Jestem umówiony na Piątek na 10-tą, co do moich przejśc wczoraj to lepiej nie opowiadać, ale co tam.
po pierwsze: pojechałem na spotkanie żeby pogadać z chirurgiem i zrobic zdjęcia.
po drugie: Bono od piątku miał codziennie rozwolnienie a dodatkowo w nocy wymiotował (jak się okazało wina tabletki przeciwbólowej Meloxan), którą dostał w czwartek wieczorem i niestety w piątek również.
W poniedziałek narobił w nocy w domu i tak przy tym się trząsł ze strachu , że ręce opadły, rano na spacerze znów rozwolnienie i ślady krwi w kupie. Jak powiedziałem o tym wetowi to wysłał mnie na wewnętrzny, zrobiliśmy badania krwi i poszliśmy na zdjęcia. Nie musze dodawać, że Bono już miał dość wszystkiego a tu jeszcze Głupi... dwa zdjęcia RTG, z powrotem na wewnętrzny i trzy zastrzyki bo zdiagnozowano krwotoczne zapalenie jelit. Po powrocie do Nysy mija 10 minut i pies zaczyna mieć bąble na całym ciele, dosłownie w 15 minut jest cały opuchnięty. Jedziemy do Weta dostaje tam hydrocortizon i na szczęście po godzinie opuchlizna zaczyna znikać, zeby o 3 w noocy na nowo powrócić, więc ja do Apteki jakieś wapna bo naturalnie hydrocortizonu nikt bez recepty nie sprzeda i do rana walka żeby się nie drapał :shake:
Okazuje się, że mój piesek ma alergie na penicylinę dokładnie jak moja żona.
Sam nie wiem dlaczego on ma takiego pecha a przy okazji moje nerwy są na skraju... Ciekawe co jeszcze wyskoczy do piątku?
Teraz do spotkania Dr Wąsiatycz robi dobre wrażenie fachowca. Zna się z kolegami z kliniki Wrocławskiej nawet tam wykłada. Zapytałem go o możliwość wykonania tego zabiegu u psów, które w przeszłości miały wykonywany zabieg tradycyjną metodą i powiedział, że nie ma żadnych przeciwskazań, nawet po 2-3 latach. W przypadku zrostów czy polipów lub innych zmian zwyrodnieniowych po prostu trzeba je wyczyścić tzn. jak jest taka potrzeba to otwiera się staw kolanowy i chyba je wycina.
pozdrawiam