Moja ninka nie lubi wszystkich psów,oprucz jednego amstafa z ktorym sie bawi. I to jest bardzo dziwne,bo jest psem zabranym z walk prawdopodobnie,a nie lubi tak najbardziej coli i onków i ogolnie długowłosych, no astów tez ale to tak w miare,jak widzi ze sa nie agresywne to jako tako,no ale tylko z tym jednym pozwalam jej sie bawic. A jak juz psy jakiegolwiek zaczna na nią zęby szczerzyc,warczec albo nie daj boże szczekac to juz jest oburzona, sfrustrowana i zaczyna prygać ale po upomnieniu daje se spokój