Jump to content
Dogomania

Jagoda1

Members
  • Posts

    18097
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jagoda1

  1. ...bo "nasz" Maluszek (Tanitki i mój) jak Media Markt...:evil_lol: Rozglądajcie się, szukajcie domku dla Figielka, na pewno jest jeszcze jakas "małozapsiona", odpowiedzialna rodzina.;)
  2. [quote name='izzie1983']Mam pytania od jednej osoby z naszej-klasy, tzn. to z profilu adopcyjnego starszych psów Siekowej. Pytania oczywiście o Figielka: "zastanawiam sie,czy poradzil by sobie z mlodym 3 miesięcznym kociakiem i trzy letnim spanielem? no i fretką? " "poza tym jest to 600 km,jesli sie nawet na niego zdecyduje,to jak go dostarczycie? "[/quote] .....:shake:....:shake:
  3. ...no i podobno ładnie śpiewa, muzykalny chłopak ten Jeżyk...:evil_lol:
  4. [quote name='tanitka']geny fila brasilierio mówisz:diabloti:[/quote] U bokserów też się zdarza inochód....:evil_lol:
  5. Wygląda cudnie, widać, że Maluszek jest szczęsliwy...:loveu::loveu::loveu: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=723582273[/URL]
  6. Staruszki schroniskowe już tak mają, nie widzą, nie słyszą, mylą dzień z nocą, zapominają po co wychodzą na dwór, załatwiają się w domu, chodzą w kółko, czasami mają jakieś urojenia, nagle płaczą. Anetko, jesteś dzielna...
  7. Figielek bardzo ozywil sie u "tanitki", widać, że czuje sie dobrze.:lol: U mnie w wiekszości odsypiał schroniskowy stres. Maluszek przez miesiąc był w schronisku, a o jego wcześniejszym zyciu nic nie wiemy. Tyle, że był bardzo zaniedbany.:shake: Tanitka była z maluszkiem u wet., Figielek dostaje antybiotyk, pewnie trzeba będzie "zająć się" ząbkami. Zaczęły się koszty leczenia, kto wspomoże?:oops:
  8. [quote name='mari23']Na naszej-klasie mam panią, która pyta, jak Figielek do kotów... i czy transport do Białegostoku bylby możliwy. A Figielek jest taki cudny, że sama pieszo bym po niego poszła, gdybym juz takiej psiej gromady w domu nie miala:loveu:[/quote] Jesli Pani zainteresowana, możesz podac mój nr telefonu 604 10 50 18.
  9. [IMG]http://i31.tinypic.com/10p7osx.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/2zsctpf.jpg[/IMG] Kochany, mądry Gucio:loveu:... ..i pomysleć, że nie dawano mu szans na życie, że miał być uśpiony.... Co zrobić, by sklonowac DOM Gucia?:cool3:
  10. Mail i zdjecia od Państwa Gucia:lol:... [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]"... tak w skrócie jak minął [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]tydzień Gucia u nas.[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Jak wspomniałem w rozmowie telefonicznej we wtorek pojechałem z Guciem [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]do lecznicy. Ponieważ zauważyliśmy z żoną w poniedziałek po zabawie [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Gucia (bieganie za kawałkiem węża od wody) gdy odpoczął to przy [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]wstawaniu miał kłopot z lewą nogą tylną. Postanowiliśmy, że musimy [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Gucia gruntownie przebadać byśmy wiedzieli jak mu pomóc i jak z nim [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]postępować. Zrobiliśmy prześwietlenie bioder, serduszka i całego[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]brzuszka. Okazało się, iż Gucio ma zdeformowaną panewkę i główkę kości w[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]lewym biodrze, prawa jest w miarę dobra. Serce jest OK, nieznacznie [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]powiększona prawa komora, pozostałe narządy w porządku. Jeżeli nie [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]będzie żadnych niepokojących objawów to kontrola serca za rok. Co do [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]biodra to otrzymaliśmy na próbę karmy ROYAL CANIN, którą Gucio [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]zaakceptował, i którą będzie karmiony. Zmiany na lepsze mają być [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]widoczne po 6-8 tygodniach podawania tej karmy. Oczywiście Gucio będzie [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]też trochę rozpieszczany innymi smakołykami. Bardzo lubi twaróg (taki[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]prawdziwy z mleka prosto od krowy), zajada również maliny prosto z [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]krzaka, i lubi przekąsić przed snem jabłko. Kłopotów żołądkowych nie ma i to nas cieszy. W niedzielę po Państwa wyjeździe reagował na każdy przejeżdżający samochód. Wieczorem na spacer poszliśmy w stronę drogi, z której wjeżdżaliście Państwo w naszą osadę, Gucio tam szedł. Po dojściu[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]do drogi zatrzymaliśmy się a Gucio patrzył w tę stronę, z której [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]przyjechał. Powiedziałem do Gucia, że Pani pojechała i teraz to jest [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Twój dom u nas. Powiedziałem, że jest kochany i teraz już do końca [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]swoich dni będzie z nami, i że ja mam siwe włosy i Gucio siwą brodę i[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]będzie nam super, będziemy chodzić na spacery dwaj starsi "panowie",[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]że pani będzie na nas czekała z czymś dobrym. Po tej rozmowie[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]wróciliśmy, od zabudowań Gucia puściłem ze smyczy (bo bardzo szybko szedł i ciągnął w stronę domu) Gucio poleciał i od razu do bramki i czekał aż dojdę, gdy otworzyłem to pobiegł do domu i do pani z radością w ogonku i[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]radością całym sobą. Doszliśmy z żoną do wniosku, że Gucio po tym spacerze i swoistym pożegnaniu z Panią tam na drodze zrozumiał, że to jego dom i tak musi być w jego życiu, że będzie miał swój dom, swoje miejsce na ziemi. Pierwsze dwa dni nie zszedł sam z tarasu na ogród, we wtorek zszedł i położył się w cieni przy piaskownicy pod lipą. W środę został[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]pierwszy raz sam na posesji, zostawiliśmy otwarty wiatrołap aby mógł sobie[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]wyjść. Dzielnie się spisał (relacje sąsiadów), gdy ktoś przechodził lub [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]przejeżdżał przy posesji to szczekał. [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Lecz największą frajdą dla Gucia od piątku jest oczko i kaczuszki.[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Gucio chodzi ciągle i nawet godzinę jest wpatrzony w kaczki, których nie da się złapać chociaż ochota wielka. lubi też oglądać ryby podczas [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]karmienia bo coś w tej wodzie się dzieje. Wtedy tak sympatycznie [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]przekręca głowę i patrzy i wygląda bajecznie śmiesznie.[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Chodzimy dwa razy dziennie na dłuższe spacery, które Gucio uwielbia i [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]gdy zbliża się godzina (szczególnie wieczorem ok. 19-tej) to[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]przychodzi popiskuje i kręci się, tak od dwóch dni. Na początku nie wiedzieliśmy o co chodzi, jedzenie do miski a on nie, tylko patrzy tymi swoimi mądrymi oczami i popiskuje i idzie do drzwi, kolacja dopiero po spacerze i odpoczynku, wtedy wymiatam z michy wszystko.[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Bardzo lubi dzieci jeżeli gdzieś widzi to bardzo ucieszony leci. Naszego [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]wnusia nie odstępował na chwilę, chodził przy nim wszędzie, tylko[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]wnusio do Gucia „nie ciałowć Macisia, nie ciałowć” (całować).[/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Tyle po tygodniu bycia razem. Kochane fantastyczne stworzenie, posłuszny, ułożony Gucio. Przesyłam Państwu parę fotek Naszego Gucia, za jakiś czas więcej.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3]Pozdrawiamy...."[/SIZE][/FONT][/COLOR] [IMG]http://i27.tinypic.com/2j3qqgy.jpg[/IMG] [IMG]http://i26.tinypic.com/5dpkwn.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/fazitv.jpg[/IMG] [IMG]http://i32.tinypic.com/9lietl.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/2igbuo6.jpg[/IMG]
  11. :glaszcze:To przykre, kiedy nie mozemy pomóc zwierzaczkom.
  12. U mnie tez spał na dywanie, może mu gorąco, albo był tak przyzwyczajony, ma taki gesty podszerstek. Sunie, są pewne, ze taki brzdąc im nie zagraża:lol:.
  13. "Tanitko", bardzo, bardzo dziękuję za dt.:lol: Miło było poznać Ciebie, Bliskich i śliczne Sunieczki. Figielek wchodził po schodach, ale w zasadzie, to go wnosiłam i znosiłam. Tak, rzeczywiście, żebrak z niego okropny i uparty w tym wszystkim... A jak relacje z suniami?
  14. [quote name='milosnicy zwierzat']czy przyszedł jakiś e mail w sprawie Figielka[/quote] Tak, przychodza maile, na każdy odpowiadam mniej wiecej tak.... Figielek to psiak, ktory ma ok. 10 lat, adoptujacy musi zdawać sobie sprawę, ze piesio może miec różne dolegliwości, że trzeba bedzie go leczyć. Czy kazdego stac na to? Figielek moze byc zaborczy w uczuciach, bo on juz wie,co czuje pies[COLOR=windowtext], przeniesiony nagle w nowe, ograniczone kratami, nieznajome miejsce, co znaczy samotność. [/COLOR] Figielkowi jest potrzebny dom rozsądny, zdający sobie sprawę, że to przede wszystkim starszy piesek, że nie jest juz on wesołym zabawnym malutkim psiaczkiem. [FONT=Comic Sans MS][FONT=Verdana][SIZE=2]Starość psa, to sprawdzian nie tylko miłości, ale przede wszystkim odpowiedzialności ludzi.[/SIZE][/FONT][/FONT]
  15. Figielek nie ma kłopotów z biegunką, zjadł kolację. W domu dotąd nie nabrudził, gdy został sam, na krótko, nie szczekał. Waży ok. 4 kg.
  16. Umaszczenie psiaków dobrane pod kolor włosów Pańci...:lol:
  17. Dzis przeczytałam...:-(, tak mi przykro...serdecznie Wam współczuję... Vectorku.... [*]
  18. Ufff..., udało mi się nakarmic maluszka, stosując fortele:cool3:, nawet pół tabletki witaminowej też zjadł. Na pewno nie lubi marchewki. Moje psiaki nie narzekały na jego kaprysy, miały pyszne niedzielne danie p.t. "po Figielku". Figielek ma mordkę jak jeżyk, wczoraj wieczorem spotkał takiego małego na spacerze, reszta, chyba "yorczkowata".
  19. Noc minęła b. spokojnie. Figielek nie nabrudził, a miał do tego prawo... Martwi mnie, ze nie chce jeść gotowanego kurczaka z ryżem i marchewką, gardzi też suchym. A moze to ząbki wymagaja "renowacji"? Jednak "ludzkie" jadło bardzo go nęci. ;) Jesteśmy umówione z "tanitką" jutro:lol:. Wczoraj miał "zrobioną" w Poliklinice Wet. biochemię i morfologię. Jedynie morfologia wskazuje na jakiś stan zapalny. Czekam na wyniki badań... [URL="http://i28.tinypic.com/24xj6g1.jpg"][IMG]http://i28.tinypic.com/24xj6g1.jpg[/IMG][/URL]
  20. No to nadal trzymamy kciuki... Trzeba wierzyc, ze będzie dobrze...
  21. Anetko, trzymaj się, bo wiem, że życie Cię ostatnio nie rozpieszcza...
  22. [quote name='AMIŚKA'][B][COLOR=blue] [/COLOR][/B][SIZE=1][COLOR=deepskyblue]Chciałabym to widzieć.....:eviltong:[/COLOR][/SIZE][/quote] Ja też:evil_lol:... Rzeczywiście, napędziła Wam strachu...
  23. Jak wypadły odwiedziny:razz:?...
×
×
  • Create New...