąc u Ani to juz pomijam ponieważ zjadł jej połowe domu ,ale Ania nie miała o to żalu jedynie o to ,że utrudniali jej powrót do pracy i nie chcieli pomóc w odwiezieniu psa do domu ,a niestety ja ze względu na przeprowadzkę dostęp do neta miałam piate przez dziesiate - nie zawsze był czas i sily... a Anka mówiła ,że ma problem z zalogowaniem się na dogomani i udzieleniem w jego temacie. The End - dom we Wrocławiu wciaż czeka na info o FRODA ,a tu zero... dzisiaj do nich dzowniłam 12 razy z 2 numerów i z zastrzeżonego - niestety bez sensu . -------------------------------------------------------------------------------------------------------- Podkreslilam, moze juz nie pamietasz tych 2 tygodni............................zdarza sie. [/INDENT]