-
Posts
11196 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pianka
-
Depresja= Apatia, Smutek I Żal Staruszek Ze złamaniem-MA DOM
Pianka replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
buuu:-( Byłam wczoraj u Moruska, od razu do mnie podbiegł jak mnie zobaczył, coś kulał na przednią łape, chyba mu zdrętwiła, bo później szedł normalnie. Jak chodziłam po wybiegu to Morusek szedł cały czas za mną i domagał się spacerku, no to poszliśmy, przy okazji troche go wyczesałam, bo znowu cały w kotłunach był. Moruska można spokojnie spuścić na spacerze, idzie grzecznie, próbuje też brykać, tylko ta nóżka troche mu nie pozwala. Ale widać jaki na spacerze jest odprężony i szczęśliwy. A potem do schroniska:-( Na tym zdjęciu z tyłu za Moruskiem idzie sobie Sara [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/psy%20srednie/Obraz061.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/psy%20srednie/Obraz062.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/psy%20srednie/Obraz066.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/psy%20srednie/Obraz067.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/psy%20srednie/Obraz069.jpg[/IMG] -
Ibisek mężnieje, teraz wygląda jak prawdziwy facet i laski podrywa:cool3: [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/amstaffy%20mix/Obraz015.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/amstaffy%20mix/Obraz014.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/amstaffy%20mix/Obraz016.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/amstaffy%20mix/Obraz033.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/amstaffy%20mix/Obraz056.jpg[/IMG]
-
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do pani. Norka ponoć odżyła i zrobiła się bardzo ważna. Pilnuje swojego terenu i dużo szczeka na obcych. Na noc jest w sieni w domu, ale pani i tak w nocy wstaje i z Norką wychodzi, żeby nie zaczeła hałasować, bo w domu małe dzieco. Narazie Norunia chodzi na smyczy, a jeśli jest puszczana to razem ze smyczą, żeby można było ją złapać. Narazie jest spokojnie;) A Płotuś szuka domu:-( -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Pomóżcie Płotka ogłaszać:-( Zdjęcia z dziś [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz080.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz078.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz076.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz075.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz071.jpg[/IMG] -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Cisza:-( Doszło 100 zł od arfafred i 30 zł od Olga K. Transport wyniósł dokładnie 196 zł, a wiec zostaje 34 zł. Można zrobić za to allegro wyróżnione, jak myślicie? -
Wszystkiego najlepszego!:multi:
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Pianka replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name=':: FiGa ::']Musimy się kochana pogodzić z myślą że nie jesteśmy modne, cóż :evil_lol:[/quote] No tak, ale ja i tak nie przyjełabym zaproszenia od kogoś kogo nie znam;) [URL]http://i33.tinypic.com/2gw6p7n.jpg[/URL] o fuj robak:shake: jeszcze z bliska o fuuuu:shake: -
Fajne widoczki. Dużo zdrówka dla Masaja i Kaji, dla ciebie też:eviltong:
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Pianka replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
No bo juz myślałam, że upadłaś na głowe, ja mam 70:lol: -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Pianka replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[QUOTE]Mam już 123354 znajomych, jeszcze masz szanseeee :loveu::loveu:[/QUOTE] :crazyeye: żartujesz, prawda?:-o [URL]http://i4.tinypic.com/6konr7m.jpg[/URL] o fuj jaki glut:shake: [URL]http://i37.tinypic.com/2rps9vn.jpg[/URL] bobas:loveu: -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Pianka replied to emilia2280's topic in Schroniska
Znowu zaczynacie? Przypominam wam, że ja tu jestem cały czas. Także macie coś do kogoś to piszcie do niego pw. A o tym kto bana dostaje decydują modzi i admini nie wy, wiec możecie sobie darować dyskusje na ten temat. Posty usunięte i jeszcze raz prosze o spokój. -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
[quote name='arfafred'] Wczoraj przelałam też 100, więc może wystarczy.[/quote] dziękuje bardzo, mam nadzieje, że starczy, oni jechali jeszcze z krakowa, wiec to dodatkowe kilometry, które trzeba zabrać pod uwage. zrobiłam porządek w 1 poście, w 2 też, tam cała historia z datami jakby się komuś nie chciało wertować wszystkich stron. Płotek narazie ogłoszony jest tylko na cafeanimal Moje słoneczko:-( -
Psiaki co pojechały do domu Szrek [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/90708-16.jpg[/IMG] Fafik [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA52345.jpg[/IMG] Benek [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/nie%20moje/benek3.jpg[/IMG] Drakula [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/Obraz021-3.jpg[/IMG]
-
REKS Z CHORYM SERCEM.Pilnie DT I PIENIĄDZE NA LEKI. JUŻ W DOMKU
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Po tylu latach w końcu się doczekał:loveu: Osoby, które wpłacały pieniążki prosze napisać co z pieniążkami? Bo za ostatnie leki nie musimy płacić. jak nie będzie odpowiedzi to wykorzystamy pieniądze na inne nasze bidulki;) -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam napisać pani dała nam 100 zł na transport sama od siebie, ja nawet o tym nie wspominałam. Takze mamy narazie 100 zł, transport pewnie dużo wiecej wyniesie. -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Ta pani psów nie chciała oddawać, przypominam, że z tym zadzwoniła do mnie Wiola, jej córka. Kiedy był załatwiony transport zadzwoniłam i wtedy ta pani odebrała i z nią mogłam na spokojniej porozmawiać, bo rozmowa z Wiolą, była jaka była. Pani przez telefon namawiała mnie żebyśmy przyjechali może w sobote, albo w niedziele. Ona nie chciała ich oddawać, dlatego to nie ona dzwoniła, nie miala sumienia. No i wtedy zaczeliśmy rozmowe o tym, że one nie mogą być razem, że musimy je rozdzielić i ona powiedziala, że chętnie zatrzyma Norke, bo jednego psa jest jej łatwiej upilnować. Wracajac do wczorajszego dnia. Wyjechaliśmy troche z opóźnieniem, a mój transport miał iść do pracy, zaznaczajac, że jechali specjalnie z Krakowa. Także tu szczególne podziękowania dla transportu:loveu: Jak wyjechaliśmy to dzwoniłam co chwile do tej pani, nie odbierała od rana telefonu. A chcieliśmy sobie w GPSie zaznaczyć ulice. Jak byliśmy w Miliczu to zaczęłam sie już denerwować, bo co oni sobie wyobrażają, uprzedzałam ich o tym, że przyjedziemy i będziemy dzwonić. No to nic, dzwonie do schroniska, żeby sprawdzili na umowie jaka to ulica bo nie chcemy pobłądzić. Jeszcze się okazuje, że w umowie nie ma ulicy:shake: Ta wioska jest taka mała, że tam ulic nie ma, same numery. Ale naszczęście jak wjechalismy do wiochy to rozpoznałam gospodarstwo, wiec dojazd bez problemu. No ale tu zaczęłam się jeszcze bardziej wkurzać:angryy: Przyjeżdżamy, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie ma nikogo. Pustka. Płotek i Nora siedza przy domku uwiązane na smyczy. Poznały mnie kochane psiury:loveu: Pukamy do domu, dzwonimy, na domowy telefon tez i nic. Jeszcze jedyna nadzieja w tym, że gdzieś są i karmią zwierzęta, także idziemy obejść całe gospodarstwo. Ale oni tam świń mają:evil_lol: Nawet takie picipici. I krówki były. Wszędzie zajrzeliśmy i nic, nie ma nikogo. Nagle nam jak spod ziemi wyskoczyli dwaj chłopi, sasiedzi. Powiedzieli, że oni gdzieś wyjechali już z samego rana i nie wiadomo kiedy wróca.Powiedzieliśmy, że chcemy zabrać psy, a oni, że ona im coś mówiła, że zabieramy, ale chyba jednego. To wyglądało tak jakby nam zostawili psy (bo ze smyczami były) i nie chcieli patrzeć jak je zabieramy. Taka właśnie mi wtedy myśl przyszła. I pytanie co robimy? Dzwonie do schroniska, co robić. Zdecydowaliśmy, że zabieramy, nie czekamy na nikogo. No to zabieramy. Podaliśmy im sedalin, już sie zaczęły pokładać po tym sedalinie, to pakujemy do auta. I wjeżdżają, ci ludzie, przyjechali:roll: Pani jak zobaczyła, że pakujemy oba to się prawie popłakała, podeszła, wzieła Nore, zaczeła ją głaskać i powiedziała, że nie odda, że ona zostaje u niej, Nora jest jej i nigdzie nie jedzie. Wiola też była, podeszła do mnie, najpierw przepraszała, że musieliśmy czekać, ale im się przedłużyło załatwianie spraw z urzędem. Potem przepraszała mnie za ten telefon, że wtedy właśnie Płotek i Nora trzeci raz zagryzły króliki i ona zdenerowana była i pewne słowa mówiła w nerwach, przepraszała, że ta romowa tak wyglądała że chodziło jej o dobro psów, a w nerwach powiedziała za dużo. Oni tez uważają, że psy powinny być rozdzielone, bo jeden za drugim biegnie i rozrabiają. Wiola też się boi kolejnej takiej akcji i nie wie czy jej mama dobrze robi zostawiajac Nore. Pytałam co zrobią, jeśli sytuacja sie znów powtórzy. Oni, że najwyżej będa mieć sprawe w sądzie i ponosią za to odpowiedzialność, że Norki nigdzie nie oddadzą, bo to nie mebel. Oni uważają, że Norke im łatwiej będzie upilnować, bo jest starsza i bardziej trzyma sie pani, chętnie za nia chodzi po gospodarstwie i to przedewszystkim jeden pies nie dwa. A Płotka oddadzą, nie mają wyboru, skoro psy muszą byc rozdzielone. Ta pani zresztą od początku była za Norą, przecież gdy Nora miała iść do uśpienia to ta pani znalazła ogłoszenie o niej i to ją chciała adoptować. Wtedy jej powiedzieliśmy, że jest drugi psiak bardzo z nią związany. Zgodziła się na adopcje obu. Jeszcze pamiątam, jak wtedy psiaki tam przywieźliśmy to pani do razu podeszła do Nory i że to jej psiak i zaprowadziła do domu, a Płotka kazała dzieciom zabrać. Moze już wtedy powinniśmy jej zawieźć tylko Nore, może nie byłoby takich problemów. Wiedzieliśmy co radził Jacek, a mimo to nie rozdzieliliśmy ich, licząc może na jakiś cud. Chcieliśmy wykorzystać okazje, że ktoś zgadza się na oba. Może to tak naprawde my popełniliśmy błąd na samym początku, a nie właściciele, przecież wiedzieliśmy jakie psy są. U nas też uciekały, z tym, że zagryzały nie króliki, ale koty. Czytałam wszystko uważnie co tu pisaliście, tylko, że łatwo jest napisać zróbcie tak i tak, ale co innego gdy się juz stoi samemu przed wyborem juz tam na miejscu. Czasami mialam wrażenie, że chcecie, żeby psy były razem, mieliście nadzieje, że znajdą dom razem. Ale tak się nie da, one nie mogą być razem. Jakie by w schronisku mieli życie? Norka jest juz starsza, nie wiem jakim cudem byśmy jej znaleźli dom. Oba musiałby być na łańcuchu, bo uciekają, a przez boksy czy wybieg z łatwością przeskoczą. Daliśmy Norce kolejną szanse, czy dobrze zrobiliśmy? nie wiem, to się okaże na jakiś czas. Ale pewnie gdybym ja zabrała to bym sie zastanawiała czy dobrze robie, zabierajac jej szanse. W schronisku ogromne przepełnienie i miałabym żal do siebie gdyby np. doszło do pogryzienia a Nora by nie ocalała albo gdybyśmy nie mieli wolnej budy i Nora musiałaby byc puszczona, uciekłaby i utopiła się w szambie, tak jak kiedyś, ledwo ją uratowaliśmy. Jeśli miałoby się jej stać coś w tym gospodarstwie nie będzie mi aż tak przykro, bo na ostatnie dni będzie z kochajacymi ludzmi, którzy się o nią zatroszczą, w schronisku odeszła by zapomniana, nie poczułaby ciepła przez ostatnie godziny swojego życia. Pani pokazała nam gdzie te króliki są i się okazuje, że to zaraz za ich gospodarstwem, może 100 metrów ich dzieli, wiec to nie było tak, że psy niewiadomo gdzie uciekały tylko przechodziły do sąsiadów. Sąsiedzi zrobili taka afere, ze policja przyjeżdżać pytała "i to maja byc te agresywne psy?", bo po zobaczeniu Płotka i Nory nie wierzyli, że moga robić az takie szkody. Opowiadała też, że Norka im się pochorowała pare miesięcy temu, że o nia walczyli. Cały czas zreszta co drugie słowo ja chwaliła, mówiła jaka to ona cudowna jest. Ona ją kocha to widać, z ich strony jej sie naprawde nic nie stanie, dbają o nią. Ale nie radzili sobie z oboma psiakami. Jeśli coś to arfafred jest na miejscu może za jakiś czas podjechać i sprawdzić co u Norki, jestem pewna, ze ta pani nie będzie miała nic przeciwko. -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
arfafred rozpisze sie jutro, dzisiaj nie mam siły, a jak ma być ze szczegółami to troche dużo tego jest:roll: Płotek jest póki co na sedalinie, więc tylko moge napisac że przymulony jest, jak odchodziłam ze schroniska to wybiegł za mną. Chciał wracać:-( -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Norka została, pani jej nie oddała, mieliśmy tyle przebojów eh:shake: a juz pakowalismy oba... -
REKS Z CHORYM SERCEM.Pilnie DT I PIENIĄDZE NA LEKI. JUŻ W DOMKU
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
U Reksia nic nowego, dalej sobie czeka i bierze leki. Domek pospiesz sie:mad: Dostałam 20 zł z bazarku Rybci -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
eh Ta pani nie chciała psa który jest uwiązany, tak sie tlumaczyla jak spytałam o kojec, ona chce psa, który biega luzem po gospodarstwie i który za nią chodzi jesli ona idzie po ciemku nakarmić psy. Psy były trzymane w domu, ale pani przestała je tam trzymać, bo około 4 rano hałasowały, a w domu jest małe dziecko. [quote name='"epe"']Nadal nie dowierzam,że psy tak sobie mogły buszować bezkarnie w cudzym gospodarstwie!:shake: Nikogo nie było,aby je wypędzić?[/QUOTE] a z tym to było tak, ze rano po wypuszczeniu sobie pozagryzały te króliki, ale nikt nie poinformowal o tym tej pani, nie powiedział, że stało się tak jak się stało, tylko była wzywana policja, powiatowy, który nakazał uśpic psy. Ludzie nie lubią widac tych psów i zamiast dogadac się z właścicielem wydzwaniają po służy specjalne. zrobiliście mi metlik:mad::placz: [quote name='"arfafred"']więc pomóc mogę tylko dokładając się do transportu. [/QUOTE] dziekuje:loveu: wysyłam numer konta. jak ktoś jeszcze chce sie dołożyć to zapraszam. Za transport będe płacić juz po wszystkim jak dziewczyna wszystko podliczy;) -
POGRYZIONY PŁOTEK w koncu sie doczekał. MA SUPER DOM
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
One ponoc rozwalają dachy od klatek i zagryzają króliki:shake: Chyba jutro nie będe wiedziec co robić:shake: