Jump to content
Dogomania

lizka

Members
  • Posts

    1245
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lizka

  1. Jamnik a pewnie za Pańcia na chopla :lol: i to jakiego!:eviltong:
  2. Relacja z wizyty u weta :razz: Borys wiekowo szacowanay na 7-8 lat, wet mowi ze baaaardzo zrownowazony pieso z Niego ;) :eviltong: Został juz odrobaczony, ogolne wyniki badan dobre :multi: (Borys został nawet po jądrach wymacany :lol: ) Pełny pakiet szczepien (nosowka itp za 3 dni), poza tym ma do czwartku łykac tabletki na poprawe Qp, bo jednak nie są one jakies wybitne, ciagle nieco wodniste :shake: ale wet mowi zeby sie narazie nie przejmowac - jak cos zrobimy posiew (ale i tak sie przejmuje :placz: ) Trzymajcie kciuki zeby mu przeszło po tych pigułach!!! Acha, zalecenia weta (marmar, tego Waszego) podtrzymane, oprocz tego zapalenia skory od pcheł ma jakies sprawy grzybiczne, ale ponoc jak bedziemy kontynuowac leceznie wszystko powinno "wkrotce" wrocic do normy :multi: Pewnie o czyms zapomniałam, ale najwyzej dopisze pozniej
  3. No dobra :lol: Szczegołowa relacje z wizyty u weta zdam w tygodniu, bo zrobiłam Boryskowi rozne dodatkowe badania(np krew) i wyniki beda w pon. dopiero do tego dochodzi konsultacja wiec sami/same ;) wiecie. Ogólnie jest dobrze:multi: aha, czy Borysek był odrobaczany ostatnio? Bo dostałam tabletki a umknęła mi ta kwestia :oops: i nie wiem czy dac mu je czy nie? Chowa sie super, jest przekochany :loveu: i szaleje strasznie - jak szczeniak dosłownie chwilami! Chyba juz na dobre sie zadomowił, bo jak ojciec Gabi (mojej cory) ją przyprowadził po cały dniu to Borys pokazał kto teraz rządzi w mieszkaniu - oszczekał Go niemiłosiernie (pierwszy raz zreszta w domu szczekał ;) ) i tylko patrzył na moją reakcje. Gdybym mu nie kazała przestac to wole sobie nie wyobrazac bo zjezył sie cały i pokazał wszystkie kieły ;) dzielny pies! Bylismuy na paru dłuich specerach, podziwiał kaczki nad Wisłą, obżarł sie niemiłosiernie a teraz spi wyczesany i wykąpany w roznych specyfikach heheh Do wanny tylko nie chce za nic wejsc wiec kombinuje strasznie jak tu go spłukac ale nie chce Go na razie zmuszac, bo sie boi :shake:
  4. Hau hau Baronku! Tu Borys :diabloti: ja z chęcia dołącze do ekipy. Nie wiem tylko co z resztą, bo u mnie na osiedlu jakies takie nie mrawe te piesy :shake: labradory nic tylko chcą sie bawic, poza tym masa szczeniakow (takie pyrtki to by wyśmiali, wiesz sam stary najlepiej) no jest niby jeden rottek, ale oszczekałem go dzis okrutnie bo siedział na balkonie i sie głupio gapił... A tak to same pit bulle, ale z nimi nie trzymam na razie. Tak czy inaczej jutro sie dokładniej porozglądam, moze bedzie ktos chętny :roll: Dzis pierwszy raz miałem okazje pokazać Pani jak szczekam (w domu!) bo przyszedł niejaki pan tata odprowadzić małą po tzw."widzeniu" i jak go zobaczyłem to sie od razu rzuciłem bronic terytorium :cool3: Bo co jakis obcy facet bedzie mi tu wchodził :mad: Pani kazała mi sie uspokoic, bo ten pan nawet wejsc do srodka nie chciał tak sie mnie przestraszył - dzielny ze mnie pies-obrońca! Az Pani była zaskoczona... A jak łapka Baronku? Lepiej po tej maści???? Mnie katują jakimis szamponami bo mam troche problemow ze skórą... Ups, tyle bo Pani mowi ze w/w szampon trzeba juz spłukac :roll:
  5. Elso to chyba Baron by sie nadawał do tej misji idealnie ;)
  6. Eh, apetyt to On ma! Najchetniej od razu poł lodowki by wsunął :evil_lol: Jak tylko widzi ze cos jem to zaraz przybiega i żebrze zeby mu tez dac. Ostatnio ukradł mi bułke z masłem - w ogole ma jakas słabosc do bułek :-o U weta tez bylismy, szczegołowa relacje zdam jak nam wątek w koncu ktos przeniesie :mad: ;)
  7. marmar no pewnie ze szczeniaczek :-D Skubany pół osiedla w sobie rozkochał :loveu: Aaa, zauwazyłam ze startuje o innych psow zawsze jak z małą na spacer wychodzimy, bo jak we dwojke to nie ma problemow - broni Gaby ze hej! :lol: eraz to juz zadnemu nie przepusci ktory sie zbliza do wózka :mad:
  8. PROSZE O PRZENIESIENIE WĄTKU!!! :placz: :placz: :placz: :mad:
  9. A w ogole nie napisze nic wiecej jezeli nas nie przesieniecie w koncu :eviltong:
  10. Uff...zakupy przeciagnały sie do 3 godzin :roll: biedny Borys tyle czasu sam gnił w domku :placz: Ale jak wrociłam to psa nie poznałam - tyyyyle radosci! Zaczął po mnie skakac, lizac, merdac ogonem, w ogole wszedzie Go było pełno! Normalnie jak szczeniak! :lol: Tego sie po Nim nie spodziewałam:loveu: Reszte pozniej napisze bo na spacer sie zaraz wybieramy
  11. Tak, tak - trzymamy mocno kciuki! (za zaliczenie i biednego rottka :placz: ) Baronku moja Pani tez sie w koncu moze nauczy gotowac :evil_lol: Twoj Pan to zaocznie jak moja Pani studiuje moze? ;) (tylko ze ona sobie teraz dziekanke spryciula wzieła-ciekawe co to? bo jakos nie moge tego czegos w domu namierzyc :roll: :shake: ) Doszły mnie słuchy ze mam dzis sam zostac na 2 godzinki - i co ja biedny poczne? Pani sie boi o mnie troche bo poprzedni własciciel mnie samegow lesie zostawił z kolegą wyżłem i nie lubie sam zostawac bo tez sie boje :oops: ze nie wroci...:-( Ale mowi ze wroci :multi:
  12. hmmm...no niestety wiesci zadnych nie mamy w tej sprawie :shake:
  13. Hau hau! Tu Borys - własnie zakosiłem mojej pani bułke z masłem ktora zostawiła na ladzie w kuchni - pani sie zdenerwowała troche ze taki ze mnie kradziej zwłaszcza ze sniadanie juz jadłem :mad: Wczoraj zostawiła kurczaka ale ale zdązyłem go tylko obwąchac i przyszła pani i schowała :placz: Kuszą psa tylko niepotrzebnie
  14. Acha, bedziemy sie dzis powoli przyzwyczajac do zostawania w domu samemu bo jutro musze wyjsc z małą na 2 godzinki na takie wieksze zakupy (Borysowo-córkowe) a nie wyobrazam sobie zeby Borys gnił przed sklepem :shake: Zreszta ja nigdy psow nie zostawiałam przed sklepami bo miałam jakiegos stresa i nici z zakupow :roll: Wczoraj wieczorem zostawiłam Go na 5 min - chwile podrapał w drzwi a jak wrociłam zwiedzał sobie domek ;) Dzis rano tez na chwilke - sytuacja podobna ale ile radochy jak wrociłam :lol: Z jednej strony nie chciałabym Go zostawiac jeszcze no ale niestety :oops: :-( Trzymajcie kciuki zeby to jakos było bo sie troche stresuje
  15. :lol: no to chyba sie Baronku zmowiłes z Borysem, bo On tez wczoraj mi do wyra wlazł i tak spalismy razem ;) Mam nadzieje ze to mazidło pomoze na łapke
  16. Zdaje relacje ;) Z temperaturą domową jakos sobie radzi - pierwsza noc była najgorsza, biedak sapał strasznie to mu okno otworzyłam i juz było ok. W ogole dzis Borysek spał ze mna w łozku :evil_lol: tak patrzył i patrzył a jak pokazałam mu ze moze wejsc o tyle radochy było ze hej! :lol: Rano na spacerku zrobił juz prawie normalna Qpe zjadł sobie sniadanko a teraz lezy na kocyku i odpoczywa 8) Na razie to tyle
  17. A chluśniem, chluśniem Baronku - co jak co ale nam sie nalezy :popcorn: jeszcze by sie jakies fajne laseczki przydały i zyc nie umierac:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  18. Hmmm...jamnik mam taka sprawe a raczej pytanie - czy Pan Baron jak był na początku u Was nie miał zadnych problemow z Qpkami? :oops: Bo Borys ma takie podchodzące pod biegunke i nie wiem czy to ze stresow i tej całej aklimatyzacji czy z czegos innego wynika? I tak do weta idziemy, ale ale sam rozumiesz...
  19. Oj, dokładnie :loveu: Jestem w nim zakochana po uszy ;) Tylko kurcze biedak nie robi normalnej Qpy tylko wciaz taka podchodzącą pod biegunke :-( cholera, mam nadzieje ze to przez stres jeszcze bo troche sie martwie. No ale do weta idziemy to wszystko sie wyjasni... A dzis oblał nam winde :diabloti: (godzinke wczesniej był na spacerze ale windą nie pogardził) W ogole Borysek był dzis prawie 4 godziny na swiezym powietrzu i jeszcze raz bedzie ale to juz przed "ciszą nocną" heheh
  20. Borys prosił, zeby przekazac SZ.P. Baronowi, ze on na flache zawsze i chętnie :lol: ;)
  21. No i zapomniałam Wam napisac :oops: Borysek zaczął merdac ogonem :bigcool: (i nie mowie tu ze na widok miski tylko na moj :loveu: )
  22. Zdjecia beda na pewno jak tylko wroci moja siostra ze stazu (wredna aparat zakosiła :mad: ) ale pod koniec tygodnia ma przyjsc do mnie kolezanka to ja wymolestuje zeby aparat swoj wzieła i beda fotki ;)
  23. Uff...własnie wrocilismy z dłuuuugiego spaceru - nogi mi do d...wchodza a pieso lezy i tez chyba ma na razie dosyc :lol: Dzisiaj zaczął juz powoli ustawiac psy na osiedlu :mad: wychodzi z niego mały zadymiarz :lol: niby nie zaczyna ale jak tylko jakis pies krzywo popatrzy to ten juz warczy i najchetniej by do niego pognał (co ciekawe tyczy sie to psow czarno-białych :roll: ) A w ogole jest przekochany i przesuper (ale to juz pisałam ;) ):loveu: :loveu: :loveu:
  24. Jej, to juz tydzien minął? :crazyeye: Ale ten czas leci! To co, imprezka sie szykuje? :lol: ;) Elso "niechcący zaliczyc sniadanie nr2" ? :lol: :lol: :lol: Borys tez zarłok straszny, ale coz, w koncu moge mu dokładnie policzyc wszystkie kręgi jak Go głaszcze taka chudzina biedna :roll: :shake:
×
×
  • Create New...