Jump to content
Dogomania

Sabi11

Members
  • Posts

    138
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sabi11

  1. [quote name='Loona']Figaro dostaje tylko Luminal, kroję mu tą 1/8 i wkładam w kawałek kiełbaski, wybredna bestia z niego, więc wędlinkę trzeba co jakiś czas zmieniać, ale jak kot jest w pobliżu albo Mika (standard gdy wyczują mięsko :evil_lol:) to nie ma problemu i je wszystko :evil_lol: Figara ataki były słabe. Nie tracił przytomności, nie miał szczękościsku ani bezwiednego oddawania moczu czy stolca. Był lekki ślinotok i skurcze mięśni przy kręgosłupie i w nóżkach. Atak trwał zwykle około 5 minut. Reagował na bodźce w czasie ataku, kiedy się do niego mówiło reagował, odwracał główkę w stronę mówiącego. Nie warczał, nie szczekał, poataku był bardzo skory do zabawy. Od chyba dwóch miesięcy nie było żadnego ataku :multi: Co do ubranek, nigdy żaden pies w moim domu nie miał ubranka. I na razie nie zanosi się na to, żeby któryś miał mieć. Figaro bardzo dobrze znosi zimno, nie przeszkadza mu, gdy wychodzimy szaleje wśród śniegu, wszędzie go pełno, nie jest mu zimno. A swoją drogą gdy wyszedł na śnieg popatrzyłam na niego i mi się przypomniała reklama jakiegoś płynu do firanek :evil_lol: Spadł śnieg, a mój Figaro taki szary :evil_lol:[/quote] Ja jak muszę coś podać jakiś lek to wsadzam w pasztetówe nie ma siły nie wywąchają . Skoro nie ma tak silnych ataków to mam nadzieje że mu kiedyś całkiem przejdzie trzymam kciuki za Was . Co do ubranek jak ma futro i to wspaniałe ho ho jakie:loveu: , to jasne że mu ciepełko ja mam jeszcze lhasa apso jemu jest zawsze gorąco on na śniegu może spać jak są mrozy to nie chce wracać za nic do domu jest w swoim żywiole ale w lecie oj siedzi pod schodami cały czas bo tam najchłodniej . Pozdrawiem i mocno mocno trzymam za wyzdrowienie dla wszystkich chorych psiaków .
  2. [quote name='Asiaczek'][B]Sabi11[/B] - generalnie jestem przeciw strojeniu naszych psiaków z różne tam takie... Być może wiąże się to z tym, że moje psiaki (najpierw sznaucery olbrzymy, a obecnie - basenji) nie miały i nie mają ubranek na zimę. W duże mrozy po prostu skracam spacerki i/lub wychodzć częściej. Ale jak zobaczyłam Dexterka w tym czymś różowym, to wymiękłam... A z tym uśmiechem i sekundą życia więcej - ładnie powiedziane. I krzywdy tym nikomu się nie robi...:lol: Pzdr.[/quote] uwieżcie mi jedno przeżyłam chorobę u psa ogromną wiele lat każdy jak patrzył na mojego psa nie śmiał się lecz płakał - 6 lat tak było któregoś dnia mój Maxik odszedł od nas na zawsze . Chcę zmienić teraz wszystko wole aby ludzie patrząc na zwierzaczka mieli radochę a nie źal w sercu patrząc i nie mogąc pomóc nic a nic , widząc Maxika ze szczęsliwym pycholkiem bawiącym się całymi dniami tak jak by był zdrowym szczeniaczkiem nie przyszło by mi do głowy żeby mu skrócić życie . Bardzo kochaliśmy go . A widzisz wymiękłaś i o to chodz na pewno się pojawił uśmiech czy nie ???na twej twarzy , o to chodzi pies jak pies bez ubrania mało smiesznie wygląda , a moim zdaniem chi jest stwozone do rozśmieszania , uśmiechu pies bez ubrania na nikim prawie nie wymusi no chyba że na swoim właścicielu wtedy to dla nas właścicieli jest zabawne i śmieszne ale inni ???????? przejdą obojętnie , a wiecie jaką mam zabawe jak niosę Dextera w różowej torbie wszyscy pytają - to dziewczynka tak ???? a ja mówie nie chłopak i teraz mała konsternacja i masa śmiechu potem , takie spacerki sa bardzo przyjemne .
  3. [quote name='moon_light']:lol: Sabi- masz pieknego psa, ktory nie potrzebuje upiększaczy:lol: byle cieplo w doopke bylo[/quote] ma ciepło w dupkę a przy okzaji falbaneczki :razz: :razz: :eviltong: :eviltong: a my mamy rozrywkę . Czy nikt z was nie chodzi na wystawy nie widzicie jak np. yorkowcy stroją swoje psy jakie stoliki mają pieknie przygotowane prześcigają się w wystrojach tych urządzeń wystawowych . ;) ;) tak czy siak wszystko i tak traktujemy z przymrużeniam oka . :lol: :lol: :lol: To zabawa dla nikogo nie szkodliwa a i pośmiać jest się z czego , czy nie zabawniej jak pies jest śmiesznie ubrany czy jak przechodzi jakiś człowiek obok nas i się uśmiecha, może i uśmiech jest ironiczny albo szczery ale za każdym razem to jedna sekunda życia więcej .
  4. NARESZCIE- nareszcie coś się ruszyłyście nie mówicie tylko o chorobach i smutkach macie o czym gadać i super- super , teraz tu jest fajniej jakaś duskusja coś się dzieje weselej na tym naszym chi - forumku . Jasne że gnąbią nas choroby i nasze psinki też dopada , i to jest bardzo smutne i nie tak powinno być na tym świecie . Ale jak jest jakiś inny temat to też jest fajniej o czymś pogadać . A psa od ludzi odróżniam psy poprstu są kochańsze .
  5. [quote name='dorbin']popieram Cię moon_light A tak na marginesie, Sabi, masz śliczną córeczkę , więc naprawde masz kogo stroić.[/quote] Bardzo dziękuję za kąplement jest bardzo miły na prawdę :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: ale ją też stroje , a Dexter jest jej psem więc ona gdzie widzi ciucha to mu kupuje ma swoje pieniądze i ja się ciesze że wydaje swoje kieszonkowe dla swojego psa .
  6. [quote name='dorbin']No cóż. Rozumiem ubierac psa bo komus sie to podoba, ale ubierac go dlatego ,że tyle kosztował to już uważam za snbobizm. :cool3: :oops: :shake: kurcze może i źle napisałam albo mnie źle zrozumiałaś , ubiaram nie dla tego że tyle kosztował ale skoro za niego tyle dałam to i na ubranka się znajdzie , a ja nie wiem jak twój psinco ale mój to się trząs już jak było + 18 , tak bardzo że myslałam że może chory, a teraz to nawet nocha nie wystawi za drzwi , czy twój lata bez ubranka po polu ????? może włochate mają lepiej mają własnie ocieplaczki futerkowe mój tego nie ma . :razz: :razz:
  7. [quote name='moon_light']a możecie mi powiedziec po co ubieracie psy ? ochrona przed zimnem-rozumiem, ale po co falbanki, kapturki, i inne pierdoły? to nie lalka.[/quote] Jeju to Ty chodzisz jeszcze w kufajce i walonkach ?????? no bo po co inne pierdoły .
  8. [quote name='RitaGBD'][COLOR=red][B]No jasne że nie lalka :mad: !!! Ubieramy jak im zimno a że przy okazji ubranko ma aplikacje czy, kapturek, zapeniam cię ze to psu nie przeszkadza a ładnie wygląda:loveu: .Niechcmy ubierać swoch psów w czarne brzydkie szmaty niby dlaczego..:angryy: ?A swoją drogą czy nie masz przy spódnicy falbanki albo innej ozdoby na ciuchu.. ????? Jak tak to po co?:crazyeye: [/B][/COLOR][/quote] No jasne popieram w 100 % ja uwielbiam sama aplikacje falbaneczki to i czemu pies ma nie mieć tego u nas w Polsce słabo rynek rozwinięty jest dla psów w porównaniu np z USA tam to dopiero się prześcigają we falbaneczkach i innych drobiazgach , do nas to też dojdzie już niebawem to czemu my nie mamy być pierwsze tylko mamy być całkowiecie zacofane , co my trzeci świat czy co ??????????
  9. [quote name='cuciola']Sabi..ja tez bym stroila ile sie da--bo z takim wielkim labiszonem jak Yoghi to mozna tylko koszulki z krotkim rekawkiem wkladac hyba :)[/quote] Wiesz ja zawsze marzyłam żeby mieć psa i mase ubranek dla niego ale do tej pory psy które mam to nie nadawały się ,nie musiały miec ubranek mają własne ubranie bardzo ciepłe wiec jak się dorwałam to szaleje ihihih a jeszcze mi się lapło jak nie wiem bo to zmarzlak a na dodatek uwielbia chodzić ubrany .:multi: :multi: radość z każdej strony . Widziałam na wystawach labradorki poubierane w koszuki , czapeczki itp wyglądały prze cudnie wszyscy się za nimi ogladali więc czemu nie ??????????????/ jedynie nie wsadzisz go do torby :eviltong: różowej .
  10. :diabloti: [quote name='RitaGBD'][COLOR=red][B]Jaki cudny ,normalnie prawie groźny.... oooo ile ona ma tych ubranek co zdjęcie to w innym ...!!!!! Gdzie kupujecie????[/B][/COLOR][/quote] no tak ma i to dość sporo chyba 15 ,na dzień dzisiejszy oczywiście ,mam nadzieje że w Poznaniu coś jeszcze kupie ciekawego też z różem :mad: lubie różowy :razz: , jeszcze tylko nie mamy ani jednej sukieneczki choć moja córcia cały czas prosi o suknie dla Dexterka :lol: :lol: . Torbę dla Dextusia też mamy różową z kamieniami svarowski i co ?????? i pięknie wygląda właśnie odebrałyśmy ją choć długo czekałyśmy ale mamy i Julisia szczęśliwa. On taki malutki nikt nie zagląda czy ma siurek czy nie . Lubimy go stroić tyle pieniędzy kosztował ihihiih to i tak te torby ciuchy dla niego to drobiazg , nie wypada mieć takiego drogiego psa w jednym ubranku .:diabloti: :diabloti: ;) ;)
  11. [quote name='Asiaczek']Tak, tak! Super obrońca z niego! A jaki twarzowy różowy kubraczek...!:lol: To chyba płaszczyk po-kąpielowy? Pzdr.[/quote] :lol: :lol: :lol: no różowy ihihi super dla chłopaka :mad: :mad: no nie ?????? moje dziecko wybierało , ale inne też ma bardziej męskie oczywiście .
  12. [IMG]http://newyorklazuryt1.republika.pl/nowosci/chihuahua.jpg[/IMG] Dextera na takich złodzieji psów trzeba on by się z nimi rozprawił .
  13. [quote name='olcha']Białe zwierzęta zazwyczaj mają jakieś wady/alergie białe niebieskookie persy są zazwyczaj głuche, podobnie jak dogi siwe konie mają tendencję do nowotworów Nie wspominając już o tym, że jasne zwierzęta spalają się na słońcu (noski, uszka). Ojeju jeju nie wiedziałam że tak mało wiem na ten temat chętnie pocztam na ten temat coś więcej ,temat nie ogromnie zaciekawił gdzie ja mogę znaleśc więcej informacji na ten temat :crazyeye: ( chodzi o to umaszczenie oczywiście białe )
  14. [quote name='Loona'][B]Kenduś[/B], wycałowany :loveu: Figaro jest biały z brązowymi łatami. Mi się zawsze brązowe podobały, wyboru nie miałam, Figaro jest prezentem osiemnastkowym :evil_lol: Stwierdzam jedno, biały jest potwornie niepraktyczny, trzeba często kąpać :diabloti: A łaty ma kompletnie niesymetryczne a młodzieżowy championat wisi :evil_lol: (się nie chwaląc :p )[/quote] to wielkie gratulacje z championatu super masz psa to i super z niego champion :loveu: :loveu: ja mam białego i wcale go tak często nie kąpie on mi się praktycznie nie brudzi jak kotek jest ciągle czysty a co do kąpieli to i tak mam sporą wprawę yorki trzeba kąpać raz w tygodniu żeby utrzymać kondycję włosa wystawową , kąpiel nawet raz w miesiącu chi to drobnostka i ogromna przyjemność .
  15. [quote name='ilonka_hh_']Wiem, chodziło mi o to, że właśnie nic oprócz tego nie ma, a jest cała biała.[/quote] no jasne nie myśle aby kolor miał jakie kolwiek znaczenie przy alergi . BIAŁE Jest PIĘKNE :loveu: :loveu: :loveu: ale inne kolorki też :lol: :lol: :lol:
  16. [quote name='ilonka_hh_']Moja Lolcia ma tylko alergie na pchły[/quote] ihihi moje też na pchły mają alergię , ale to chyba nie chodziło o taką , :razz: :razz: alergię .
  17. [quote name='miumiu']Było wcześniej pytanie o białe chi (najpiękniejsze moim zdaniem z krótkich, proszę właścicieli innych kolorków o nie obrażanie się) i wcześniej ju padło gdzieś tu hasło, ze jak to białe psy miewają większą skłonność do alergii (prawda to?) A co to twojego pytania -pies/suka -skąd różnica w cenie? Nie wiem ale wnaszym mocie suki były po ok. 3500 a śmerdziuszka zakupiłam za 2800. Ale czyż nie jest piękny? ( a kilka nowych w galerii) [B][IMG]http://upload.miau.pl/2/6958.jpg[/IMG][/B][/quote] No jasne że cudny :loveu: , ja kupiłam swojego za 3 tys , a biały no prawie biały ma ciemniejsze plamki na główce i na pupce , hm nie zabijcie mnie ale biały to jest mój ideał chi . choć inne kolory też bardzo mi się podobają ale gdybym mogła wybierać kolejny raz też bym wybrała białego - w nocy go widac na polu :diabloti: :diabloti: ale tak na prawdę to mysle że hodowca wiedział o jakiejś wadzie i od razu podał dwie ceny był uczciwy nie zawsze są w miocie ideały , na szczęście w tedy ktoś też może mieć chi rasowe z rodowodem a jak nie chce wystawiać ani kryć to ma super psa za połowę ceny .Z tymi kolorami to jest tak że wszyscy mogą znaleść kolor jaki mu się podoba najbardziej ,kolory wszystkie są równo cenione choś podobno sądziowie lubią jak jest ładny rozkład - symetryczny łatek ,oczywiśćie jak jest łaciaty jakiś . W innych rasach nie mają takiego szczęścia jak my muszą mieć np .białe i tylko białe lub złoto stalowe i inne kolory nie są akceptowane . Mamy super z naszymi kochanymi CHI . Co do alergi przy białym obdzwoniłam koleżanki co mają białe i nie mają z alergią kłopotu , nie wiem myślę że to może sprawka danego osobnika a nie koloru . ????????
  18. [quote name='RitaGBD'][COLOR=red]Tak sobie czytam i myśle .... czy są na forum właściciele dorosłych chihuahua którym nic nie doskwiera.. Okazuje się że to bardzo trudna rasa .............Nawet nie przypuszczałam że z chi. może być tyle problemów.......[/COLOR][/quote] O Ritka jak to nie ma nasze będą:multi: :multi:
  19. [quote name='cuciola']dlugowlose 118 krotkowlose 116[/quote] no to mase nie spodziewałam się aż tylu jestem w szoku , jak ktoś pojedzie z was proszę bardzo -proszę o fotki . Gdzie znalazłyście ile ma być czi ja nigdzie nie widzę :placz: :placz:
  20. czy ktoś wie lie bedzie czi w poznaniu ????
  21. Moi drodzy myśle że nie ma się aż tak co tym martwić mamy zdrowe super chiłki a że czasami coś im wypadnie to normalne ja myślałam że jak wypada ta rzepka to koniec chodzenia !!!!. Zamartwiałam się na całego ja to miałam naprawdę kłopot z moim Maxikiem on wcale nie chodził na łapki nawet biduś sam nie sikał trzeba było mu wyciskać mocz , ale wszystkiego człowiek może się nauczyć , wiem że martwimy się o nasze cudaczki ale wy nie martwcie się aż tak . W yoreczkach też ciągle się słyszy o wypadaniu rzepki ja też mam yoreczka i nic się nie dzieje biega skacze a ma 4 lata jest super . Szkoda męczyć operacjami psa ja miałam po operacji i długą mieliśmy rechabilitację koszmar jak tylko można nie myśleć o operacji to szkoda nawet patrzeć w strone kliniki a że czasem skacze bez jednej nogi to co , a jak operacja się nie uda i wcale nie bedzie chodzić albo jak narkoze przewalą i pies się wcale nie obudzi , myśle że tak czy siak to drobiazg ta rzepka jak tylko pies nie cierpi to jest ok zawsze może być coś znacznie gorszego .
  22. [quote name='ilonka_hh_']Olcha gdzie przyjmuje dr. Ratajska? W tej klinice w Wawrze? Lola jeszcze nie był operowana, boje się okropnie tej operacji. Ale wiem, że nie ma na co czekać. Jak już była zapisana kiedyś to dostala cieczke. Jeśli możesz to napisz ile płaciłaś za operacje (moze być na priva). Moja mama uznała, że nic się Loli nie dzieje (bo nie ma żadnych objawów) i nie da na tą operacje, a samej mi troche ciężko uzbierać. U mnie lekarz chce 800 zł. za obie łapki, to podobno dobry chirurg, ale może bym się chociaż skonsultowała jeszcze z jakimś wetem. Tekila długo dochodziła do siebie po operacji? Chodzi mi o to czy długo nie niestawała na łapkę?[/quote] Jeju jeju czy to jakaś łapkowa epidemia ????? ile twoja Lola ma lat ??? też ma taki sam kłopot jak Teqilcia , no teraz to już posiwieje do reszty już przerabiałam raz kłopoty z tylnymi nóżkami już nie chce nigdy . Czy wszystkie chi mają takie genetyczne wady czy to tylko przypadek ????
  23. [quote name='olcha']Tak. Nadal pracuje w lecznicy w Wawrze :shake: On i dr. Ratajska uczyli się od tego samego faceta (chyba Kłosa). I dziwię się, że weterynarz Ci cokolwiek obiecał. Bo pierwszą podstawową zasadą weta jest "nigdy nie bądź zbyt pewny siebie to natura i biologia, nie matematyka." To ciekawe bo jesteś kolejną osobą, która ma jakieś[I] ale[/I] do dr. Janickiego. Na wystawie spotkałam się z opiniami, żeby absolutnie do niego nie chodzić :shake: Trzymam kciuki za Dexterka żeby wszystko było w porządku i żebyście nie musieli przechodzić tego co my przeszłyśmy :-([/quote] dla nich tam w kliice to tylko matematyka , prawo wielkich liczb a wiesz on przy 2.500 zł za operację 7 lat temu!!! gwarantował że bedzie super że do miesiąca stanie na nogach , polecili mi go jako najlepszego specjalistę od kregosłupa ,tam było tylko:-o a może i aż :-o usunięcie skrzepu po urazie który zablokował płyn mózgowy i nie mógł krążyć normalnie ale musiał to zrobić specjalista bo bałam się że to wkońcu mase nerwów tam jest żeby ktoś przez przypadek mu czegoś dodatkowego nie zwojował. Do tej pory mam rachunek nie wspomnę o rtg .
  24. [quote name='olcha']Ja muszę jeszcze raz zadzwonić do ZK (w piatki jest sekcja IX) i sie dokladnie wypytać. Wiem, że ozdóbki nie muszą mieć idealnego zgryzu, ale nie wiem jak to jest z brakami w uzębieniu. Co do blizn to się dowiedziałam tylko tyle, że jeśli sa to blizny np. na uchu, boku itp to nie zwraca się na nie uwagi, ale nic nie słyszałam o wystawianiu psów z wadami genetycznymi?[/quote] Wiesz myślę że chyba się spotkamy gdzieś na wystawie i na ringu genetyka i rozmnażanie to jedno ale jak lubisz wystawy i sprawia Ci to radośc to czemu nie .Ja też kocham wyjazdy na wystawy bawie się nimi jestem szczęśliwa jak mogę jechac , skoro i Ty to lubisz to nie odbieraj sobie radości przekonasz się sama co mówią o ślicznotce sędziowie a tak nikt nie odpowie Ci jak faktyczne zareaguje sędzia na Teqilcie :loveu: :loveu: :loveu: musisz sama się przekonać . Nie wiedziałam że tyle czasu jeszcze przedemną niepewności co do tych kolanek . Odniośnie dr. Jankowskiego hm ..... ja leczyłam u niego mojego Maxika tego sparaliżowanego zapewniał mnie że pies stanie po operacji na nogach było mase cierpienia gojenia się całego kręgosłupa pies pomimo ciążkiej operacji za naprawdę ogromne pieniądze nie stanoł na nogi nigdy !!! pracował wtedy w klinice Wawer tak czy nadal tam pracuje ???? Chodziłam z nim na lasery na akupresurę masaże całe dwa lata nie dawałam za wygraną w końcu dałam Maciusiowi wypocząć pokochaliśmy jego odmienność a on zaakceptował że nie chodzi i żyliśmy sobie długo i szczęśliwie .
  25. Oczywiście mogłabym udawać, że nic się nie stało (blizn juz prawie nie widać) wystawiać ją dalej, rozmnażać i wypuszczać w obieg kolejne chore chi :angryy: niektórzy tak robią :angryy: .[/quote] Hajo OLCHA Wiesz co popieram Cię w 100 % gdyby było więcej takich ludzi wyeliminowane były by choroby genetyczne a przynajmniej zminimalizowane . Ja też kiedyś kupiłam psa ze straszną wadą zębów choć hodowczyni mnie zapewniała że pies jest super na wystawy gdyby tego było mało w wieku niespełna 3 lat sparaliżowało go i miałam bidusia - kochaniusia , ale zanim jeszcze przestał chodzić postaniłam wycofać go jako reproduktora bałam się jak Ty żeby nie przekazał jakiejś wady dalej , podobno jego tata i praktyczne całe rodzeństwo miało kłopoty z chodzeniem na całego bo to nie żepka ale kręgosłup . Na razie jest super z Dexterkiem ale obserwuje . W jakim wieku zobaczyłaś że coś nie tak z nóżkami , bo ja ciągle mam chopla jak mi powiedziałaś o nóżkach i obserwuje go . Na razie ok ale się martwię . Zęby mamy wymienoine - pozostały tylko jeszcze 2 mleczki z samego przodu 1 i 2 po lewej stronie dolnej szczęki , kły na swoim miejscu i cała reszta super - żęby ma wypoziomowane :lol: :lol: :lol: Do zabawy z innym psami to super byle było coś nie większe niż 10 kg większe troche się boi , i cofa do tyłu , nie zaczepia nikogo siedzi cicho . No chyba że dzwoniek do drzwi wtedy to on jest pierwszy i szczeka najgłośniej , dopero za nim leci pozostała moja sfora .
×
×
  • Create New...