my tez juz po wystawie......spoznilismy sie na beagle nad czym najbardziej ubolewamy :shake:
ogolnie mowiac duze zamieszanie, woda faktycznie w niektorych miejscach po kostki :cool1:
wogole bylo malo psow, wysyp byl yorkow i labradorow.....reszta tylko po kilku przedstawicieli z rasy...
zdjec kilka mam, wstawie wieczorem...
musze tez podkreslic, ze ludzie handlujacy akcesoriami dla psow byli strasznie niemili.....bylo to na zasadzie albo kupujesz i ogladasz, albo nie ogladasz bo nie kupujesz :roll:...naszczescie nam sie udalo dokupic smyczke do kompletu i jestesmy zadowoleni ;)
a szczeniaki sprzedawane przed wystawa pozostawie bez komentarza :angryy: