Dzwoniłam do Karmelci. Ma mniej psów niż Lilutosi, a Bruno w obronie miski wdał się w bójkę w schronisku. Rozmawiałam z niunią. Z ostrożnym optymizmem próbujemy przeflancować go do Karmelci - cena przystępna, psy jadają dobrą karmę, przy mniejszym stadku łatwiej dopilnować, żeby Bruno nie objadał się nadmiernie. Vetoryl jest, mamy drobny zapas tym razem także dzięki jogi- najserdeczniej dziękujemy! Czy myślicie, że zatrudnienie Psich Ratowników to dobry pomysł? Chodzi mi o koszty, bo w przewożeniu zwierząt mają doświadczenie. To kosztowałoby ok. 550 zł ...