-
Posts
33916 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Maupa4
-
Nie jestem w stanie cofnąc się ileś tam stron wstecz żeby sprawdzic które zdjęcia już wklejałam ... Musicie mi wybaczyc jeżeli jakieś powtórzę ... Wielkie sprzątanie i wielkie "pomaganie" .. [IMG]http://images29.fotosik.pl/214/fbd7a9740f033aee.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/215/a2acf6ed5368c20b.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/214/07be9358e89fdcbf.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/255/95763f070b27207c.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/255/c307a31e28110340.jpg[/IMG]
-
[quote name='Bila']Tak się zastanawiam, czy ja bym poszła... [/quote] Poszłabyś ... na pewno ... Ja już byłam ... nawet nie wiem ile razy ... pięc ? a może już sześc ? Za każdym razem pytam się: dlaczego ? Co zrobiłam nie tak ?? Co by było jakbym zrobiła inaczej ? [quote name='Bila']Na razie z tego zastanawiania wyszło mi, że gdyby Bilba operował mój wet, to bym poszła, jeśli inny... to nie wiem[/quote] W tamten czwartek konsultowało ją czterech wetów - jednych z najlepszych w Wawie ... I był też Dzurga-san ... To do nich poszłam z Nią zaraz po adopcji ... To oni zrobili zdziwione oczy kogo im przyniosłam a ja dumna powiedziałam: adoptowałam ją a teraz proszę mi powiedziec co mam robić. To oni mi obiecali że za pół roku będzie śliczna - nie że będzie zdrowa bo "naprawic" jej nie damy rady ale będzie śliczna i w miarę zdrowa ... Była też w jakimś niewielkim stopniu ich. A na pewno była ich wizytówką ... Zawsze jak przyszła mieli dla niej czas .... No i może śmieszna rzecz ale wiedzieli jak ma na imię. Może jakbym poszła do weta który jej nie zna było by mi łatwiej ... Rzuciłabym mięsem, zrobiłabym kosmiczną aferę po której w kazdej innej lecznicy w której bym się pojawiła słyszałabym: a to pani ... A tak stale wraca do mnie: Boszee ... dlaczego ... Dlaczego i za co ? [IMG]http://images32.fotosik.pl/255/e99b5cca3a942077.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/215/35ea21d944ab714c.jpg[/IMG]
-
BORZOJ - pies 4letni - zabrany ze wsi z kojca! MA DOM !!!
Maupa4 replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=green]Zmieniam tytuł i przenoszę ...[/COLOR][/B] -
[quote name='Bila']Pani doktor to ta, która operowała Monę? [/quote] Tak - ta co operowała Monę ... [quote name='Bila']Nie pisz:evil_lol:. W oczku masz doniczki i Glut je łowi[/quote] Tak w oczku pływają doniczki ... a w środku mają roślinki ... a potem pływają same roślinki bo ... doniczki ma Glutek A tu kolejny topielec ... to znaczy ... pływak [IMG]http://images33.fotosik.pl/256/cf9eefd286cc405a.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/215/ad32bf5a35852b7b.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/215/f58ec69aa6e162a9.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/214/ee347594aee59feb.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/256/bcf59a88d0b00a04.jpg[/IMG] .... zwany pieszczotliwie Żulio Iglesias
-
[IMG]http://images32.fotosik.pl/255/43fba7b92eb3f33c.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/255/21e47a1c268d2ad9.jpg[/IMG] Cóż ... trud ... został wynagrodzony ... [IMG]http://images34.fotosik.pl/255/08ea578922394c6f.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/256/7bec100d68189f7e.jpg[/IMG] [COLOR=silver]Zdjęcia się nie powtarzają ... on przyciąga doniczkę do siebie ... "mącąc" wodę ...[/COLOR]
-
[quote name='akucha']O przepraszam, mój Perz :loveu:też POMAGAŁ!!! .[/quote] [quote name='Bila']No dobra Twój Perz:evil_lol:, tez pomagał, nie tylko Debi Moore[/quote] Jest jeszcze jeden pomocnik ... Chociaż on to zaczej działa we własnym interesie a nie interesie ogółu ... [IMG]http://images32.fotosik.pl/255/a844bb5ae87f371b.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/255/50e51e831d8abd94.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/214/05510f0db08cf04b.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/215/e8b5b3c4d09904ec.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/255/376cf0e6e8b4de68.jpg[/IMG]
-
Mona ... Staramy się być z Majutkiem dzielne ... Dzielnie chodzimy do lecznicy. Maja - dzielna i ja - dzielna ... Wczoraj byłyśmy nawet "twarde" ... spotkałyśmy w lecznicy panią doktor ... Umówiłam się na rozmowę w przyszłym tygodniu ... Boszee ... kozetka u weta ... Moja Mona ... [IMG]http://images29.fotosik.pl/214/fca570f6369ab3e1.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/215/d5d0c843c881e9db.jpg[/IMG]
-
Martulinek - telefon do pana "od wózka" - 603 541 581
-
Dziś o 17.30 minął tydzień ... To ostatnia rzecz, którą jeszcze mogłam dla niej zrobić ... [IMG]http://images33.fotosik.pl/290/24d26ec1a3b13f6a.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/232/eef2ddc0edbf8661.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/232/5672bb6c92f52c23.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/231/12ff9857dc159ac4.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/289/f076a5e4ffefcd40.jpg[/IMG]
-
I teraz takie "dziwne" zdjęcia ... No bo właściwie to co oni chcieli zrobić Maupie ?? :crazyeye: ...[I] przyczaję się ... ukryję się ... i ...[/I] [I][IMG]http://images32.fotosik.pl/255/7755c1d1df707d14.jpg[/IMG][/I] ... [I]zaatakuję ... powalę ... i ... zjem ...[/I] [IMG]http://images31.fotosik.pl/255/ba09073b35f515f0.jpg[/IMG] ... [I]Maupa, Maupa ... Ty już ... nie żyjesz[/I] ... [IMG]http://images30.fotosik.pl/215/7ddc180ee035d364.jpg[/IMG] Jak powiedzieli tak i zrobili ... [IMG]http://images28.fotosik.pl/215/7b214ab07198b762.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/255/29567eae27b7ba38.jpg[/IMG] Ale jak widać telefonu broniłam do ... ostatnich chwil ...
-
[IMG]http://images34.fotosik.pl/256/e3476e9dbfb0b0a8.jpg[/IMG] czasem pomoc w pracy kończyła się niestety tak ... [IMG]http://images33.fotosik.pl/256/2a5e359dc06e0d22.jpg[/IMG] ... mokry, brudny, nieszczęśliwy ... Zdjęć Migotki z Perzem chyba nie wstawiałam ... [IMG]http://images33.fotosik.pl/256/2c1461ad06d335d1.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/215/f1d3c0ffc7c12a2e.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/256/f2d2512514e55a2b.jpg[/IMG]
-
Fakt najwięcej i najciężej pracowała Migotka ... [IMG]http://images27.fotosik.pl/214/fe48c0e260a64fec.jpg[/IMG] ... ale miała też "pomocników" ... [IMG]http://images34.fotosik.pl/256/873d1bc2f9c7f9ac.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/255/f7fc04200e1b6bc7.jpg[/IMG] ... taaak ... wielu pomocników ... [IMG]http://images34.fotosik.pl/256/f756799e120db198.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/215/2ea9eb0f46ad3e5e.jpg[/IMG]
-
[B][COLOR=green]Mam pytanie - czy to jest ten sam pies [/COLOR][/B] [B][/B] [B][/B] [IMG]http://farm4.static.flickr.com/3017/2590488097_5b1a117a93.jpg?v=0[/IMG] [B][COLOR=green]Z tego wątku:[/COLOR][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112861[/URL] [B][COLOR=green]Jeżeli tak to mam kolejne pytanie - który wątek mam zamknąć ?[/COLOR][/B]
-
[IMG]http://images23.fotosik.pl/214/1faf4c945ec37957.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/256/345d26668db02a42.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/215/5e5df9af556f99eb.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/214/6e79bba53688d7b1.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/215/7bf49cc75d0449c7.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images32.fotosik.pl/255/ecd29e7d427c8a06.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/256/095d09b63ea0336e.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/215/4cdae3e2b0d91918.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/214/188cea1c7c276f4e.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/255/cc3267cdc59fc5ff.jpg[/IMG]
-
Migotka ? Migotka to kolejny cud natury ... Z resztą co ja będę pisać jak wszystko widać - niejeden zdrowy i pełnosprawny pies nie ma tyle energii, radości i "fantazji" w sobie co ona ... :lol: Migotka ciężko pracująca ... [IMG]http://images25.fotosik.pl/214/2bc228802bf91b92.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/255/5036e6d86934130d.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/214/2bc228802bf91b92.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/214/c4d92368e67241e6.jpg[/IMG] I Migotka - Migotka ... [IMG]http://images30.fotosik.pl/215/6f3cc93fbcaa88e9.jpg[/IMG]
-
[quote name='Fasolka']O mamuniuuuu jaka ona cudna!!!! [/quote] No nie wierzę - mój szczerbatek cudny ?? Faktem jest że jakoś nam teraz wyładniała no ale żeby zaraz cudna ... ;) Może powinnam zrobić jakiś "wstęp" lub "przejście" ale nie umiem i nie potrafię. Napiszę wprost mam jeszcze trochę zdjęć z naszego majowego wspólnego wyjazdu ... Spróbuję je wstawić i zobaczę czy już mogę pisać o Czterołapach ... Pierwszy wyjazd jak wiadomo wiąże się z mnóstwem pracy i prac ... Tak więc każde chętne do pracy i pomocy "ręce" są na wagę złota ... .... [I]rety ... jak to wygląda[/I] ... :shake: [IMG]http://images24.fotosik.pl/215/b187686a4d819ac4.jpg[/IMG] ...[I] powyciągam ... pomogę[/I] ... [IMG]http://images31.fotosik.pl/256/afe558673e1e7f50.jpg[/IMG] ... [I]poodkładam na bok ...[/I] [IMG]http://images34.fotosik.pl/256/6cfee0cb092f2ba3.jpg[/IMG] ... [I]ty się Debi nie gap tylko pomagaj[/I] ... [IMG]http://images30.fotosik.pl/215/cb5484ab098e9fb8.jpg[/IMG] ... [I]pomagaj, pomagaj ... wyciągaj, wyciągaj[/I] ... [IMG]http://images34.fotosik.pl/256/5e5868515bed3641.jpg[/IMG]
-
Majutek ? Majutek - ok ... Ropień opanowany - bardzo ładnie się zadek goi. Antybiotyk jeszcze dzisiaj a jutro znowu do weta ... Psychicznie Majunia też chyba nienajgorzej chociaż są właściwie dwie wersje tłumaczące jej obecne zachowanie ... wersja optymistyczna i wersja pesymistyczna ... Wersja optymistyczna zakłada że Maja nagle stała się energiczną starszą panią - z bystrym wzrokiem i uszkami łowiącymi każdy szmer - której wszędzie pełno ... Wersja pesymistyczna z kolei zakłada, że jednak Maja zaczęła wyznawać zasadę: W gromadzie bezpieczniej ... No bo wiecie nigdy nie wiadomo co tej Maupie przyjdzie do głowy ... Nie daj Bóg gdzieś wyprowadzi samą i ... zostawi albo nie wiadomo co ... [IMG]http://images34.fotosik.pl/289/15b4a768f221b9bf.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/289/37f8e1977ba3cc42.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/232/ec406a677cccf753.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/230/99152502abfd6c0e.jpg[/IMG]
-
[quote name='ewka8']Kiedy pies choruje wydaje sie nam, ze kochając go ponad miarę wyleczymy go ze wszystkich przypadłosci, Troche nam umyka czasami , ze cierpi. [/quote] Ewa - wiem - ja to wiem ... Przecież wiem jaką Monę adoptowałam. Tylko moją pierwszą reakcją jak ją zobaczyłam było "Bosze ... jaka ona malutka" ... I została już Moją malutką Moną ... Nie chorą, nie skrzywdzoną przez poprzednich ludzi, nie po przejściach ... Ja po prostu nie spodziewałam się że TO może nadejść tak szybko ... Jestem z Nią jeszcze na wsi ... Nic nie robię - snuję się ... Czterołapy też ... Przed chwilą poszliśmy wysiać Monie niezapominajki ... różowe niezapominajki ... Niedługo będę musiała ją tu zostawić ... Moja Mona ... Moja od pierwszego dnia kiedy ją zobaczyłam ... Moja przez ostatnie dwa lata ... Ale nie moja przez pięć pierwszych lat ...
-
Moja Mona ... Te zdjęcia zrobiłam jej jakieś 24 godziny przed ... to są ostatnie jej zdjęcia ... zdjęcia zrobione telefonem .... [IMG]http://images34.fotosik.pl/284/41195a46542b33b1.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/228/9680fc417812859a.jpg[/IMG] [IMG]http://images23.fotosik.pl/228/9f23351e4eddfb9b.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/229/ebd664c6abf92ee1.jpg[/IMG] Byłyśmy przed lecznicą ... bo przecież Maja musiała iść do weta ... a Maja bez Mony nie pójdzie ... Dzień później poszłyśmy we dwie ... Boszee ... ja umiem myśleć ... ja jestem rozsądna ... ja jestem "twarda" ... ja umiem podejmować odpowiednie decyzje ... ja widzę i wiem co i kiedy z moimi psami jest "nie tak" ... ja rozumiem co do mnie mówi wet ... ... ja wiem - tak gdzieś podświadomie - kiedy i na jaki zabieg muszę się decydować natychmiast a kiedy poudawać idiotkę i przesunąć o dzień, dwa, tydzień albo umówić się na "rozsądny termin" ... Boszee - ja nawet wiem który wet powinien robić konieczny zabieg ... W ten czwartek nie dostałam kolejnej szansy ... tylko dlaczego Mona jej nie dostała ? W ten czwartek dwa razy próbowałam jej "kupić" życie i nie udało się ... Po raz pierwszy nie interesowały mnie żadne szczegóły "techniczne" operacji tylko to czy Mona się obudzi ... I na każde zdanie wypowiedziane przez weta powtarzałam jak mantrę "Pani rozumie - każdy mój pies - TYLKO NIE Mona" ... "każdy - tylko nie Ona" ... Boszee ... z czym miałyśmy jeszcze walczyć ? Z tą "gulą" która jej wyskoczyła w poprzedni piątek ? Ja wiem jak "wygląda" rak ... Ja wiem jak zabija rak ... Ja wszystko rozumiem ... Ja tylko nie rozumiem dlaczego Mona ... Nie rozumiem dlaczego jeszcze to ... Dwa lata temu obiecałam jej że już wszystko będzie dobrze, że się nią zaopiekuję, że będzie szczęśliwie i długo żyć ... Dwa lata to nie jest długo ... Dwa lata ... I niech zabrzmi to jak frazes ale 12 czerwca o 17.40 pękło mi serce ... Wczoraj przyjechałam z nią na wieś ... Dopiero dzisiaj mogłam to zrobić ... o 15.00 ją pożegnałyśmy ... Nie ma już Mojej Mony ...