Jump to content
Dogomania

zyzia

Members
  • Posts

    330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zyzia

  1. Od 20 paru minut pisalam i pisalam a potem zatwierdz wiadomośc a tu... nie jestes zalogowany. :crazyeye: jak to nie jestem?!! Wszystkie me sklecona zdanka oczywiscie szlak trafil :angryy: :angryy: :angryy: . Przepraszam, nawet się nie przywitalam. Witam wszystkich po bardzo dlugiej przerwie. Mam nadzieję, że teraz się uda. Nie odzywalam sie tak dlugo z newsami poniewaz chcialam rowniez wkleic zdjecia, a ciezko bylo mi pozyczyc aparat. Wreszcie sie udalo, ale... no wlasnie to ale, moc bateri starczyla na zrobienie zdjec, ale juz nie na ich skopiowanie do kompa. A ladowarki do baterii niet, tak wiec dzisiaj aparat oddalam, bo musialam, znow bede go miec za 2 tygodnie wiec dopiero wtedy wkleje przepiekna Zorbunie. Kochana dziewczynka jest juz calkiem zdrowiutka, wczoraj po kontrolnej wizycie okazalo sie ze uszka czysciutkie. W koncu mozna ja bylo tez zaszczepic, szczepienia komplet, Zorbunia byla bardzo dzielna, nawet nie zareagowala. Bo uszka to nie lubi jak sa czyszczone a juz na pewno nie zakrapiane. Niestety wetka stwierdzila ze jest zbyt grubasna 33 kg pieknej Zorbuni, efekt przejecia mej kochanej mamuni na poprzednie slowa pani doktor - musi troche przytyc. W jednym chociaz tropikalny zar sie przydaje, Zorbunia sama je mniej niz zwykle. TAk wiec musimy zejsc z wagi do 30 kg max. Dziewczynka postanowila zmienic tez siersc i czesanie 2 razy dziennie nie pomaga, ale dajemy rade, nowa "szata" nieco krotsza i troszke jasniejsza. Zorbunia jest przekochana, chociaż czasem.... Na spacerkach musze ja niezle pilnowac, ulubione zajęcie to wyszukanie czegos niezle cuchnacego i wytarzanie sie w tym. Taka niezla przygode Zorbunia zafundowala nam nad jeziorkiem, wynalazla sobie biedna niezywa rybke, ktora musiala tam lezec od klku dobrych dni i... kapiel w owym jeziorku nic nie pomogla. Boze ta podroz powrotna, koszmar do dzis szerokim lukiem omijam wszelkie stoiska z rybkami, a jak mi sie przypomni to chyba tak wygladam 0X . A mordula zadowolona z siebie byla jak nie wiem co. Teraz zanim polozy sie do tarzania to sprawdzam czy przypadkiem czegos "cudo pachnącego" nie znalazla. Nie lubi tez naszej sasiadki suczki staruszki juz gluchej i niewidomej, zadne tlumaczenie ani krzyk nie pomaga. Musze niezle napinac swe żabie miesnie aby ja utrzymac. Nie wiem czemu, bo ta jej nic nie zrobila a inna sasiadke z klatki toleruje. Jest tez z niej niezla zazdrosnica o kazde mizianie, szczegolnie na powitanie, pcha sie tak tymi swoimi "czterema literami", że Lucki ustepuje. Zdjecia obiecuje wkleic za 2 tygodnie. Pozdrawiamy wszystkich. Zorba, Lucki, Pucio Zyźka i rodzinka.
  2. U Zorby wszystko w porządku, uszy nie są w takim strasznym stanie jak myślala wetka, po czyszczeniu okazalo się, że jest tylko lekkie zapalenie, dostala krople i za tydzień kontrolna wizyta polączona ze szczepieniami. Na weekend pojechalyśmy odwiedzić konie, Zorba byla w siódmym niebie (a ja razem z nią), czula się zupelnie jak u siebie. Tarzala sie na trawie, ganiala za pilką, tak bardzo szczęśliwą pierwszy raz mialam okazję ją widzieć. :loveu:
  3. Z Zorbunią wszystko dobrze :multi: , bylysmy dzisiaj u wetki zeby sie upewnić, krwawienie jeszcze troszke jest ale zostala dokladnie zbadana; jest to spowodowane obkurczaniem pochwy, efekt częstych porodów. W piątek znów idziemy, zabieramy się za leczenie uszu. Poza tym chodzimy na coraz dluższe spacery, wieczorami jak jest już chlodniej Zorbunia zwiedza osiedlowy gaik i alejki w nim. Bardzo zaprzyjaźnili się z Luckym, wszędzie są razem, razem jedzą razem spacerują glowa w glowę. Pięknie razem wyglądają. Jak tylko zdobędę aparat to zrobię fotki i zaraz wkleję. No i oczywiście dalej najbardziej kocha moją mamę :razz: .
  4. Witamy wszystkich. Chcemy podzielić się wiadomościami jak mijają nam kolejne dni. Wczoraj Zorba poznala swoich kolegów od mojej babci, chlopcy szaleli wokól niej, popisując się jeden przed drugim. :Dog_run: :Dog_run: Lalunia wnosi tyle szczęścia wszędzie, gdzie sie pojawi. Niestety dzisiaj wizyta u wetki. Krwawi zupelnie jakby miala cieczkę; mamy czekać, jeśli w ciągu 2 dni się nie uspokoi to musimy zrobić badania. Oby wszystko bylo dobrze. Wolalabym zrobic jej wszyskie badania jak juz sie zadomowi u nas. Jutro znów się odezwiemy. Pozdrawiamy.
  5. Witam wszystkich. To u mnie Zorba wniosla radość i szczęście do domu. W swoim i mojej rodziny imieniu chcialam serdecznie podziękować wszytkim, którzy przyczynili się do ratowania Zorby, dzięki Wam teraz śpi sobie u nas. Szczególne podziękowania dla Misieek i jej wspanialej mamy oraz Kasi. Wczoraj Zorba byla u wetki, miala ściągnięte szwy i ogólne badanie. Musimy w przyszlym tygodniu zająć się zapaleniem uszu, ale wetka powiedziala że z tym można zaczekać do przyszlego tygodnia, a dobrze aby Zorba zadomowila się u nas. A więc zgodnie z jej zaleceniami czekamy. Trzeba będzie też zająć się jej zębami, niestety nie są w najlepszym stanie, najprawdopodobniej gryzla kamienie. Zorbunia pokochala najbardziej moja mamę, troszkę jestem o nią zazdrosna. Dzisiaj zaczęla bawić się swoją pilką; je razem z moim drugim szczęściem Luckim, jedna miska obok drugiej, cudowny widok. Niestety nie mam już aparatu i nie będę mogla pokazać jej podczas jedzenia i zabawy, dlatego opisuję. Wklejam kilka zdjęć z pierwszego dnia. Jeszcze raz wszytkim dziękuję. Tak wital Zorbę Lucky w pierwszym dniu.
×
×
  • Create New...