jej nie ma chlopak mowil ze wszedl tam i nie bylo:(mieli tam zamieszanie bo sprzatali wiec mam nadzieje ze zamkneli ja gdzie indziej.Pani byla nie mila nie miala czasu to jak ona chce tym psom pomoc:-(przeciez najwazniejsze dla nich to ogloszenia. Jak mikrus domu nie znajdzie do pon to chce go zabrac bo on taki maly i przerazony, kruszynka okropnie plakal:(wykastruje sie go i potem domek mozna szukac.