-
Posts
11041 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rybc!a
-
Maleńka TOSIA- najpierw tymczas, a teraz WSPANIAŁY DOM W WARSZAWIE !
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Śliczne maleństwo nadal bez domu. Sytuacja Tosi troszeczkę się pogorszyła. Została przeniesiona do boksu z większymi psami.. -
A ja dostałam takiego emaila: [QUOTE]Witam Aniu Byliśmy z Guciem u lekarza.Psinka dostała jakiś antybiotyk w zastrzyku i miał mierzoną gorączkę ,ale na szczęście nie gorączkuje.Jutro ma dostać tabletki na odrobaczenie.Niepokoi mnie że Gucio dziś dużo śpi /może zmęczenie wrażeniami/ ale chętnie wychodzi na spacerki i pogonił dziś koty u mojej mamy, bawił się z Ilo -to szczeniak siostrzenicy.Ale mimo to coś mu dokucza,choć się nie skarży tylko macha ogonkiem. Będziemy na niego uważać. [/QUOTE]
-
Po długim okresie samotności ERA znalazła SWOJĄ rodzinę w Olsztynie!
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia Emi masz na 1 stronie, jest biała w beżowe łaty. Nie miała chipa ze schroniska, ponieważ wtedy jeszcze psów nie chipowali. Jak nazywała się Pani, która była właścicielką suczki, którą znaleźliście? -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Być może źle to odebrałam, ale ja nie wyobrażam sobie, żeby miała spędzić resztę życia w kojcu. Jest ślepa, moim zdaniem powinna trafić do domu, do osoby odpowiedzialnej i doświadczonej . -
Maleńka, młodziutka sunia PYSIA-NARESZCIE SZCZĘŚLIWA W NOWYM DOMU!
Rybc!a replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1515458.html[/url] -
Spoglądam tęskno w stronę każdego przechodzącego obok mojego boksu człowieka... Czekam od kilku miesięcy, kiedy trafiłam do schroniska w Elblągu. Ale choć tak bardzo chciałabym, aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, nikt nie zechciał wziąć mnie ze sobą do domu... Jestem maleńka, mam już ok.roku i nie ukrywam, że w tym wieku w głowie mi tylko wygłupy! Wygodne miejsce na Twojej kanapie jest tym, o czym najbardziej marzę. Chcę czuć dotyk Twojej dłoni na moim łebku, chcę czuć, że ktoś mnie kocha, że mam dla kogo żyć. W schronisku nie przeszkadza mi moje szczekające głośno towarzystwo. Wiem, że Oni wszyscy starają się za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę. Są tu młode, piękne pieski... One mają szansę, dużą szansę na adopcję. A czy ja ją mam? Jestem przyjaznym zwierzakiem, nie ma we mnie cienia agresji. W schronisku jest tyle piesków, są tu z wini ludzi... Tyle się nasłuchałam o tym, co człowiek może zrobić psu w zamian za Jego wielką miłość i przywiązanie... Czy to jest sprawiedliwe? Ale ja chcę znaleźć człowieka, który będzie wspaniały i mądry, taki, jakiego sobie wymarzyłam. Kochający. Jestem zaszczepiona.Zechciej zamienić kratę przede mną na bezkresny obraz tego świata z Tobą w roli głównej. Po prostu weź mnie stąd!... Czekam - Pysia . Pysia to bardzo mała, delikatna i spokojna suczka. Trafiła do schroniska na początku wakacji, prawdopodobnie pozostawili ją tu właściciele. Atmosfera w schronisku, wakacyjne przepełnienie i psy o wiele większe od niej, z którymi musi dzielić boks, przerastają ją. Jest bardzo zestresowana. Pomóżmy jej ! Proszę o ogłoszenia! Kontakt: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] GG 5722414 GSM 691364660 [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/248/2691bc3746098b91.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/248/6ff7f238c5e863a1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/249/badbea2437ac6a30.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/249/043526cb0d4a7724.jpg[/IMG][/URL]
-
Oto Gucio :) : [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/249/007507a1531828f6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/249/9c8c39537d7312bf.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/249/ecc204b96368f90a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/249/f5a7650558fd7466.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/249/d34348a3eefda9a9.jpg[/IMG][/URL] I jak ? :)
-
PS Myślę że bannery z Guciem można usunąć, bo on już z całą pewnością domu nie potrzebuje . :) . Zaraz postaram się dodać zdjęcia z wczoraj . Gucio ma też dziwnie szkliste oczy, pani myślała, że to może być początek zaćmy, ale ją troszeczkę uspokoiłam- nie wygląda to tak, prosiłam, by zwróciła uwagę na oczy przy wizycie u weta . Nasz jamnikowaty kolega wczoraj okropnie się drapał. Strasznie go te pchełki męczyły, ale miejmy nadzieję, że po kąpieli, obroży przeciwpchelnej i kropelkach szybko minie. :) .
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
Rybc!a replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Uwierz, przezabawnie ! Pewnie, siedziałaby tam dłużej,bo nie reagowała na zwykłe wołanie, ruszyła się z miejsca dopiero wtedy, gdy dosłownie wciągnęłam ją poza drzwi i wyprowadziłam na dwór. Bardzo jest uparta. I nerwus z niej . Ale kochana sukcz ! Oj kochana ! -
Niestety nie wiem, czy to dobre hodowle, daję tylko to, co znalazłam, o szczegóły trzeba dopytywać się samemu: [url]http://www.husky.brenna.pl/hodowla.php[/url] [url]http://www.awhusky.com/index.html[/url] [url]http://albahusky.ovh.org/nowosci.html[/url] [url]http://www.arktogea.huskies.pl/[/url]
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
Rybc!a replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
A moja Figa /mix pudla/ jest troszeczkę .. autystyczna :). To pies ze schroniska, zaadoptowany w styczniu br. Na w domu taką swoją miejscówkę w kącie . Położyliśmy jej tam legowisko, skoro wybrała to miejsce. Kiedyś leżała na nim, tak jak zwykle i nagle koło niej przeleciała mucha. Najwidoczniej nie wiedziała co to i ze zdziwieniem patrzyła na drzwi (legowisko ma akurat koło drzwi), gdzie zobaczyła muchę , DOKŁADNIE 2 GODZINY- z nadzwyczajnym zdziwieniem . Przezabawnie to wyglądało ;) . Taki mały dałniaczek! ;) . -
[quote name='moniqa']Wkurzył mnie babsztyl niesamowicie. Ide ze swoim psem rano na krótki spacer, nie do parku, bo głuptas pociął sobie opuszki i cięzko mu dreptać. Cóż, po nocy pies do skwerku nie wytrzymał i jazda kooopala na chodnik, zdążyłam tylko odciągnąć na bok. Zapomniałam torebki(z rana, półprzytomna), więc do śmietnika i wyciągamś jakąś, akurat szczęśliwie w miare czysta, po puszkach z piwem, no i sie schylam by sprzątnąć. Nagle słysze jakieś śmiechy-hihy. A tu za mną jakaś wypindrzona paniusia z 2 małymi jazgotami patrzy na mnie z wyzszośćią, podśmiechując się pod nosem, a jej "milusińscy" jazda srają na środku chodnika. Widząc że też nie ma torebki głupio sie zapytałam:"A jak to pani sprzątnie?" A ta na mnie-"Co ja sobie wyobrażm, jak śmiem, ona nie będzie sie babrać w gównie":mad:, plus do przyglądającej sie nam grupce ludzi z ironicznym uśmiechem" Jak tak bardzo chcesz, to posprzataj i te, jak ci tak dobrze z grzebaniem w śmieciach idzie", i obracając sie na pięcie poszła!! :angryy: No myślałam że mnie szlag trafi. Najchętniej to bym ją psem poszczuła, gdyby mój reagował na takie komendy:shake: Po prostu porazka.[/quote] Podziwiam Cię za to, że nie wybuchłaś.Ja bym jej dała niezły popęd . :lol:
-
A u nas całkiem różnie, w wakacje zazwyczaj psy wychodzą rano o 8-9 ( z mamą ;) ) na krótki spacer około 15 minutowy, potem około 12-13 wychodzimy na jakieś 30, 40 minut, zazwyczaj do parku, potem około 15 psy jadą moim tatą na działkę i siedzą tam do około 20 , a później już tylko krótkie siku około 22 . Czasami psy cały dzień spędzają na działce .
-
Kontaktowałam się z Panią Kasią. Gucio jest bardzo, bardzo kochany i grzeczny. Ładnie chodzi na smyczy i załatwia się w ogródku . Świetnie dogaduje się z dziećmi . W nocy, gdy wszyscy spali, Gucio ukradł białe mięsko, które czekało na stole. Dostał rozwolnienia. Wystąpiły także komplikacje : Gucio ma krew w moczu . Podejrzewamy, że to przez szybką zmianę jedzenia : zaraz idzie do weta .
-
Uf, jestem zmęczona, ale oczywiście relację zdam . Przed 13 mieliśmy już Gucia w samochodzie. Pięknie do niego wszedł i po chwili położył się. Rozkopał wszystkie kocyki, zrobił sobie "gniazdko" i tam słodko spał . W połowie drogi zwymiotował, raz zatrzymaliśmy się w lesie na krótkie siku . Ogólnie transport przebiegł pomyślnie, był naprawdę grzeczny, z początku troszeczkę popiskiwał . Dojechaliśmy do domu bez problemu, droga jest bardzo prosta. Gdy weszliśmy do domu, Gucio po krótkim przywitaniu zaliczył kąpiel w biobójczym szamponie. Nie był z tego powodu wyjątkowo zadowolony, ale zniósł to całkiem dzielnie. Jego nowa rodzina jest naprawdę wspaniała- Pana nie poznałam, bo był w pracy, aczkolwiek Pani to bardzo, bardzo czuła osoba- córeczka wspaniała i rozgadana, a syn cichy i spokojny . Gucio obsiusiał płaszcz i domek dla lalek i ku mojemu zdziwieniu to najmłodsza domowniczka z chęcią i RADOŚCIĄ poszła posprzątać po SWOIM piesku. Gucio będzie dalej nazywał się Gucio i być może będzie miał towarzysza- MOPSA. Obiecałam Pani rozglądać się bacznie po stronach schronisk, Dogomanii w poszukiwaniu takiego pieska- lecz nie są na to zdecydowani i muszą dać Guciowi czas by w pełni się do nich przyzwyczaił. Za około 3 tygodnie przeprowadzają się do nowego domu, w którym Gucio będzie miał SWÓJ OSOBISTY, ogromny ogród . Pieniądze za transport mam, więc bez obaw . Jako osoba odpowiedzialna za tę adopcję chciałabym podziękować wszystkim którzy odwiedzali wątek, robili pieskowi ogłoszenia, a w końcu: pomogli przy sprawdzaniu domku. Naprawdę DZIĘKUJĘ ! :)